Żyjemy wśród tysięcy niesprawiedliwości i absurdów prawnych – to postawa gdy urzędnicy lub sędziowie mówią nam: to jest rzeczywiście bezduszne, absurdalne, niesprawiedliwe i niemoralne ale takie jest prawo a ja muszę je stosować, przykro mi.

To nieprawda, wyroki nie powinny ani absurdalne ani niemoralne! Od lat z tym walczę. Zauważyłem jedną charakterystyczną rzecz: takie przypadki oznaczają zwykle złamanie Konstytucji. To nie jest luka w prawie – w Polsce Konstytucja jest „systemowo łamana”

Sędziowie i urzędnicy odmawiają stosowania przepisów Konstytucji[1] – to niebywały skandal. Dlaczego, czym się kierują? Kierują się nadrzędnością stalinowskiej wykładni prawnej nad Konstytucją[2]. Zauważmy, Wymiar Sprawiedliwości nie zmienił się od tamtych czasów – główne dogmaty pozostały niezmienione.

Mamy do czynienia z „systemowym łamaniem Konstytucji”[3]. Na uporczywej nadrzędności doktryny pomyślanej przez Stalina jako narzędzie terroru[4]. Do dziś się z tego nie wyzwoliliśmy.

Dla mnie to jednocześnie walka o stosowanie przepisów Konstytucji – bo w niej wolności i prawa człowieka są dobrze zdefiniowane, w prawach niższego szczebla już nie, a w praktyce orzeczeń i postanowień zupełnie ich brak. [5]

Pomijając Konstytucję Wymiar (nie)Sprawiedliwości i urzędnicy mają łatwiej, mogą manipulować prawem w celu przymuszenia nas do określonych działań. Powiedzmy im głośno: to bezprawie – Bezprawie bo z pominięciem Konstytucji.[6]

Tysiące osób złamano, ja nie poddałem się, rzuciłem rękawicę Wymiarowi Sprawiedliwości, walczę przed Sądami już kolejny rok.

Szala zwycięstwa zaczęła przechylać się w moją stronę gdy zacząłem definiować argumenty prawne na gruncie Konstytucji, wychodząc z jej przepisów i trzymając się jej podstaw i granic. To dobry znak, już wiem, że wygram – choć jestem dopiero w połowie drogi. Podnieśmy rękawicę wszyscy, połączmy się na rzecz stosowania Konstytucji. To da nam lepsze podstawy prawne, na końcu wierzę, że rozwiąże większość  problemów.

Konstytucja daje nam możliwość domagania się praw bezpośrednio (art.8.). Daje nam też przewróconą przez Stalina hierarchię wartości[7], gdzie człowiek jest najwyżej: najpierw jego dobro: Godność art. 30 – potem jego wolność art 31, dalej własność art 64, dopiero dalej inne: równość, sprawiedliwość, zakaz dyskryminacji … to oznacza, że nie można realizować jakiejś wartości kosztem wartości wyższej. Tak jest teoretycznie

A jak jest praktycznie? Prawa człowieka są zapomniane i lekceważone. Od człowieka ważniejszy jest interes państwa (czytaj) układu partyjnego lub lobbystycznego.

Konstytucja to dla nas ostatnia deska ratunku – jeśli zażądamy praktycznego zastosowania przepisów Konstytucji – zgodnie przecież z jej literą) to wygramy. Wtedy zniknie większość problemów bo konstytucyjne wolności i prawa człowieka nam to gwarantują. Przejdźmy od ślepego, tępego wykonywania prawa do kultury prawnej gwarantującej zgodność wyroków i postanowień z logiką, moralnością i sprawiedliwością.

„Idźcie Prex z dura Lex”

Powróćmy do dobrej zasady I Rzeczypospolitej nieufności do prawa kodyfikowanego na rzecz logicznego, sprawiedliwego i moralnego rozpoznania problemów.

Sędziowie i urzędnicy stosują prawo ślepo, tępo lub manipulacyjnie, z pominięciem właściwej, konstytucyjnej hierarchii a Trybunał Konstytucyjny to ciało polityczne i reprezentuje interes układu politycznego – nie spełnia zadań ochrony Konstytucji.

To wyraźna luka w systemie: brak mechanizmu kontrolującego zgodność z Konstytucją prawa stanowionego, stosowanego i wymierzanego. Ten mechanizm byłby zbędny gdyby Konstytucja nie była systemowo łamana a jej przepisy nie były pomijane doktrynalnie.

W obecnej sytuacji jest niezbędny.

To tak jak z kulturą, moralnością czy etyką: etycznym trzeba być zawsze – przepisy Konstytucji też trzeba stosować zawsze (art. 8.) nikt nie jest zwolniony z tego obowiązku a organy państwowe mają obowiązek stosować Konstytucję zawsze(art. 7 w związku z art. 8).

Przywrócenie Konstytucji nie tylko zniesie absurdy i niesprawiedliwości ale naprawi „system” a Polacy odzyskają nadszarpnięte zaufanie do siebie i do Państwa.

Co trzeba zrobić?

Podnieść z zapaści Wymiar Sprawiedliwości, zreformować trybunał Konstytucyjny, odzyskać wpływ na jakość (konstytucyjność) stanowienia i wykonywania prawa.

W tym celu postulujemy powołanie Obywatelskiego Instytutu: „Sądu nad Sędziami”  prawnikami i urzędnikami … – Instytutu monitorującego zgodność wyroków i postanowień z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej ale nienaruszającego niezależności Wymiaru Sprawiedliwości. Składałby się z obywateli ale nie prawników. Wymagania minimalne: nieposzlakowana uczciwość i znajomość przepisów Konstytucji – to wystarczy.[8] Odbierałby skargi i dokonywałby analiz pod kątem zgodności z Konstytucją. Uznanie zasadności skargi przez Instytut byłoby obligatoryjnym nakazem dla sądów i organów do wznowienia postępowania.

Domagamy się przywrócenia zasady rozstrzygania sporu pomiędzy państwem a obywatelem przez czynnik obiektywny… ławnicy? (np. sprawy fiskusa).

Domagamy się jawności procesów, rejestrowania ich przebiegu, przywrócenia zasady wykazywania przez sędziów: dlaczego argumentom obywatela odmawia się mocy dowodowej oraz dlaczego sędziowie pominęli przepis Konstytucji – to odwiedzie sędziów od tępego, ślepego lub manipulacyjnego wykonywania prawa.

Będziemy opiniować awanse sędziów i prokuratorów … doprowadzimy do przywrócenia „kultury prawnej” … do odzyskanie zaufania do Państwa.

Wymiar Sprawiedliwość jest najważniejszą częścią Rzeczypospolitej, podstawą jej mocy, kultury i przetrwania

Wspólnie z korpusem urzędniczym sprawuje faktyczną władzę, decyduje o pomyślności lub anomii, pomnażaniu lub roztrwanianiu, rozwoju lub depresji, może hamować rozwój … teraz hamuje …

Obecny wymiar sprawiedliwości, sądy, prokuratura i policja działają bez większych zmian od lat powojennych. Kształtowane były na wzór stalinowski! Stalinowska doktryna wykonywania prawa też przetrwała – polega na ograniczeniu konstytucyjnych wolności i praw do roli listka figowego.

Trudno orzec czy Wymiar Sprawiedliwości oraz organy przynoszą nam więcej korzyści czy strat a przecież to powinno być jednoznaczne: same korzyści a żadnych strat! I żadnych, nawet pojedynczych krzywd wyrządzonych zwykłemu obywatelowi przez organy, nigdy! Tak stanowi Konstytucja Rzeczpospolitej Polskiej.

Teraz jest odwrotnie. Tysiące Krzywd i absurdów prawnych! W takich przypadkach zawsze dochodzi do złamania Konstytucji. Tego nikt nie monitoruje, to wyraźna luka: Konstytucja Rzeczypospolitej Polskiej jest „systemowo łamana”.

Konstytucja w części wolności i praw człowieka jest dobra, ale jest „systemowo łamana”.

Potrzebne są głębokie zmiany.  Politycy nie mają pomysłu na dokonanie reform wymiaru sprawiedliwości. Weźmy sprawy w swoje ręce.

Proponuję powołanie .

Kończę dopracowywać jego założenia: nie powinien naruszać niezawisłości Sądów i organów ale powinien je oceniać i zadawać pytania, z których dwa są podstawowe a odpowiedź na nie musi być obowiązkowa (zresztą już jest ale ta zasada jest lekceważona):

  1. dlaczego sąd/organ nie uwzględnił/pominął konkretne przepisy Konstytucji
  2. dlaczego argumentom osądzanego sąd/organ odmawia mocy dowodowej
  3. dlaczego pominął konstytucyjną hierarchię wartości

Powyższe powinno spowodować zaprzestanie stalinowskiej praktyki ślepego, tępego stosowania prawa z pominięciem Konstytucji.

I mieć kompetencje żądania wznawiania postępowań gdy stwierdzi się obrazę, pominięcie, złamanie lub niebezpośrednie zastosowanie przepisu Konstytucji. I nie powinien być prowadzony przez prawników – tylko przez uczciwych i znających Konstytucję obywateli.

Początkowo planowaliśmy ogólnopolskie spotkanie na 25 kwietnia 2015 w Łodzi.

Nie wyszło.

Zapraszam wszystkich Państwa do współpracy, rozpropagujmy tę ideę jak najszerzej.

Społeczna kontrola Wymiaru Sprawiedliwości.

Waldemar Deska

„Idźcie Prex z dura Lex”

[1]    Dowód 2

[2]    Dowód 4

[3]    Dowód 3

[4]    Dowód

[5]    Dowód 1

[6]    Dowód 5

[7]    Dowód 6

[8]   Dowód 7