Wyśmiana za „przypowieść” o ludziach, miotających kamienie w dinozaury może okazać się wyznawcą tej samej ideologii, co Maciej Giertych, ojciec najdłuższego w historii polskiego adwokata.

Oto nieśmiertelna kwestia byłej premierzycy Ewy Kopacz (z d. Lis), która w necie uczyniła z niej etatową idiotkę:

– Przypomnę strasznie dawne czasy, kiedy jeszcze były dinozaury, a ludzie nie mieli żadnych strzelb ani broni nowoczesnej, która pozwoliłaby je zabić. Wie pani, co robili? Rzucali kamieniami w tego dinozaura. Wiadomo, że od jednego rzucenia tym kamieniem na pewno dinozaur nie padł, ale jeśli przez miesiąc, dwa miesiące rzucali tymi kamieniami, to go na tyle osłabili, że mogli go pokonać mówiła z pełną powagą Kopacz.

https://www.pudelek.pl/artykul/141735/ewa_kopacz_kreuje_nowa_historie_dziejow_ziemi_ludzie_rzucali_kamieniami_w_dinozaury/

.

A przecież wybiórczy to ostracyzm.

Na świecie istnieje całkiem spora grupa osób, dla której powyższa wypowiedź jest tyko potwierdzeniem znanej im prawdy.

Ojciec najdłuższego polskiego mecenasa, profesor Maciej Giertych:

– Badania pokazują, że dinozaury były współczesne ludziom. Ze wszystkich kultur docierają informacje, że je pamiętamy. Szkoci – potwora z Loch Ness, my – smoka wawelskiego, a Marco Polo pisał, że smok był zaprzężony do karety cesarskiej w Chinach.

Tak mówił do zgromadzonych wszechpolaków ojciec ich ówczesnego wodzusia niejaki Maciej Giertych 21 października 2006 roku.

Całe to datowanie jest nieprawdziwe. To, że mówimy o milionach lat, wynika z błędu naukowców z XIX wieku. I to kładzie całą tę ewolucję. Nie było na nią czasu. Jest za to dewolucja, gatunki wymierają, a materiał genetyczny ubożeje – podsumował Giertych. Dodał, że doszedł do tych wniosków jako naukowiec, nie jako czytelnik Biblii.

http://wyborcza.pl/1,76842,3696597.html

Co więcej, poglądy pana profesora Giertycha są mocno zakorzenione. W 2016 roku wysyłanie do polskich szkół jego książki „Ewolucja, dewolucja, nauka” było nawet przedmiotem protestu licznych naukowców.

Tymczasem kreacjoniści młodej Ziemi (młodej, bo liczącej sobie wraz z całym wszechświatem nie więcej, jak 10 tys. lat!) zupełnie na poważnie piszą o dinozaurach, które wziął do Arki niejaki Noe.

Artykuł, którego fragment przedstawiam niżej, powstał w 2010 roku.

Czy dinozaury naprawdę żyły równocześnie z ludźmi? Pierwszy rozdział Księgi Rodzaju mówi, że Bóg stworzył każdy „rodzaj” (mîn) zwierzęcia lądowego w tym samym dniu co Adama. Później Noe wziął ze sobą na Arkę osobniki z każdego rodzaju (mîn). To wymagałoby jedynie około pięćdziesięciu dinozaurów na arce (dinozaury są podzielone na około pięćdziesiąt rodzin).

Dinozaury są używane częściej niż jakiekolwiek inne zwierzęta, by przekonać ludzi do wiary w miliony lat i ewolucję. Jednak Bóg wyraźnie mówi, że stworzył lądowe zwierzęta szóstego dnia razem z człowiekiem. W świetle Boga jako świadka stworzenia nie powinniśmy się wstydzić budowania naszego zrozumienia istnienia dinozaurów na Jego słowie, nawet jeśli niektórzy się z nim nie zgadzają. Dinozaury mają doskonały sens z perspektywy biblijnej historii i potopu.

(…)

Jeśli dinozaury żeglowały na arce, gdzie są dzisiaj? Wiele różnych gatunków ginie każdego dnia z różnych powodów. Po potopie środowisko zostało drastycznie przetransformowane. Wiele dinozaurów mogło nie być dostosowane do świata po potopie z powodu tych zmian. Co ciekawe, wydaje się, że niektóre dinozaury żyły jeszcze długo po potopie – znane jako smoki. Legendy o smokach są powszechne na całym świecie.

https://answersingenesis.org/pl/odpowiedzi/dinozaury-na-arce/

Zupełnie na poważnie podobne treści propaguje istniejące od 1994 r. Polskie Towarzystwo Kreacjonistyczne (KRS 0000046659).

Maciej Giertych również nie żartuje.

Zawsze był przecież poważny.

Zarówno wtedy, gdy wspierał wprowadzenie stanu wojennego, jak i wówczas, gdy po teoretycznym upadku komunizmu w Polsce nadal optował za sojuszem ze Związkiem Sowieckim, bowiem tylko on „nas militarnie ochrania, jest też wypróbowanym partnerem gospodarczym.”

Wiara w smoka wawelskiego, wiara w dobry stan wojenny, wiara w przyjaźń ze Związkiem Sowieckim oraz przekonanie, że tylko rodzina G. zna prawdę, towarzyszyła Romanowi Giertychowi od dziecka.

Jest więc taki, jakim ukształtowało go dzieciństwo.

I choć wiara w smoki latające Ewy Kopacz (z d. Lis) wydaje się nieco powierzchowna, to przecież musimy pamiętać, że lewicowe intelektualistki (oksymoron?) poszły zdecydowanie dalej.

Niejaka Maria Nurowska, pisarka, zamieściła na facebooku 19 lipca 2018 roku wpis, który wg posłanki Pawłowicz zdemaskował ją jako czarownicę voo doo.

Inna lewicowa intelektualistka, reżyserka Agnieszka Holland, zupełnie na poważnie ostrzegła ją przed taką akcją.

Wiara w smoki wydaje się przy tym zupełnie niewinną zabawą.

.

2.02 2019

.

Zdjęcia: facebook, pixabay