Od 30. lat, bo od 17 maja 1989 r., 55. razy Sejm dokonał nowelizacji ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne. Obecnie trwa 56 nowelizacja ale i za sprawą tej zmiany ten twór komunistycznego systemu w Geodezji nie stanie się zgodny z Konstytucją RP 1997 r. Mało tego, to nikt nie ma zamiaru tej ustawy naprawiać, wręcz przeciwnie. Średnio ta ustawa komunistycznego terroru w geodezji jest 1,8 raza zmieniana w roku.

Dla porównania jeszcze starsze prawo, ustawa Kodeks Postępowania Administracyjnego z 1960 r., była nowelizowana 68 razy, co rocznie daje średnio 0,88 zmian.

Dlaczego takie rezultaty, prawie dwukrotnie większego wskaźnika nowelizacji Prawa geodezyjnego w porównaniu do Kodeksu postępowania administracyjnego?

Odpowiedź jest oczywista i tkwi w genezach powstanie tych dwóch ustaw. Kodeks postępowania administracyjnego z 1960 r. to rozwinięcie źródła, którym było Rozporządzenie Prezydenta RP z dnia 22 III 1928 r. o postępowaniu administracyjnym a którego główne filary jak: przepisy zwłaszcza dotyczące postępowania wyjaśniającego (w tym dowodowego) , przepisy dotyczące wyłączenia urzędnika od udziału w postępowaniu, przepisy o odwołaniu od decyzji, o wznowieniu postępowania i uchyleniu decyzji jako nieważnej przeniesiono żywcem do kodeksu z 1960 r.

Dość zauważyć, że ustawa z 14 czerwca 1960 r. Kodeks postępowania administracyjnego uchyliła z dniem 01.01.1961 r. Rozporządzenie Prezydenta Rzeczypospolitej z dnia 22 marca 1928 r. o postępowaniu administracyjnym. Czyli przez cały ten czas od 1928 r. do 1960 r. obowiązywał jeden system regulujący postępowanie urzędów, nawet tych komunistycznych jak Rady Narodowe. Po II wojnie światowej, jeszcze przez 15 lat obowiązywało Rozporządzenie Prezydenta II Rzeczpospolitej z 1928 roku!

Ajaka jest geneza Prawa geodezyjnego i kartograficznego uchwalonego przez ostatni sejm Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej 17 maja 1989 r. czyli jeszcze przed okrągłym stołem? Niestety zgoła inna, bo jej bazą nie było żadne prawo z okresu między wojennego ale stricte komunistyczny dekret z 24 kwietnia 1952 r. i 13 czerwca 1956 r. o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej, które były kalkami leninowskich dekretów, dekretów Rady Komisarzy Ludowych (diekriet o mobiliazacii specjalistow – gieodiezistow) w sprawie mobilizacji specjalistów geodetów.

Porównując te dwa systemy prawne, t.j. postępowania administracyjnego i prawa geodezyjnego można stwierdzić ponad wszelką wątpliwość, że genetycznie są diametralnie różne. W prawie administracyjnym mamy do czynienia z międzywojennym genem wolności i demokracji. Natomiast prawo geodezyjne i kartograficzne to geny radzieckiego i komunistycznego terroru i zniewolenia.

Trzeba również przypomnieć atmosferę i sytuację polityczną powstania ustawy geodezyjnej i kartograficznej. Jest rok 1989 r. Głównego Urzędu Geodezji i Kartografii, który istniał od 1945 r., nie istnieje od 2 lat ale prace nad Prawem geodezyjną trwają. Urzędnicy z dawnego GUGiK, rozlokowani po Departamencie Geodezji, Kartografii i Gospodarki Gruntami Ministerstwa Gospodarki Przestrzennej i Budownictwa twierdzą, że prace nad tym projektem USTAWY trwają od już 10 lat, a więc jeszcze przez 8 lat w GUGiK-u te prace nad ustawą miały trwać.

Jest to dzisiaj kompletnie niezrozumiałe, co za prace miały tak długo trwać gdy porówna się treść uchwalonej 17 maja 1989 r. ustawy Prawo geodezyjne i kartograficzne z wcześniejszymi dekretami. Przecież w tych dekeretach wszystko było podane jak na tacy.

Główne założenia systemu tego nowego ale nadal komunistycznego prawa przekalkowano z dekretu o rozgraniczeniu nieruchomości z 1946 r. i 1950 r., z dekretu o ewidencji gruntów i budynków z 1955 r. oraz to co najważniejsze z dekretów z 1952 r. i 1956 r. o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej.

1. Filarami “nowego” prawa geodezyjnego stała się oczywiście instytucja państwowej służby geodezyjnej i kartograficznej nie stosowna w żadnym kraju Uni Europejskiej, umocowana w Rozdziale 2 pod tą samą wdzięczną nazwą:

Ustawa z 1989 r.

Chyba nikt nie wątpi, że tą, wtedy ubecką a kto wie czy i nie dziś, służbę powołano dekretami 1952 i 1956 r.

Dekret z 1956 r.

2. Filarem wtedy “nowej” ustawy był organ władzy geodezyjnej, czyli Główny Urząd Geodezji i Kartografii, również nie występujący nigdzie w Unii Europejskiej, który został reaktywowany po 10-letniej absencji w styczniu 1997 r. Historia tego organu jest bardzo długa i rozpoczyna się w 1945 r. jako Główny Urząd Pomiarów Kraju. W roku 1952 r. przekształcony w Centralny Urząd Geodezji i Kartografii, by w roku 1956 r. stać się tym dobrze znanym GŁÓWNYM URZĘDEM GEODEZJI I KARTOGRAFII.

Dekret z 1956 r.

3. Głównym filarem “nowego” prawa geodezyjnego 1989 r. to instytucja zgłaszania prac geodezyjnych, która nie występuje nie tylko w UE ale również nigdzie w polskich zawodach regulowanych, zawodach zaufania publicznego oraz zawodach rzemieślniczych, tylko w geodezji :

Ustawa 1989 r.

wymyślona i wprowadzona dekretem z 1952 r.

Dekret 1952r.

4. Filarem “nowej” ustawy z 1989 r. to Państwowy Zasób Geodezyjny i Kartograficzny do którego wykonawcy są zobowiązani przekazywać powstałe w wyniku prac materiały . W całej UE, ale nie tylko, nie utrzymuje się państwowego – narodowego zasobu z dóbr przejmowanych od obywateli bezpłatnie tylko dlatego, że są wynikiem działalności gospodarczej.

Ustawa z 1989 r.

Oczywiście Państwowy Zasób Geodezji i Kartografii jak również obowiązek wypełniania go materiałami pochodzącymi z wszystkich prac nie powstał w 1989 r. i nie ówczesna władze go wymyśliły. Zasób i sposób jego uzupełniania powstał w czasach wczesnej komuny w naszym kraju, za sprawą dekretów z 1952 i 1956 r.

Dekret z 1952 r.
Dekret z 1956 r.

5. Filar i najważniejszy “nowej” ustawy z 1989 r. to sankcje karne grożące i nakładane na geodetów za brak zgłoszeń prac oraz za nie przekazywania materiałów do PZGiK oraz za kilka innych przewinień.

Ustawa z 1989 r.

Oczywiście dekrety z 1952 i 1956 r. miały adekwatne rozwiązania.

Dekret z 1952 r.
Dekret z 1956 r.

Badając genezę powstania prawa geodezyjnego, konieczne jest sprawdzenie stanu prawnego przepisów geodezyjnych w okresie międzywojennym 1918-1939. Przede wszystkim to w tym okresie nie natrafimy na przepisy oznaczone jako geodezyjne bo takowe nie istniały.

W tamtym okresie terminy geodezja, geodezyjny i geodeta nie były w użyciu. Do Polski trafiły ze ZSSR dopiero w 1952 r. wraz z dekretem o Państwowej Służbie Geodezyjnej i Kartograficznej. Do tego roku w zakresie miernictwa i pomiarów kraju obowiązywały:

  • z 15 lipca 1925 r. o mierniczych przysiegłych (Dz. U. R. P. z 1928 r. Nr 46, poz. 454 i z 1932 r. Nr 19, poz. 130);
  • z 28 stycznia 1932 r. ustawa w sprawie pomiarów Państwa (Dz. U. R. P. Nr 19, poz. 125);
  • z 8 sierpnia 1939 r. dekret Prezydenta R. P. o wykonaniu pomiarów na niektórych obszarach Państwa (Dz. U. R. P. Nr 72, poz. 125);
  • z 30 marca 1945 r. dekret o pomiarach kraju i organizacji miernictwa (Dz. U. R. P. Nr 11, poz. 58, Nr 24, poz. 144).

Jak widać i z pozycji historycznej oraz onomastyki, trudno szukać genezy Prawa geodezyjnego i kartograficznego w prawie przed 1952 r. Dlatego należy uznać, że źródłem Prawa geodezyjnego i kartograficznego są powojenne lata 50′ a szczególnie data 24 kwietnia 1952 r. gdy prezydent Bolesław Bierut, premier Józef Cyrankiewicz oraz ministrowie J. Dąb-Kocioł i K. Mijał podpisali dekret o państwowej służbie geodezyjnej i kartograficznej.

Taka jest komunistyczna geneza, komunistycznego Prawa geodezyjnego i kartograficznego, obowiązującego nadal pomimo zmiany ustroju politycznego wraz ze zmianą Konstytucji RP oraz pomimo dekomunizacji przestrzeni publicznej,  ukarania funkcjonariuszy państwa komunistycznego za zbrodnie uznane za zbrodnie przeciwko ludzkości, odsunięcie od sprawowania funkcji publicznych i w administracji państwowej osób, które zajmowały kierownicze stanowiska w partii komunistycznej lub aparacie władzy oraz odsunięcie od sprawowania funkcji publicznych tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa – lustracja.

Niestety, prawo geodezyjne a właściwie jego główne filary PSGiK, GUGiK, system Zgłoszeń prac, PZGiK i sankcje karne, są kolejnymi nowelizacjami rozwijane i ugruntowywane krzywdząc i w efekcie demoralizując kolejne pokolenia geodetów. Centralizacja prywatnych środków produkcji. Kolektywizacja geodezyjnych dóbr prywatnych.Monopol władzy geodezyjnej.

Autor:

Źródło: portal Ogólnopolski Związek Zawodowy Geodetów/www.ozzg.pl