Państwo Stalina rządziło się takimi samymi regułami, jak III Rzesza Hitlera. Czy zdaniem kremlowskiego politologa powinniśmy dokonać rehabilitacji „ofiar” Norymbergii?

20 stycznia niejaki Jewgienij Satanowski, czołowy rosyjski politolog obnażył podstawową zasadę sowieckiej (rosyjskiej?) geopolityki.

Stalin po prostu wypełniał obowiązki głównodowodzącego armią – we wszystkim, co wydarzyło się w Katyniu i we wszystkim, co było związane z Powstaniem Warszawskim – stwierdził Satanowski. – Żaden normalny dowódca wojskowy nie pozostawiłby na swoich tyłach grupy dobrze przygotowanych oficerów z wrogiej armii – wskazał. Komentator nie zaznaczył przy tym, że polscy oficerowie znaleźli się na tyłach Armii Czerwonej nie z własnej woli, ale jako jeńcy wzięli do niewoli w wyniku napaści Sowietów na Polskę.

To okropne – stwierdził w odpowiedzi prowadzący program, Władimir Sołowjow. – To życie, to historia. Podła i krwawa, ale jej nie tworzą ludzie z czystymi rękami. Zgadza się, Stalin był tyranem i katem. Tak! A kto nim nie był?! Piłsudski? – pytał prowokacyjnie Jewgienij Stanowski.

https://www.dorzeczy.pl/kraj/127048/pochwala-mordu-katynskiego-w-rosyjskiej-telewizji-panstwowej.html

Tutaj oryginał:

https://www.youtube.com/watch?time_continue=14&v=4ga1-b7UVz0&feature=emb_title

O Polsce zaczyna się ok. 1:59:00.

Cóż wynika z wypowiedzi Satanowskiego? Oczywiście prócz pożywki dla filoputinowskiej „prawicy”, która zaraz wyciągnie żydowskie korzenie Jewgienija i zacznie nimi potrząsać krzycząc, ze „żydy chcą poróżnić Słowian!

Przede wszystkim kolejne potwierdzenie bezprzykładnej zbrodni dokonanej na bezbronnych jeńcach.

Ale nie tylko.

Zdaniem byłego prezesa Rosyjskiego Kongresu Żydów (2001-2004) mordy jeńców są powszechne i wynikają z troski dowódców o przebieg kampanii.

Innymi słowy słynny Kommissarbefehl (czyli „Rozkaz o komisarzach”) wydany jeszcze 6 czerwca 1941 r. przez feldmarszałka Wilhelma Keitla i nakazujący rozstrzeliwanie bez sądu wziętych do niewoli komisarzy politycznych sowieckiej armii był jak najbardziej zgodny z… sowieckimi zasadami prowadzenia wojny.

A i dzisiaj, sądząc po tonie wypowiedzi Jewgienija, byłby usprawiedliwiony.

Żaden bowiem niemiecki dowódca wojskowy nie pozostawiłby na swoich tyłach grupy dobrze przygotowanych oficerów z wrogiej armii.

Na dodatek zaprawionych ideologicznie i przez to szczególnie niebezpiecznych.

W podobny sposób można też usprawiedliwiać inne zbrodnie niemieckie na terenie zdobytych ziem sowieckich, Babiego Jaru nie wyłączając.

Bo żaden normalny dowódca…..

Jewgienij Satanowski mimo woli udowodnił, że Związek Sowiecki niczym nie różnił się od III Rzeszy. A pod pewnymi względami był nawet gorszy – Niemcy bowiem nie mordowali wszystkich wziętych do niewoli oficerów armii, z którymi walczyli.

Poza sowieckimi, ale to zdaniem Satanowskiego było i dalej jest obowiązkiem głównodowodzącego armią.

Czy za chwilę Rosjanie zaczną domagać się rewizji wyroków norymberskich?

Co poniekąd nie zdziwi, bo przecież powinni siedzieć na ławie oskarżonych razem z niemieckimi bandytami.

21.01.2020

Fot. GUŁAG