Na początku była tylko krótka ballada do wiersza Marcina Wolskiego, jednak nie dawało mi to spokoju i po trzech latach postanowiłem pokazać szerszy kontekst tragicznego wydarzenia, które odmieniło moje (i nie tylko moje) spojrzenie na Polskę.

Jest to nowa wersja utworu „Smoleńsk Przebudzenie” W utworze wykorzystałem wiersz Marcina Wolskiego, oraz cytat z „A my nie chcemy…” (Gintrowski/Kaczmarski).

Smoleńsk Przebudzenie 2013

Smolensk The Circle Is Closed 2015

Lista argumentów przemawiających za teorią zamachu jest długa:
-ślady materiałów wybuchowych wykryte przez detektory
-odkształcenie kadłuba świadczące o wybuchu
-pobyt na wieży nawigacyjnej osób nieuprawnionych wykonujących działania odbiegające od procedury
-podawanie fałszywych danych o kursie i ścieżce podejścia załodze lądującego samolotu
-awaria sprzętu wideo, która nastąpiła dokładnie w momencie lądowania
-sfałszowane dane na kopiach z czarnych skrzynek
-„zgubione” pięć minut nagrania z szopy nawigacyjnej
-usunięte fragmenty rozmów, w których kontrolerzy polecają zejście do 50 m
–niewiadome przyczyny upadku mimo decyzji o odejściu na drugi krąg
-rozpad samolotu na kilka tysięcy kawałków po uderzeniu w miękki grunt ze stosunkowo niewielką prędkością
-uporczywie lansowana teoria o „pancernej” brzozie, która rzekomo ścięła skrzydło
-części znalezione przed rzekomym zderzeniem z brzozą
-nieprawdopodobna liczba ofiar (śmiertelność w podobnych wypadkach wynosiła 10%)
-przetrzymywanie wraku w warunkach przyspieszających degradację
-prawdopodobieństwo sfałszowania sygnału GPS
-głosy w języku rosyjskim i prawdopodobnie w języku polskim, oraz odgłosy przypominające 4 wystrzały (na amatorskim zapisie wideo)
-niszczenie dowodów (pocięto wrak na kawałki, powybijano szyby, pocięto przewody, wycięto drzewa rosnące na linii przelotu, spalono część ubrań ofiar, zaginęły telefony komórkowe)
-sekcje zwłok przeprowadzone przez Rosjan bez polskiego nadzoru i bez zachowania procedur
-zeznania świadków pominięte w dochodzeniach

Istnieje wiele powodów, dla których nie możemy odrzucić żadnej z hipotez i poszlak. Oddanie śledztwa w ręce strony rosyjskiej, rezygnacja z dowodów rzeczowych, przyjmowanie wątpliwej jakości kopii, brak nadzoru strony zainteresowanej, jest rzeczą niespotykaną w historii kryminalistyki. Wynikiem tych działań (a raczej zaniechań) było powstanie słynnego raportu MAK, a w jego konsekwencji raportu komisji Millera, który w całości powielał tezy zawarte w raporcie rosyjskim. Powstała również tzw. Komisja Laska, która miała w oczach opinii publicznej uwiarygodnić ustalenia MAK i Millera.

Działalność tych komisji zaprzeczała wszelkim prawom fizyki i logiki, więc natychmiast stała się celem krytyki. Kilkuset naukowców z Polski i całego świata podjęło badania mając do dyspozycji zaledwie garść dowodów. Mimo skąpej bazy dowodowej, ich wiedza i doświadczenie pozwoliła roznieść w pył nie mające nic wspólnego z rozumem teorie Millera i Laska.

Obecnie wiadomo już, że piloci byli doświadczeni, nie byli poddawani żadnym naciskom ze strony pasażerów, a dowódca doskonale znał język rosyjski. Jednak przez kilka lat próbowano wprowadzić opinię publiczną w błąd lansując wersję o braku profesjonalizmu i naciskach (m.in. pijany generał Błasik za sterami Tupolewa). Wersję zgodną zresztą z rosyjskim raportem MAK.

A nie od dziś wiadomo, że dezinformacja jest główną metodą działania służb specjalnych.

Na to wszystko nałożyła się seria niewyjaśnionych zgonów osób mających związki z tragicznym lotem i śledztwem.

Sondaże wskazujące na to, że prawie co drugi Polak uważa, że w Smoleńsku był zamach, są odpowiedzią na kuriozalne działania rządu, prezydenta i różnego rodzaju „ekspertów” opłacanych prawdopodobnie przez służby rosyjskie.
Istnieje co prawda duża grupa osób, które twierdzą, że rzygają Smoleńskiem (oryginalna pisownia na forach, to „żygam Smoleńskiem”- to zastanawiające, że tyle osób popełnia ten sam błąd ortograficzny), ale tendencje wskazują na to, że naród po pięciu latach nadal chce poznać prawdę.

W tym miejscu wypada przytoczyć kolejny cytat, który odzwierciedla myślenie ludzi rozsądnych i przyzwoitych, którym nie jest obojętne, to, co dzieje się w naszej Ojczyźnie:

„Nikt nie udowodnił mi jeszcze, że pan prezydent zginął przypadkowo. Każda przyczyna jest możliwa, są ekspertyzy, które wskazują na różne przyczyny tego zdarzenia.Sprawa musi być rzetelnie zbadana, choćby to miało trwać wiele lat. Dopóki nie przedstawi się wiarygodnych badań i wyliczeń, nie można wykluczyć i zamachu.” (cyt. Andrzej Duda, Podsekretarz Stanu w Kancelarii Prezydenta Lecha Kaczyńskiego)

Autor: Zbigniew Kozłow