Rozumiem krytycyzm wobec PiS, ale zachowajmy resztki powagi. O ile to jeszcze oczywiście możliwe

//Rozumiem krytycyzm wobec PiS, ale zachowajmy resztki powagi. O ile to jeszcze oczywiście możliwe

Rozumiem krytycyzm wobec PiS, ale zachowajmy resztki powagi. O ile to jeszcze oczywiście możliwe

Za kilka dni odbędzie się w Warszawie defilada z okazji Święta Wojska Polskiego. W związku z tym od dwóch dni czytam o tanim militaryzmie PiS, o tym jakie to żałosne, jaki to wstyd etc.Trafiłem nawet na porównania z defiladami północnokoreańskimi.

I tylko jakoś nie przypominam sobie, aby żadna z osób dziś krytykujących, a w zasadzie częściej kpiących sobie z faktu, że w Warszawie odbywa się defilada miała jakiekolwiek uwagi, gdy np. w 2014 defiladę organizował rząd PO, a przyjmował ją Bronisław Komorowski.

Rozumiem krytycyzm wobec PiS, ale zachowajmy resztki powagi. O ile to jeszcze oczywiście możliwe.

Odnośnie do stanu sił zbrojnych to tak jak uważam b. ministra obrony Antoniego Macierewicza za wyjątkowego szkodnika to równocześnie ja sam teksty o tym jak zły jest stan sił zbrojnych pisałem na długo zanim gentleman ów został ministrem. I też jakoś nie mogę sobie przypomnieć by obecni „eksperci” cokolwiek wówczas pisali. A jest bardzo źle od lat i nikt nic z tym nie robi.

Skądinąd gdy słucham o tym, która z partii postsolidarnościowych – PiS czy PO – lepiej rządziła armią, to też ogrania mnie pusty śmiech, bo najwięcej nowego sprzętu nie kupiono ani za PO, ani za PiS, ale za czasów rządów SLD.

Fot. portal Prezydent.pl

Autor: Witold Jurasz
(tekst pochodzi z konta Witolda Jurasza na Facebook’u)

By |2018-08-12T11:49:32+00:00Sierpień 12th, 2018|Polityka|Możliwość komentowania Rozumiem krytycyzm wobec PiS, ale zachowajmy resztki powagi. O ile to jeszcze oczywiście możliwe została wyłączona

About the Author:

Redakcja
Niezależny portal obywatelski. Łączymy ludzi, dla których pisanie jest pasją. Poruszamy tematy, które dla innych mediów są zbyt trudne.
Google+