Ryszard Kalisz, nie tak dawno nazwany przez Stefana Niesiołowskiego „pornogrubasem”, został jego obrońcą mimo tego, że żadna sprawa przeciwko posłowi jeszcze się nie toczy.

Im bliżej wyborów tym większe szaleństwo opozycji. Popatrzmy.

Prokuratura narusza prawa człowieka, konstytucję, prawo do obrony. To jest w ogóle skandaliczne – mówił Ryszard Kalisz, komentując sprawę Stefana Niesiołowskiego. Były szef MSWiA zapowiedział, że będzie obrońcą polityka. W sobotę natomiast aresztowano dwóch biznesmenów, którzy mieli korumpować Niesiołowskiego.

Ryszard Kalisz, adwokat, były szef MSWiA, zapowiedział, że będzie pełnomocnikiem posła Stefana Niesiołowskiego. W rozmowie z „Faktami” TVN stwierdził, że prokuratura swoimi ostatnimi działaniami wobec polityka „naruszyła prawa człowieka, konstytucję, jego prawo do obrony”.

To jest metoda prokuratury pod kierunkiem pana prokuratora generalnego Zbigniewa Ziobry, że ani osoba, o której się tak mówi, i o której został wypuszczony na oficjalnej stronie Prokuratury Generalnej oficjalny komunikat, ani jego obrońca, nie zostali formalnie powiadomieni – mówił Kalisz. Dodał przy tym, że Niesiołowski w tej sytuacji „żyje w swojego rodzaju matni”, ponieważ nie zna zarzutów ani wniosku o uchylenie mu immunitetu. – Tym samym prokuratura narusza prawa człowieka, konstytucję, prawo do obrony. To jest w ogóle skandaliczne – powiedział Ryszard Kalisz.

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24424216,kalisz-bedzie-obronca-niesiolowskiego-prokuratura-naruszyla.html

 

Tymczasem Prokuratura Krajowa informuje, że Prokurator Generalny przesłał do Marszałka Sejmu wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła Niesiołowskiego do odpowiedzialności karnej.

Więcej znajdziecie tutaj:

https://pk.gov.pl/aktualnosci/aktualnosci-prokuratury-krajowej/wniosek-o-zgode-na-pociagniecie-posla-niesiolowskiego-do-odpowiedzialnosci-karnej-w-zwiazku-z-korupcja/

Niestety, póki Sejm nie wyrazi zgody na uchylenie immunitetu postępowanie nie może się rozpocząć. Na przeszkodzie stoją bowiem wyraźne przepisy prawa.

Art. 17 Kodeksu postępowania karnego nie pozostawia cienia wątpliwości.

§ 1. Nie wszczyna się postępowania, a wszczęte umarza, gdy:

1) czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia;

2) czyn nie zawiera znamion czynu zabronionego albo ustawa stanowi, że sprawca nie popełnia przestępstwa;

3) społeczna szkodliwość czynu jest znikoma;

4) ustawa stanowi, że sprawca nie podlega karze;

5) oskarżony zmarł;

6) nastąpiło przedawnienie karalności;

7) postępowanie karne co do tego samego czynu tej samej osoby zostało prawomocnie zakończone albo wcześniej wszczęte toczy się;

8) sprawca nie podlega orzecznictwu polskich sądów karnych;

9) brak skargi uprawnionego oskarżyciela;

10) brak wymaganego zezwolenia na ściganie lub wniosku o ściganie pochodzącego od osoby uprawnionej, chyba że ustawa stanowi inaczej;

11) zachodzi inna okoliczność wyłączająca ściganie.

Poseł Niesiołowski posiada immunitet taki sam, jak każdy poseł.

Zagadnienie zezwolenia na ściganie wiąże się z immunitetami formalnymi o charakterze względnym, które mogą być uchylone decyzją określonego przez prawo organu. Immunitet formalny (procesowy) nie uchyla karalności określonego czynu, a jedynie zapewnia niedopuszczalność wszczęcia i prowadzenia postępowania karnego przeciwko sprawcy bez zezwolenia uprawnionego organu. Tego rodzaju immunitetów korzystają: 1) posłowie i senatorowie (art. 105 ust. 2 Konstytucji RP); 2) posłowie do Parlamentu Europejskiego (art. 10 Protokołu z 8.4.1965 r. w sprawie przywilejów i immunitetów Wspólnot Europejskich, Dz.U. z 2004 r. Nr 90, poz. 864/4); 3) sędziowie sądów powszechnych (art. 80 § 1 PrUSP); 4) sędziowie sądów wojskowych (art. 30 § 1 PrUSW); 5) sędziowie Sądu Najwyższego (art. 49 § 1 SNU); 6) sędziowie sądów administracyjnych (art. 29 i 49 PrUSA w zw. z art. 80 § 1 PrUSP); 7) sędziowie Trybunału Stanu (art. 15a TSU); 8) sędziowie Trybunału Konstytucyjnego (art. 20 ust. 1 ustawy z 30.11.2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego); 9) Prokurator Generalny (art. 135 § 1 ProkU; 10) prokuratorzy (art. 135 § 1 ProkU); 11) Rzecznik Praw Obywatelskich (art. 211 Konstytucji RP); 12) Prezes Najwyższej Izby Kontroli, wiceprezesi i Dyrektor Generalny NIK nadzorujący lub wykonujący czynności kontrolne w odniesieniu do czynów popełnionych przy wykonywaniu czynności służbowych (art. 18 i 88 NIKU); 13) Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych (art. 11 OchrDanU); 14) Prezes Instytutu Pamięci Narodowej – Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu (art. 14 IPNU).

(Kodeks postępowania karnego. Komentarz, red. prof. dr hab. Jerzy Skorupka, wyd. 3, 2018)

Tak więc póki Sejm nie uchyli immunitetu posłowi Niesiołowskiemu nie można mówić o postępowaniu karnym wobec jego osoby.

A zatem nie przysługują mu uprawnienia, jakie ma podejrzany w procesie karnym, bowiem nim nie jest.

W obecnym stanie prawnym osoba podejrzana nie jest stroną postępowania przygotowawczego. Wskazuje na to przede wszystkim art. 299 § 1 kpk, który stanowi, że w postępowaniu przygotowawczym pokrzywdzony i podejrzany są stronami. Również Sąd Najwyższy stwierdził, że „osoba, w stosunku do której nie wydano postanowienia o przedstawieniu zarzutów, ani nie przesłuchano jej w charakterze podejrzanego (…), może być jedynie tzw. osobą podejrzaną, niekorzystającą z uprawnień, które przysługują podejrzanemu jako stronie procesowej”. (…)

Nie określono w prawie karnym procesowym nieprzekraczalnych granic wolności osoby podejrzanej.

(Piotr Wróbel, Koło Naukowe Prawa Karnego Porównawczego, Wydział Prawa i Administracji Uniwersytetu im. Marii Curie – Skłodowskiej w Lublinie, Prawo do obrony osoby podejrzanej w polskim procesie karnym)

Dopiero wówczas, gdy zostaną przedstawione zarzuty, osoba podejrzana (w nomenklaturze wielu śledczych opisywana jako „podejrzewana”) staje się stroną procesu karnego. I wówczas ma prawo m.in. do ustanowienia obrońcy w procesie karnym.

Zanim to jednak nastąpi uruchomiona musi być sejmowa procedura, którą Ryszard Kalisz jako prawnik, były poseł i minister (poseł na Sejm IV, V, VI i VII kadencji, w latach 1998–2000 szef Kancelarii Prezydenta RP, w latach 2004–2005 minister spraw wewnętrznych i administracji) zna doskonale.

Zgodnie z regulacją zawartą w przepisach ustawy z dnia 9 maja 1996 r. (Dz.U. Nr 73, poz. 350 z późn. zm.) wniosek o wyrażenie zgody na pociągnięcie posła lub senatora do odpowiedzialności karnej w sprawie o przestępstwo ścigane z oskarżenia publicznego składa się za pośrednictwem Prokuratora Generalnego (art. 7b u. 1). Wniosek składany jest  Marszałkowi Sejmu lub Marszałkowi Senatu (art. 7c u. 1), a poseł lub senator, którego wniosek dotyczy, przedstawia organowi właściwemu do rozpatrzenia wniosku, o którym mowa w ust. 1, wyjaśnienia i własne wnioski w tej sprawie w formie pisemnej lub ustnej (art. 7c u.4). Wniosek następnie poddany jest pod głosowanie. Jeśli przejdzie, postępowanie wobec parlamentarzysty można wszcząć. Taka procedura stosowana była m.in. w przypadku posła PO Stanisława Gawłowskiego i nikt nie krzyczał wtedy, że łamane jest konstytucyjne prawo do obrony. Najwidoczniej brak było odważnych, by publicznie robić z siebie głupca.

Wybory jednak za pasem, więc janusz prawniczy Kalisz świadomie (wszak to adwokat) wmawia ludziom, że zostały złamane prawa posła Niesiołowskiego, chociaż nie jest on stroną postępowania karnego, a dokumenty związane z wnioskiem prokuratury do Sejmu jeszcze nie wpłynęły.

W rzeczywistości nie ma więc mowy o złamaniu czegokolwiek.

Czy wobec janusza prawa, „pornogrubasa” mec. Ryszarda Kalisza powinno być wszczęte postępowanie dyscyplinarne?

Art. 80 ustawy prawo o adwokaturze daje wszak taką możliwość:

Adwokaci i aplikanci adwokaccy podlegają odpowiedzialności dyscyplinarnej za postępowanie sprzeczne z prawem, zasadami etyki lub godnością zawodu bądź za naruszenie swych obowiązków zawodowych, a adwokaci również za niespełnienie obowiązku zawarcia umowy ubezpieczenia, o którym mowa w art. 8a ust. 1, zgodnie z przepisami wydanymi na podstawie art. 8b.

Opowieści Ryszarda Kalisza wpisują się w powyższy zakaz, albowiem uchybiają godności zawodu adwokata.

Nie łudźmy się jednak. Mecenas Kalisz może opowiadać niestworzone rzeczy, byleby tylko przeciw partii rządzącej.

Niezależny i samorządny samorząd adwokacki z pewnością uzna takie działanie za PO-prawne.

To jednak nie wyłączy nam rozumu, prawda?

3.02 2019