Zapraszam na pierwszą część wywiadu, jaką przeprowadziłem z Witoldem Gadowskim.

Robert Brzoza:

Wysuwam taką tezę, że na polskiej prawicy medialnej wchodzimy w proces kłamstw. Po 1989 roku zostały zbudowane propagandowe media, jak gazeta wyborcza czy tvn, ale od dłuższego czasu podobne rzeczy dostrzegam na prawicy. Wypowiadane są półprawdy, półkłamstwa o historii Polski czy roli zachodu w Polsce i na świecie.

Bardzo dobrze, że mamy rozpracowanego Putina i zbrodnie ZSRR, ale dlaczego nie mówi się prawdy o zbrodniach zachodu ?

Jak możemy budować nową Polskę, skoro nie przekażemy prawdy historycznej o:

  • sprzedaniu Polski przez dzisiejszych sojuszników w Jałcie ?
  • o sprzedaniu Polski przez Anglię podczas Powstania Warszawskiego ?
  • o wykorzystaniu do własnych celów Solidarności przez USA ?
  • o zdradzie Lecha Wałęsy ?
  • kłamu o destrukcyjnym planie Balcerowicza napisanego przez Jeffrey Sachsa i George Soros ?
  • o ekonomicznym zniewoleniu świata przez bankierów międzynarodowych ?
  • o „mordowaniu” światowej ekonomii przez FED ?
  • o toczącej się walce monetarnej pomiędzy Rosją a USA ?

Tych wątpliwości jest ogrom. Wymieniłem tylko kilka.

Jakie jest Pana zdanie na ten temat ?

Witold Gadowski:

Uważam, że nie ma symetrii pomiędzy Rosją a zachodem. Zagrożeniem dla Polski są zarówno budzące się imperialne zakusy Niemiec, jak i polityka Władimira Putina.

Putin jest wrogiem Polski i nie zgadzam się z tym, że w Polsce jest nagonka na Putina. Jego reżim jest wrogi Polsce i daje temu wyraz od wielu lat prowadząc wojny handlowe, a w tej chwili wprowadzają różne machinacje węglowe.

To, co czyni Rosja dla Polski jest bardziej szkodliwe, niż to, co czyni zachód. Co do zachodu, to nie należy mieć żadnych złudzeń. Działa tylko i wyłącznie we własnym interesie. Jeżeli mogą eksploatować Polskę, to będą to robić ponieważ mamy słaby rząd, nie zdolny do przeciwstawienia się im.

Robert Brzoza:

Pan patrzy na Rosję i Putina z pryzmatu polityki PO i PiS. A teraz popatrzmy z innej perspektywy. Jaka byłaby Rosja i Putin, gdyby Polska walczyła o własną suwerenność ? Gdybyśmy nie pchali się na wojny amerykańskie w Iraku, Afganistanie czy Syrii. Oznaczałoby to sprzeciw zachodowi w wielu kwestiach. Dzisiaj nie ma klarownej polityki międzynarodowej. Raz jest Smoleńsk, czyli bratnia współpraca, a raz nagonka na Putina.

Witold Gadowski:

Nie ma nagonki na Putina. Jest to przedstawienie faktów. Albo Stany Zjednoczone będą wspierać Polskę, tym samym ocalimy sporą dozę niepodległości przed Niemcami i Rosją, albo staniemy się obszarem rozrywanym pomiędzy wpływami rosyjskimi i niemieckimi. Jesteśmy zbyt słabi, aby stawiać się skutecznie i Moskwie i Berlinowi. To są nasi odwieczni wrogowie, tutaj nic się nie zmieniło.

Stany Zjednoczone są jedynym sojusznikiem, który w myśl swoich interesów może przy okazji zagwarantować nam obronę Polski. Dlatego, że Stany Zjednoczone nie chcą dopuścić do hegemoni międzynarodowej Rosji i to jest słuszne. Dopóki USA będzie realizować taką politykę, to jest nam z nimi po drodze.

Niestety Amerykanie politykę prowadzą lewą ręką. Ich główne zainteresowanie to Pacyfik i Bliski Wschód.

Robert Brzoza:

Czy koszty współpracy z USA  nie są za wysokie dla Polski ? Jednym z kosztów jest akceptacja polityki Izraela. Kolejnym kosztem to poddaństwo ekonomiczne.

Prawica i Pan nie dotykacie tego tematu.

Kraje BRICS to jest ta słoneczna część brzegu, która broni ekonomię przed zapędami amerykańskimi (bankierów międzynarodowych). Jeżeli weźmiemy pod uwagę, jak powstaje pieniądz, jak powstaje kredyt, skąd się biorą odsetki, dlaczego Polska nie ma niezależnej złotówki, dlaczego mając własną złotówkę musi korzystać z kredytów, zamiast emitować odpowiednią ilość pieniądza i wrzucać do gospodarki.

Kto nam to wszystko zabrania ?

Bankowcy, których popiera zachód i Unia Europejska, której polityka zarządzana jest zza oceanu.

Nie zapominajmy, że FED zaśmieca świat ogromną ilością dolara.

Czy Polsce nie zarzucono niewidocznej pętli na szyję ?

Witold Gadowski:

Nie ma zgody. Dlatego, że Unia Europejska jest próbą wyrwania Europy, dość samobójczą zresztą, spod opieki Stanów Zjednoczonych, także militarną.

Cele Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych nie są tożsame. Polska w skali światowej jest krajem małym, jeżeli chodzi o potencjał gospodarczy i kurczącą się demografie. Przy tej tendencji, przy świadomości, że polskie elity są bardzo słabe musimy prowadzić bardzo czytelną politykę zagraniczną. Są różne opcje, co Polska powinna robić od koncepcji jagielońskiej poprzez koncepcje Piłsudskiego, która jest tożsama z Jagielońską.

Tylko że dziś mamy konkretne położenie geograficzne i konkretne warunki ekonomiczne. Nie jesteśmy krajem, który może gospodarczo samostanowić o sobie.

Robert Brzoza:

To znaczy, że mamy iść na kolejną wojnę do Iraku za cenę utrzymania petrodolara ? Czy mamy iść na kolejną wojnę z wykreowanym Państwem Islamskim – ISIS, która toczy się ponownie na terenach Syrii i Iraku ? To są wojny amerykańskie, w których Polska nie ma żadnych korzyści. Negatywy uczestniczenia w nich są potężne jak choćby utrzymanie wojny z Rosją.

Czy te koszty nie są za duże ?

Witold Gadowski:

To już jest kwestia polityki polskich elit, dlatego że wysyłając wojska na działania ekspedycyjne Stanów Zjednoczonych powinniśmy żądać za to stosownych gratyfikacji.

Nie powinny obowiązywać wizy do Stanów Zjednoczonych, tym bardziej że Polacy nie będą masowo wyjeżdżać do tego kraju. Łatwiej jest wyjechać do Europy niż do Nowego Jorku.

Polski rząd jest słaby, polskie elity są słabe, nie dostatecznie targują się ze Stanami Zjednoczonymi.

Jednak kierunek polityki na zbliżenie się ze Stanami Zjednoczonymi jest dla Polski konieczny. W przeciwnym wypadku będziemy rozrywani pomiędzy Moskwą a Berlinem. Mamy dwóch sąsiadów o dużym potencjale, zbyt dużym, jak na możliwości Polski.

Robert Brzoza:

Zgadzam się z poglądem o koalicji ze Stanami Zjednoczonymi, ale na całkowicie odmiennych warunkach. Obecnie ta współpraca zbudowana jest na fałszu historycznym i kolonializmie. Muszą nam pozwolić odbudować gospodarkę. To z FED idą zakazy odzyskania niezależności nad złotówką. To z USA idą zakazy odbudowy PSB-Polskiego Systemu Bankowego czy emisji pieniądza poprzez NIDPI – „Niezależny Instytut Druku Pieniądza i Inwestycji”. To z wykorzystaniem Ameryki, bankowcy zbudowali kolonialny system bankowo-finansowy.

Ten układ jest kompletnie niekorzystny dla Polski. Ja nie mówię o zrywaniu stosunków z USA. Ten kraj powinien być punktem obronnym dla Polski. Ale zacznijmy mówić prawdę. Te półprawdy czy półkłamstwa prawicy medialnej są kolejnym etapem zakłamania Polaków.

W mediach istnieje tylko Putin, a gdzie Obama jako przedstawiciel zachodu, gdzie Izrael, który morduje Palestyńczyków bez żadnego krytycyzmu Rosji i USA ?

Witold Gadowski:

Obama jest najsłabszym prezydentem Stanów Zjednoczonych. To nie ulega wątpliwości i to w Polsce jest dostrzegane. Rosja jest krajem totalitarnym i agresywnym. Stanowi dla nas największe zagrożenie. Niemcy zerwane z amerykańskiej smyczy też stanowią dla nas zagrożenie. Im więcej Ameryki w Europie tym bezpieczniejsza polityka. To powtarzam, ponieważ do tego jestem przekonany.

Natomiast w szczegółach polityki nie zgadzam się z polskimi elitami, które poddańczo wykonują amerykańskie polecenia, nie uzyskując za to odpowiednich gratyfikacji dla kraju.

Robert Brzoza:

Dlaczego ja trochę patrzę innym okiem na Rosję i Putina ? Ponieważ popieram działania krajów BRICS. Odważnie walczą z tym, co ja nazywam finansjerą, czyli międzynarodowymi bankowcami mającymi olbrzymi wpływ na politykę USA, zachodu i systemu bankowo-finansowego.

Witold Gadowski:

Kraje BRICS są różnorodne. Rosja nie jest normalnym krajem. Rosja jest krajem zbrodniczym. Dziś w istocie swojego ustroju, swojej ideologi, za którą stoi Aleksander II jest krajem zbrodniczym, który stanowi numer jeden, jeżeli chodzi o zagrożenie niepodległości Polski.

Robert Brzoza:

Na czym dzisiaj polega ta zbrodniczość ?

Witold Gadowski:

Zbrodnia polega na wymuszaniu siłą, wszelkich ustępstw, które chce Moskwa.

Robert Brzoza:

Tak ale tak działają państwa, które mają własne służby dbające o swój interes gospodarczo-polityczny. Gdzie w takim razie jest obronność Polska ?

Nie tylko Rosja tak działa. Każdy kraj wydziera własne korzyści ze słabego państwa polskiego.

Witold Gadowski:

Rosja nie jest normalnym krajem. Rosją rządzą służby specjalne pod patronem cywilnej kontroli. Rosją rządzi terror i totalitarna władza. Tam nie ma żadnej demokracji ani żadnych struktur państwowych.

Rosja jest krajem słabym gospodarczo. Jej gospodarka jest tylko trzy razy większa od gospodarki Polski. To jest paradoks.

Rosja żyje z surowców i jak skończą się jej surowce to padnie. Demografa zabije Rosję.

Natomiast jeżeli chodzi o świat, to Rosja przestaje się liczyć. Usiłuje jeszcze grać, usiłuj jeszcze coś dodać polityce Stanów Zjednoczonych. Głównym rywalem USA są Chiny. Tu toczy się główna walka o hegemonię: gospodarczo i politycznie. Dlatego Pacyfik jest pierwszorzędnym teatrem działań. Natomiast, my leżymy w trzeciorzędnym czy czwartorzędnym miejscu, jeżeli chodzi o dojrzałość polityki zagranicznej. I tak jesteśmy traktowani przez wielkich tego świata. I z tego należy sobie zdać sprawę. My możemy zachować się sprytnie, możemy zawierać sojusze, które coś nam dają. I tyle. Nie jesteśmy państwem, które może stanowić samo o sobie.

Robert Brzoza:

Na pewno Pana ocena częściowo jest zgodna z moimi poglądami. Natomiast dalej twierdzę, że źródłem wyjścia jest analiza polityki krajów BRICS, analiza powstaniu pieniądza czy rok 1913. Ale dobrze skończmy z polityką mocarstwowości, szanuję Pana punkt widzenia, przejdźmy teraz do polskiego podwórka i Pana… prezydentury.

Koniec części pierwszej. Część druga tutaj – „PiS traktuję jak taran”.

Witold Gadowski – dziennikarz, poeta. Był szefem w telewizyjnej jedynce. Wieloletni dziennikarz telewizji TVN, gdzie był reporterem programu „Superwizjer”. Dyrektor krakowskiego oddziału Telewizji Polskiej. Obecnie pisze w Salon24, stefczyk.info, w Sieci. Autor książek: „Wieża komunistów” (2012) – oparta na historii FOZZ. „Smak wojny” (2013), opisuje losy Andrzeja Brennera w czasie wojny w dawnej Jugosławii – w Kosowie. Obecnie pisze trzecią książkę o Smoleńsku.

Robert Brzoza

Robert Brzoza