Jestem w rozmiarze plus size bez względu czy się to komuś podoba czy nie ludzie w większym rozmiarze też mają prawo bytu. Problem ludzi z plus size pojawia się zawsze gdy trzeba kupić jakieś ubranie. Nie chodzi o brak pieniędzy tylko chodzi o to że aby znaleźć coś godnego uwagi trzeba się nieźle naszukać. Zawsze wydawało mi się że ciuchy w większym rozmiarze muszą być „babcyne”. Dlatego nie znosiłam zakupów. Od jakiegoś czasu zaczęłam kupować ubrania w internecie. Brakowało mi by zobaczyć jak dane ubranie wygląda na kimś kto ma rubensowskie kształty.
Przez zupełny przypadek natrafiłam na live na Facebooku.
Allmexxl tak nazywa się strona na Facebooku, tam wszystkie jesteśmy z sobą per ty. Mówię od razu, to nie jest artykuł sponsorowany przez Monikę. To jest tekst, która ma pokazać nam kobietom plus size że piękno nie ma rozmiaru. Przy czym muszę to powiedzieć głośno, Monikę z jej energią, poczuciem humoru i podejściem do życia lekarze powinni przepisywać na receptę, jako najlepszy antydepresant.
Renata Bedra.: Czym się zajmujesz?
Monika Sawińska: Obecnie prowadzę firmę ( sprzedaje ubrania plus size w sieci tzn . transmisje sprzedażowe) w lutym minie rok od początku tej szalonej
przygody.
R B.: Skąd pomysł na taką formę sprzedaży, i co robiłaś wcześniej?
M.S: Skąd pomysł…. co robiłam wcześniej… Nie ukrywam ,że pomysłów było wiele ale żaden nie wydawał się tak bliski jak ten, Przychodzi taki moment w życiu, że zastanawiasz się co dalej… co chcesz robić?
Moja praca przez wiele lat była związana z bankowością … tak tak , jak wchodzisz do Banku i widzisz tą Panią za biurkiem to właśnie byłam ja w odpowiednim ubraniu nienagannym makijażu i mówiąca to co powinnam są pewne normy prowadzenia rozmów z klientami.
Zawsze miałam duży „problem” ze swoją ekspresją, zawsze pełna energii, zawsze chciałam wiedzieć więcej. Moje rozmowy nie były standardowe co różnie było przyjmowane natomiast cieszyłam się dużym uznaniem klientów. Co miło wspominam do dziś.
R.B.: Jakie to uczucie prowadzić live?
M. S.: To jest dobre pytanie dlatego,że za każdym razem inne… KAŻDE SPOTKANIE wiąże się z różnymi emocjami wszytko zależy jaki masz dziś co się obecnie wydarzyło o czym myślisz… ale tak jest zanim nie zaczniesz. W chwili gdy naciskasz ten magiczny guziczek (rozpocznij transmisję) Mam wrażenie, że przenoszę się w inny wymiar wiem wiem jak to brzmi ale uwierz mi dostaje takiej energii , radości i jak widzę dziewczyny które wchodzą witają się .. wtedy jest pełnia szczęścia.
R.B.: Jesteś kobietą plus size, a Twoim atutem jest śliczna buzia. Jak o nią dbasz?
M.S.: Kobieta plus size. Tak jestem kobietą która nosi większy rozmiar od tego co uznawane jest za normę ( w mojej ocenie bardzo krzywdząca ocena) i tak jak piszesz o buzi sympatycznej nie ukrywam, że chodzę na różne zabiegi które pozwalają choć troszkę spowolnić upływający czas, nie wstydzę się tego bo uważam, że każda z Nas jeżeli ma takie życzenie, ochotę ma do tego prawo i nikt nie powinien oceniać naszych decyzji.
R.B.: Masz cudowną aurę , zarażasz optymizmem jak to robisz?
M.S.: To jest bardzo trudne pytanie .. nie umiem Ci odpowiedzieć jak to robię ponieważ wszytko co widzisz Ty i inni to samo wypływa ze środka mnie w moim życiu zawsze było tak że przyciąga różnych ludzi nigdy ich nie szukałam to Oni znajdowali mnie . Tak sobie myślę, że jeżeli wypływa z Ciebie prawda, nie udajesz i nie wmawiasz innym ,że zawsze jest pięknie i kolorowo a „dzień będzie trwać wiecznie” to ludzie to widzą i to Oni wybierają Ciebie i chcą trwać przy tobie i to jest ta siła ( aura) ( chyba właśnie sama odpowiedziałam sobie na to pytanie ).
R B.: Allmexxl to nie tylko Monika, kto jeszcze?
M.S.: Jestem otoczona wspaniałymi ludźmi, mam to szczęście że mogę pracować ze swoją mamą Lilą Sawińską oraz Adrianną Pietrowską i Robertem Kwiatkowskim. Mam to szczęście że otaczają mnie ciekawi ludzie.
R B.: Na całym świecie panuje pandemia , wiele sklepów zostało zamkniętych ale Ty chyba nie narzekasz na brak klientek?
M.S.: Tak to jest bardzo ciężki czas dla przedsiębiorców z wielu branżach ja akurat miałam to szczęście gdzie wybrałam dobrze na obecną chwile ale to nie jest tak, że nie posiadam obaw co będzie z jutrem żyjemy w takich czasach że trzeba myśleć tu i teraz przyszłość nas wszystkich jest tak niepewna czego mamy namacalne przykłady tragedie ludzkie, temat bardzo złożony .
R.B.: Twoje livy sprzedażowe to nie tylko sprzedać ciuch i koniec. Stworzyłaś u siebie jaką jakby rodzinę. Też masz takie odczucie?M.S.: I to jest coś jak już o czym wcześniej mówiłam, Live to nie tylko sprzedać to jest relacja która buduje się od podstaw i powiem Ci ,że kompletnie nieświadomie przynajmniej w moim przypadku dziewczyny ( klientki) zaczęły uczestniczyć w moim życiu jak i w tych cudownych chwilach gdzie jestem w skowronkach jak i tragediami, które w ostatnim czasie przeżyłam. Gdzieś jest ta nić która to wszystko łączy I TAK JEST. Widzę również ,że gdzieś jestem taką spójnią i w relacjach które One same między sobą sobie tworzą i to jest fajne allmexxl nabiera tu już innego znaczenia.
R.B.: Niedawno świętowałaś rocznicę prowadzenia firmy, czy to był dobry rok?
M.S.: Tak, zawodowo to był rok pełen nauki , uczenia się na własnych błędach, samodyscypliny , cudownych chwil jak i momentami chwil zwątpienia, ale to jest oczywiste, że jak tworzymy coś od podstaw borykamy się z różnymi problemami , wątpliwościami. Teraz czuje, że stoję twardo na nogach.
R.B.: W rocznicowego liva klientki zrobiły Ci mega niespodziankę. Co wtedy czułaś?
M.S.: Jak myślę o tym to daje słowo ciągle czuję te emocje , radość, szczęście. To co otrzymałam od dziewczyn to jak to zorganizowały to ile pracy w to wszystko zostało włożone to pokazuje mi ,że to co robię ma to sens na wielu poziomach mam takie poczucie, że ALLMEXXL to nie tylko fajne ubrania Plus size to coś więcej.
R.B.: Śpieszę wyjaśnić tym którzy nie śledzą strony Moni że w dniu rocznicy odbywał się live jak zawsze. Nagle przed kamerą na żywo pokażał się Robert z kwiatami, smakołykami i innymi niespodziankami. Monika która zawsze ma coś do powiedzenia , zaniemówiła a łzy szczęścia popłynęły po policzkach. Klientki porozumiały się z pracownikami po to by zrobić taką niespodziankę. To chyba mówi samo za siebie.
R.B.: Transmisje na żywo trwają dość długo, czy jesteś po nich zmęczona?
M S.: Prowadzę live zazwyczaj wieczorami kończę dość późno i tak czasami jest, że jest ogromne zmęczenie bo pamiętaj że ta praca nie polega tylko na robieniu live. To co Wy kobietki oglądacie to jest wisienka na torcie tej pracy . Tak naprawdę praca zaczyna się wczesnym rankiem i kończy późną nocą i naprawdę trzeba to kochać żeby iść do przodu i dawać z siebie 100%.
R.B.: Czy odczuwasz dyskomfort z powodu tego że Twój rozmiar to plus size?
M.S.: Czy dobrze się czuje z tym ,że jestem plus size? I tu Cię zaskoczę nie zawsze czuje komfort są sytuacje, że chętnie bym się zamieniła z kimś o wiele szczuplejszym np. przy zawiązywaniu butów bądź zakładaniu skarpetek . Każda z nas ma kompleksy i czy będziemy plus size czy tzw. szczypioreczek ( tak mówimy u nas na transmisji o dziewczynach drobnych) zawsze będzie to ale i dochodzę do wniosku ,że gruby chudego nigdy nie zrozumie i odwrotnie. a To, że czasami mamy ochotę zamienić się na skórę z kimś innym to oczywiste … ideały nie istnieją i czym szybciej to zrozumiemy tym będziemy zdrowsi psychicznie.
R.B.: O czym marzysz jako kobieta?
M.S.: Marzę o szczęściu ( haha pewnie teraz myślisz – jak my wszyscy) chce osiągnąć spokój wewnętrzny , równowagę która pozwoli mi znaleźć się w takim miejscu gdzie wszystko będzie łatwiejsze , prostsze nie mówię tu o rzeczach materialnych bo jak wiemy raz na wozie raz pod wozem, z WIEKIEM DOCENIAM SPOKÓJ i ludzi którzy mi go dają. No i miłość , ale to jest temat rzeka.
R.B.: Co czujesz widząc tyle kobiet wracających do Ciebie na zakupy?
M.S.: Czuje, że dałam radę i to motywuje ,żeby nie obniżyć poprzeczki jak to moja kochana mama mówi (dziecko takie zaufanie które otrzymujesz do czegoś zobowiązuje) i tego się trzymam i nie zamierzam tego zmieniać.
R.B.: Masz czas na życie prywatne?
M.S.: Obecnie tego czasu mam bardzo mało ale to jest normalne firma tak naprawdę jest rok na rynku , rozwijamy się mam wspaniałych współpracowników którzy starają się jak mogą żeby mnie odciążyć .. i mam cichutką nadzieję ,że jeszcze troszkę i złapię ten upragniony oddech .
R.B.: Jak zareklamowałabyś zakupy u siebie?
M.S.: Wiesz, mówić można wiele, reklamować się a ja bym chciała, żeby w wolnej chwili weszły do mnie na live zobaczyły co tam się dzieje i dobrze bawiły. Później zdecydują czy chcą wrócić.
R.B.: Jestem jedną z tych klientek ( a idę o zakład że jest nas więcej) która wchodzi do Ciebie na live tylko po to by nabrać od Ciebie pozytywnej energii. Jak to robisz?
M.S.: Bardzo mi miło to słyszeć , tak jak już mówiłam wcześniej albo masz w sobie to światło którym chcesz się dzielić i nie udajesz albo szybko reflektory gasną bo ludzie czują kto ma tą niewymuszoną prawdę … i z tego co mówisz wnioskuję ,że mam te światełko:) a optymizm od dziecka siedział mi na plecach często słyszałam: Monia zdejmij tą 15 parę różowych okularów…do dziś siedzą na nosie .. i chce żeby tak zostało.
R.B.: Czego Ci życzyć?
M.S.: Teraz doceniam bardzo zdrowie więc życz mi tego dla mnie i dla najbliższych bo cała reszta jest możliwa i ja w to wierze. Powiem krótko gdybyś 1,5 roku temu powiedziała mi ,że moje losy tak się potoczą i teraz będę z Tobą rozmawiać o mojej firmie i o sobie … Nie uwierzyłabym. To jest najlepszym przykładem ,że większość mamy w głowie i pozytywne myślenie i bycie na tak daje siłę.
R.B.: Jeśli jest coś co chciałabyś przekazać swoim klientkom to teraz. Więcej okazji może nie być.
M.S.: Jedyne co mogę powiedzieć to DZIĘKUJĘ bo to co zawsze powtarzam bez Was dziewczyny nigdy by mnie nie było więcej słów nie trzeba pisząc to czuje ogromne wzruszenie i radość.
R.B.: Z ogromną radością przeprowadziłam rozmowę z kimś tak otwartym i serdecznym. Monika Sawińska  jest kobietą, córką , kocha zwierzęta , jest lekiem na całe zło. Czasem jak każdy miewa chandrę czy po prostu doła. Potrafi być najlepszym przyjacielem na świecie.Jest jaka jest , czyli z głową w chmurach, twardo stąpa po ziemi, jest jak woda i ogień. Monia jest najlepszą wersją siebie.