Ci co mnie znają bliżej, wiedzą, że jestem „Jajcarzem”.

Mama mówi do małej Małgosi lat 10: Idę na zakupy, a ty nikogo do domu nie wpuszczaj. Wiesz przecież ilu teraz różnych ludzi dookoła się włóczy. Jak wpuścisz, to mogą nas okraś, albo ciebie zabić. Zrozumiałaś.?

Tak mamo, wszystko jasne, mam nikogo pod żadnym pozorem do domu nie wpuszczać. Mama poszła na zakupy, a Małgosia została sama. Nie upłynęło pół godziny, a do domu ktoś dzwoni. Małgosia pyta przez zamknięte drzwi: Kto tam?

– To my Cyganki, powróżyć możemy. Dowiesz się kiedy wyjdziesz za mąż? Ile będziesz miała dzieci.

Małgosia: Chętnie, ale mama zakazała, żebym nikogo do domu nie wpuszczała!

– Nie?! – krzyknęła Cyganka.

Nie! – odpowiedziała Małgosia.

– Jak nie, to nie….- z rezygnacją odparła Cyganka. Ale za to, że nas nie wpuściłaś, zaklinam, że wyrośnie ci zając między nogami!!!

Od tego wydarzenia minęło 3-4 lata, Małgosia bierze prysznic i nagle spostrzega, że między jej nogami rośnie jakiś… meszek-zajączek. Przerażona woła mamę i opowiada co się wydarzyło parę lat temu, że taka Cyganka ją przeklęła i taki jakiś zając zaczyna rosnąć jej między nogami.

Mama spogląda w jej międzynoże /nazwa własna…hehehe/ i mówi z uśmiechem: – To ma być zając???!!! heheheheheh….. Podnosi kieckę, spuszcza majtki i mówi: – Spójrz! To jest zając!

Małgosia spogląda i……. – Mamoooooooo, a dlaczego on u ciebie ma taką szeroką gymbe??? /mogą być usta ….po warszawsku/.

Mama na to: – Małgoś, jak tyn twój zając zeżere tyla „marchewek” co mój, to tyż bedzie mioł tako szeroko gymba……heheheheh.

Dobranoc. Miłej nocyyy….

Autor: Sławomir Ciebiera