W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat wiele rzeczy się zmieniło. Prostą mechanikę zastępują komputery. Komputery znalazły zastosowanie wszędzie. Montuje się je w samochodach, książki czyta się w postaci ebooków, muzyka słucha z mp3-ników, przy produkcji filmów używa się dużo efektów komputerowych, które zapierają dech w piersiach. Natomiast gry… no właśnie. Co z grami?

 

The Elder Scrolls Na pierwszy rzut oka możemy zauważyć ogromny postęp w grafice. Pierwszy gry komputerowe były grami tekstowymi, czyli nie w ogóle posiadały żadnej grafiki. Cała akcja działa się w wyobraźni gracza. W latach 70 pojawiły się pierwsze gry 2D, które posiadały tylko 2 kolory. Były to proste, w większości całkowicie pozbawione fabuły platormówki. Wraz z upływem lat paleta kolorów poszerzała się, a twórcy gier mieli coraz ambitniejsze plany dotyczące swoich produkcji. W okresie lat 80-90 tych powstawało coraz więcej gier starających się naśladować grafikę 3D, takich jak Castle Wolfenstein (1981), DOOM (1993) oraz Atlantis (1997). Pierwsze gry 3D przy mocnych ograniczeniach sprzętowych były po prostu brzydkie, a element 3D miał na celu podniesienie prestiżu gry. Jednak dopiero w 2000 roku wraz z pojawieniem się pierwszych procesorów graficznych GeForce ze słynnym T&L zaczęły powstawać gry typu Quake3 (grudzień 1999) Need for Speed: Hot Pursuit 2 (2002), Gothic (2001), TES:Morrowind (2002) lub Battlefield 1942 (2002) dla których środowisko 3D przystało być elementem jedynie uatrakcyjniającym grę. Od tamtego czasu trwa nieustanny wyścig między twórcami gier o realistyczność swoich gier, zarówno pod względem wizualnym, jak i użytkowym.

 

Dragon Age InkwizycjaZ biegiem czasu gry zaczęły żyć własnym życiem. NPC (sztuczni ludzie symulowani przez komputer) mają swój własny tok dnia. Podróżują, rozmawiają między sobą, bawią się, piją, załatwiają potrzeby fizjologiczne, pracują, miewają gorsze dni, śpią i odpoczywają. Nasi bohaterowie również są niezwykle interaktywni, dzięki czemu wkrada się immersja (link do artykułu o immersji jest na dole strony). Nie musimy iść już tylko w lewo lub prawo. Możemy biegać, chodzić, skradać się, czołgać, skakać, wspinać się, zsuwać, spadać, romansować, upijać się, siadać, pić, jeść, czytać i przeszukiwać różne pojemniki. Zwierzęta również żyją swoim tokiem. Grając w Skyrim, podczas podróży, możemy być świadkami przebiegających saren, spłoszonych ptaków przez pękającą gałąź pod naszymi nogami, wilka goniącego swą ofiarę, czy roju pszczół wiszącego sobie spokojnie na drzewie trzymającego w sobie masę śmiercionośnych żądeł. Pogoda również się zmienia, a wraz z nią otaczający nas świat. Gdy rozpoczyna się burza, ludzie chowają się do domów, ziemia robi się mokra, a korony drzew kołyszą się pod siłą wiatru.

 

Beyond Two SoulsNajnowsze gry dorównują również w mimice twarzy i gestykulacji nie jednemu znanemu filmowi. Istnieją też gry nazywane interaktywnymi filmami, w które grając czujemy się jakbyśmy oglądali dobrą hollywoodzką produkcję, z tą różnicą, że możemy wpływać na zawarte w nim wydarzenia. Przykładami takich gier są gry Heavy Rain (2010), Beyond Two Souls (2013) oraz Until Dawn (2015).

 

4Chyba wszyscy znamy to uczucie, gdy czytając dobrą książkę, czy oglądając dobry film bardzo przywiążemy się do jakiejś, a na każdą jej krzywdę reagujemy silnymi emocjami. Czasem zakochamy się w jakiejś wymyślonej postaci. Niestety, pozostaje nam tylko wyobrażać sobie, jak mógłby wyglądać ewentualny romans z daną postacią. Chyba, że jest to postać z gry. Wiele gier RPG/MMO (np. Dragon Age, Mass Effect, Wiedźmin 3) posiada rozbudowany system romansów, dając nam szeroki wybór partnerów dla naszego bohatera. Droga do zdobycia serca wybranej przez nas osoby nie raz jest ciężka i pełna emocji. Większość romansów kończy się ulubioną częścią wielu graczy – namiętnym stosunkiem. Rozkochując w sobie daną postać, rozmawiając z nią o jej troskach, historii, czasem możemy zapomnieć, że mamy do czynienia ze sztuczną inteligencją naszego komputera, a nie z żywym człowiekiem.

Jak dalece posunie się symulacja świata? Myślę, że wraz ze wzrostem wydajności komputerów już za kilka lat możemy byś uczestnikami w grach w których nasza osoba może mieć jedynie marginalne znaczenia, a gra będzie się grała sama ;D

Artykuł o immersji: Część 1 oraz Część 2.


FoxyBoy