„Kochajcie ojczystą ziemię. Kochajcie swoją świętą wiarę i tradycję własnego Narodu. Wyrośnijcie na ludzi honoru, zawsze wierni uznanym przez siebie najwyższym wartościom, którym trzeba służyć całym swoim życiem” – mówił Rotmistrz Witold Pilecki.

Bohater – miano, które w dzisiejszej dobie przeszło solidną transformację.W minionych latach takich ludzi było wielu. Zazwyczaj dopatrywano się cech godnych do naśladowania pośmiertnie. W czasach, kiedy funkcjonowali nie zabiegali o sławę, zaszczyty, promowanie dokonanych czynów. Uważali, że podjęte działania mają służyć wspólnemu dobru nielicznej grupie ludzi, bądź szerokiej grupie społecznej.

Okres międzywojenny, wojny, lata po ich zakończeniu był czasem wielkiego wyzwania wobec jednostek.

Znaczenie Bóg-Honor- Ojczyzna stanowiło motto, za którym podążali. Święty wyznacznik drogi, którą maszerowali nie bacząc na zagrożenia w różnych obszarach życia.

Na miano wielkiego Bohatera zasługuje bez wątpienia Rotmistrz Witold Pilecki. Zwyczajna, zarazem nadzwyczajna postać człowieka, który ukochał Ojczyznę ponad wszystko.

Syn, mąż, ojciec, Przyjaciel. Wiele patriotycznych wartości wyniósł z rodzinnego domu.

Jako młody chłopak wstąpił w szeregi harcerstwa. W 1914 r. przynależność do tej organizacji była zakazana przez władze rosyjskie. Zapewne w tych szeregach zaszczepiał w sobie ducha walki w słusznych sprawach. Wyzbywał się lęku, obawy przed konsekwencjami za prowadzenie „konspiracyjnej” działalności.

Witold miał wówczas zaledwie 13 lat.

W kolejnych latach dobrowolnie pełnił służbę na rzecz ukochanej Ojczyzny. Wrażliwość, empatia, dobro sprawiało, że u Jego boku stawali gotowi do walki koledzy.Miał cechy prawdziwego przywódcy. Imponował swoim angażowaniem się całym sobą w realizację zamierzonych celów. Kierował się osobistym wyczuciem.Logistyczne ustalania, rozważania nie były wówczas znane. Spontanicznie podejmowane decyzje przez Rotmistrza Witolda mogły szokować otoczenie.

13925345_657137667788964_1866758363697797062_n

Wszak nie wszyscy mieli w sobie tyle odwagi, by podejmować działania ryzykując najwyższą stawkę – własne życie.

Człowiek głębokiej wiary, wierny Boskim Przykazaniom od chwili ich zrozumienia, aż do śmierci.

 „Co sobie chcecie to mówcie, ale to był człowiek posłany przez Boga, który musiał przejść piekło oświęcimskie, musiał. Musiał zrobić to, co zrobił. Sama ucieczka ojca z Oświęcimia jest cudem.(…) Dla mnie to rzeczywiście jedna ze stacji drogi krzyżowej… i ta ostatnia droga krzyżowa, która była najstraszniejsza, najstraszliwsza…” – mówi Zofia Pilecka-Optułowicz.

Słowa Córki Rotmistrza dowodzą, że piękne wartości wpajał bliskim, aby oni dalej mogli się nimi dzielić z kolejnymi pokoleniami.

Historię Rotmistrza Witolda Pileckiego poznajemy na przełomie ostatnich kilkunastu lat. Fragmenty Jego życia, czynów dokonanych w imię Miłości do bliźnich odnajdujemy w wielu źródłach. Fascynacja postawą Rotmistrza przenika do młodych, którym musimy przybliżyć obraz prawdziwych bohaterów – dumę naszego narodu.

Żyjemy w innych czasach, gdzie cywilizacja wyparła wiele najcenniejszych cech charakteryzujących naszych Ojców, Dziadków. Pamięć o nich musi być bezustannie żywa. Zacieranie pięknych serc przeszłości, to burzenie fundamentów, na których dzisiaj możemy funkcjonować.

7c849153c319317caa2049b24b037e85_L

Zadajmy sobie pytanie – jak w dzisiejszej dobie odbieramy drogowskaz pozostawiony przez przodków

Bóg-Honor-Ojczyzna.

Ile mamy w sobie Boga, Honoru, ile Ojczyzny?

Drogę jednej z piękniejszych postaci minionego stulecia opiszę etapami.

Zapraszam do odwiedzenia strony projektu: „Rotmistrz Pilecki Bohater Niezwyciężony„.