Orwell: „W politycznej mowie chodzi o to, by łgarstwa brzmiały prawdziwie, głupie mordy wyglądały szacownie, a wiatr miał pozór solidnej materii”.

Jak patrze na to co dzisiaj w sejmie podczas debaty nad wnioskiem o wotum nieufności dla rządu wyrabiali mający Polaków za idiotów, obrońcy SBeków, UBeków i innych Mazgułów, to ciśnie mi się na usta cytat z „Przygód dobrego wojaka Szwejka” Haszka – „Nachalne są te k…y i zuchwałe”.

Po dzisiejszych wystąpieniach niektórych posłów jestem przekonany, że sejm jest dla nich czymś w rodzaju zakładu pracy chronionej.

Nawet staram się zrozumieć takie zachowanie, bo jak tu nie dostać fiksum dyrdum jak wszystko się sypie, nic nie wychodzi. Wszelkie próby obalenia rządu koniem, drzewem, wiewiórką i ta dzisiejsza kopiuj – wklej kończą się znów CIAMAJDANEM a strach i bezsilność rodzi frustrację wśród POlityków z totalnej opozycji. Aż strach pomyśleć, co będzie dalej?

Autor: Mariusz Jankiewicz
Wnikliwy, obserwator życia społecznego i świata polityki, skupiony przede wszystkim na ”aktorach” Polskiej sceny, a może raczej areny cyrku politycznego. Historyk z zamiłowania, nie prowadzący nawet bloga politycznego, felietonista – amator, piszący po prawej stronie barykady, wśród znajomych znany z ciętego języka oraz pisanych z sarkazmem i ironią, ponoć celnych komentarzy na najbardziej gorące tematy społeczne.