W dniu 12.03.2018 roku do Malborka na zaproszenie przewodniczącej malborskiego oddziału Społecznego Komitetu Naprawy Wymiaru Sprawiedliwości Bogumiły Skóry na spotkanie z mieszkańcami przybył polski polityk, działacz opozycji demokratycznej w PRL, poseł, członek Konfederacji Polski Niepodległej – Niezłomni A. Słomka. Tematem spotkania było „Sposoby walki z korupcją w sądach i prokuraturze”.

Pan poseł swe wystąpienie rozpoczął bardzo ciekawą relacją ze swojej działalności. Walcząc o wolną Polskę, z powodów politycznych usunięty został ze szkoły średniej. W sierpniu 1982 był internowany, następnie na przestrzeni lat kilkakrotnie Go aresztowano i skazywano na kary więzienia. W 1986 roku jego matka została potrącona śmiertelnie w centrum Katowic przez samochód kierowany przez zastępcę komendanta wojewódzkiego MO, odpowiadającego za SB.

Następnie odniósł się do tematyki spotkania charakteryzując polskie sądownictwo i prokuraturę od 1945 roku do czasów obecnych. Ponieważ po wojnie nie udało się z Polski zrobić sowieckiej republiki, stworzono pozory samodzielnego państwa z własnym systemem sprawiedliwości który zasilili ludzie po stalinowskiej szkole im Teodora Duracza. Kierowani do niej były osoby potulne i dyspozycyjne cieszące się zaufaniem komunistycznych władz. W szybkim tempie wykształciła ona nowe kadry dla wymiaru sprawiedliwości. To oni i ich spadkobiercy zwalczali polskich patriotów. Mimo, że do dziś żyje około 700 stalinowskich sędziów żaden z nich nie został pociągnięty do odpowiedzialności za swoją antypolską działalność.

Pan A. Słomka bardzo krytycznie ocenił wymiar sprawiedliwości. Od okrągłego stołu nie zmieniono systemu i ludzi w nim pracujących. Do chwili powstania Ruchu Kontroli Wyborów wszystkie wybory były fałszowane.
Poseł zwrócił uwagę na to, że obecnie w wymiarze sprawiedliwości trwa bitwa:

z sitwą, którą w sądach tworzą wzajemnie popierający się sędziowie i prokuratorzy dążący do osiągnięcia własnych korzyści wbrew interesowi społecznemu,

o wrócenie do przedwojennej tradycji ław przysięgłych, będących instytucją władzy sądowniczej, w skład której wchodzą zwykli obywatele, a nie sędziowie. Orzekanie odbywa się na zasadzie odpowiedzi (twierdzącej lub przeczącej) na pytania postawione przez przewodniczącego rozprawie sędziego zawodowego (w zależności od systemu prawnego do ważności werdyktu wymagana jest jednomyślność lub kwalifikowana większość). Na podstawie jej werdyktu i w jego ramach sędzia zawodowy wydaje wyrok,

o jawność postępowania procesowego która jest jedną z najważniejszych zasad procesowych. Gwarantuje ona rzetelność procesu sądowego. Mówi ona, że postępowania prowadzone przez sądy są jawne – mogą w nich jako obserwatorzy uczestniczyć osoby postronne. W ten sposób władza sądownicza poddawana jest kontroli społecznej, równocześnie chroni sądy przez wydawaniem błędnych, zbyt arbitralnych decyzji i samowolą sędziów.

Prowadzący miał pretensje do min Z. Ziobry za wycofanie się z nagrywania rozpraw sądowych, ale ceni go za to, że chce zmienić wymiar sprawiedliwości i rozwalić stare układy. Po zakończeniu prawie półtoragodzinnego wprowadzenia z sali padło wiele pytań.

Odnosząc się do pytania o ocenę powołania sędziów pokoju pokazał plusy i minusy takiego rozwiązania. Jako plus uznał odciążenie sądów od drobnych spraw, a do minusów zaliczył konflikt o etaty i brak zmian w działaniach korporacji.

Bardzo krytycznie odniósł się do sprawy karania więzieniem za niepłacenie alimentów, oraz immunitetu sędziowskiego który nie powinien chronić sędziego przed odpowiedzialnością za przestępstwa pospolite.

Pozytywnie odniósł się do pytania o powołanie instytucji mediatora sądowego. Według posła A. Słomki pomogłaby ona zapobiec kierowaniu wielu spraw do sądu.

Były pytania związane ze sprawami indywidualnymi (mieszkaniowymi, zdrowotnymi, emerytalnymi). Pan poseł obiecał pomoc w miarę swoich możliwości.

Po zakończeniu spotkania otrzymał gorące brawa od uczestników spotkania. Po wyjściu wszystkich z sali, jeszcze z mężem przez ponad pół godziny rozmawialiśmy z posłem A. Słomką. Okazał się przemiłym sympatycznym człowiekiem. Warto było poznać Go osobiście, bo znajomość z ekranu telewizyjnego nigdy nie pokaże osobowości człowieka. Niewielu jest w Polsce ludzi Jego pokroju, którzy całą swoją energię, swoje życie podporządkowali walce o dobro naszej Ojczyzny.

Foto: Liliana i Zdzisław Borodziuk