Ile feministek leci aktualnie do Kabulu, by pomóc afgańskim kobietom? Ile wychodzi z piorunami na ulice pod ambasadę USA? Tak to jest, jak się kibicuje lewackiemu Bidenowi z powodów genderowo cholera wie jakich, a potem się dziwi, że polityka to nie tylko programy równościowe.

Przez 20 lat USA dozbroiły lepiej dzisiejszych talibów niż wschodnią flankę NATO, a ostatnio wzmocniły sojusz Rosja-Niemcy, wycofały się z sankcji na NS2, ale winny jest Kaczyński (bo przez PiS podobno na całym świecie nas nie lubią jako rzeczą rodzimi geopolitycy wykształceni na komentarzach na Onecie). I jeszcze te żydowskie kamienice. PiS nie chce ich Żydom podobno oddać i znowu przez Kaczyńskiego tej Polski na świecie nie lubią.

Osobiście głosuję na Konfederację, ale antyPiS o retoryce skrajnego debila doprowadza mnie do dreszczy. Pomijam fakt, że ograbieni Żydzi już nie żyją, że zabili ich Niemcy, że Polska była ofiarą II wojny, że występujący o kamienice to najczęściej potomkowie możnowładczych Rotschildów, Warburgów i innych Żydów, którzy nie wydali dolara, by ratować żydowską biedotę w Europie, ale jednak kiedy pomyślę, że święta religia Holocaustu jest źródłem biznesu Izraela współczesnego, a żaden z tumanów prosemickich nie wie nawet, że niespełna 30 lat temu, podczas dwóch wojen kongijskich głównie maczetami zamordowano 6 milionów ludzi, to mnie szlak trafia. Nota bene, reszty dokonała kolejna wojna, w sąsiedniej Rwandzie, gdzie rządzi obecnie jeden z liderów rzezi, nota bene wspierany przez USA.

Co na to ONZ, UE, feministki, wolnościowcy, Izrael i ty Julko i Brajanku, którzy malując kota prezesa na kartoniku uważacie, że walczycie o lepszy świat?