Singiel pt. „A on szukał burzy” z autorskim tekstem Stana Borysa zajmował pierwsze miejsce przez 10 tygodni na liście przebojów Radia Dla Ciebie. A był to tylko zwiastun nowej płyty artysty. Na krążku są tylko dwie piosenki , które rozpoczynają nową płytę. – O zgrozo będzie jeszcze jedna piosenka, która uważam, za bardzo ważną w tym moim kolejnym repertuarze, która mówi o moich losach i losach wielu ludzi żyjących na emigracji. Miłosna, romantyczna piosenka, w której słychać prośbę o przebaczenie wobec kobiety, miłości, z którą nie można razem przeżyć tego co tutaj w rozłące wszyscy przeżywamy. Jej premiera odbędzie się w dniu premier w Opolu. Jako, że szanowna komisja nie dopuściła  jej do premier Opola. Tak, Tak, po 55 latach na scenie ocenia mnie “komisja”, która jak się dowiedziałem nie ma nic wspólnego z muzyką – mówi Stan Borys w rozmowie z Magdaleną Kozera.

Magdalena Kozera: Przyleciał pan do NYC kilka dni temu . Zwykle przylatuje Pan w okresie zimy i leci na Florydę. Co pana sprowadza tym razem do wielkiego miasta?

Stan Borys: Gdziekolwiek później lecę to Nowy Jork zawsze jest bazą, z której później oddalamy się w inne miejsca Ameryki. Z wielką radością odwiedzam przyjaciół i spotykam się z publicznością przy okazji moich koncertów lub spotkań autorskich. Tutaj w Ameryce spędziłem 30 lat mojego życia i co roku jestem kilka  miesięcy w okresie zimowym . Odwiedzamy Florydę, Kalifornię oraz inne stany gdzie Polonia spragniona jest polskiej piosenki i sztuki .

Po przylocie do NYC miałem  okazję odwiedzić  Amber klub seniorów gdzie gościem byli Wielki Marszałek Parady Puławskiego  Sławek Płata oraz wschodząca gwiazda musicalowej piosenki polskiego pochodzenia  Kasia Sperczynska. To było bardzo miłe spotkanie .

Ma Pana za sobą kolejne urodziny (76 lat). Czy ma Pan specjalne plany związane z tą okazją?

– Co za wspaniała cyfra. W tym roku obchodziłem je bardzo uroczyście ponieważ ten wyjątkowy czas spędziłem wraz z publicznością, która przyszła zobaczyć 3 września mój koncert w Parku Paderewskiego w Toronto, gdzie zaprosiło mnie Stowarzyszenie Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Zaśpiewałem z chórkiem złożonym z kanadyjskiej polonijnej młodzieży. Wśród publiczności było wielu przyjaciół i miłośników mojej twórczości, których jak się okazuje mam całym świecie. Właśnie z myślą o nich zaśpiewałem jedną ze swoich wymownych piosenek „Szukam przyjaciela”. Moich szlagierów było jednak zdecydowanie więcej, tym bardziej że koncert składał się z dwóch części. Kanadyjska publiczność usłyszała m.in. pieśni z jego ostatniej płyty pt. „Ikona”, z pięknymi tekstami Adama Mickiewicza („Bajdary „), Agnieszki Osieckiej („Krzyczę przez sen”), Bogusława Klimczuka („Ikona”), a nawet Jana Pawła II („Tworzywo „), a także autorskie piosenki, jak np. „Stokrocie”. Nie zabrakło oczywiście tych najbardziej znanych piosenek, jak „Anna” czy też „Jaskółka uwięziona”. Publiczność szalała z radości i świetnie się bawiła. Po koncercie chóralnie odśpiewano mi tradycyjne „Sto lat”, był szampan, tort, wspomnienia, a także wspólne zdjęcia i rozdawanie autografów. Zostałem tam entuzjastycznie przyjęty, co zawsze bardzo krzepi duszę. W Toronto spotkałem się także z byłym zastępcą burmistrza tej metropolii Chrisem Korwin-Kuczyńskim oraz odwiedziłem Konsulat Generalny RP gdzie byłem gościem konsula Andrzeja Szydło.

Były też inne urodzinowe spotkania w innych miejscach w Ameryce, których nie sposób tutaj wymienić, bo Polonia nie musi mnie weryfikować. A przed nami jest Opole i koncert 28 września z Grupą Imię Jego 44 na gali festiwalu filmów dokumentalnych w Gdyni. Tam zostanie pokazany dokument „Wolność jak płomień” jako film specjalny.

(Ciekawostką jest, że film nie był nigdy emitowany w TVP z różnych przyczyn, a przecież zdobył dwie nagrody w Hollywood. Powodem jak później się artysta dowiedział jest to, że w filmie uklęknął przed trumną zmarłego prezydenta w katastrofie i złożył hołd przyjaciołom którzy zginęli. Stan Borys znał osobiście kilka osób, które odeszło na wieczną wartę. Film jest doceniany za granica, a w Polsce jest cisza medialna – przyp. MK)

Co przygotował pan na specjalny występ dla Polonii w Toronto? Jaki był repertuar tego koncertu?

– Zaśpiewałem oprócz moich znanych przebojów, pieśni z mojej ostatniej płyty IKONA, a głównie te piękne wiersze.:  Urgacza, Jana Pawła II, Mickiewicza, Osieckiej i moje własne.

Kilka dni temu ukazała się informacja o 54 festiwalu polskiej piosenki w Opolu , który odbędzie się w połowie września. Widzimy, że jest Pan wśród występujących  wokalistów. Co tym razem usłyszymy w  pana repertuarze?

– To też nie wiadomo. Mam zakończyć koncert premier 16 września będę śpiewał 2 albo 3 piosenki z moją grupą IMIE JEGO 44 oraz chórkiem.

Jak ocenia Pan sytuację , która wydarzyła się kilka miesięcy temu w sprawie odwołanego Opola?

– Festiwal polskiej piosenki powinien stać z dala od politycznych sporów istniejących  obecnie w Polsce a nawet w świecie. Krytycznie oceniam. Tak jak krytycznie oceniam wiele złych posunięć politycznych w Polsce. Polityka zniszczyła ten festiwal. Ogólnie jest wariactwo. Najbardziej krytycznie oceniam protest wykonawców, piosenkarzy. Święto piosenki , zostało zniszczone w Opolu. Zamiast rezygnować , niech się cieszą , że ktokolwiek chce ich słuchać. Piosenka powinna służyć  wywoływaniu radości u ludzi, a nie pogłębiać  jeszcze depresje, której I tak dużo w Polsce.

Na początku roku wydał Pan singiel pt. „A on szukał burzy” z autorskim tekstem. Piosenka ta zajmowała pierwsze miejsce przez 10 tygodni na liście przebojów Radia Dla Ciebie. Czy jest to zwiastun nowej płyty, do której się Pan przygotowuje?

– Tak , to są dwie piosenki , które rozpoczynają kolejną płytę. O zgrozo będzie jeszcze jedna piosenka , która uważam, za bardzo ważną w tym moim kolejnym repertuarze, która mówi o moich losach i losach wielu ludzi żyjących na emigracji. Miłosna , romantyczna piosenka , w której słychać prośbę o przebaczenie wobec kobiety, miłości , z którą nie można razem przeżyć tego co tutaj w rozłące wszyscy przeżywamy. Jej premiera odbędzie się w dniu premier w Opolu. Jako, że szanowna komisja nie dopuściła  jej do premier Opola. Tak, Tak, po 55 latach na scenie ocenia mnie “komisja”, która jak się dowiedziałem nie ma nic wspólnego z muzyką.

Piosenka ta została zgłoszona do premier w Opolu i zaraz potem została odrzucona . Jak Pan to ocenia , czy czuje Pan porażkę, że po tylu latach nieobecności w Opolu w premierach, ktoś Pana nie zauważył. A może uznał, że piosenka ta jest gorsza od tych, które będą proponowane na festiwalu?

– Nie uważam tego za porażkę. Porażkę ponieśli ci, którzy tak postąpili. Ludzie ci nie mają żadnych kompetencji  i wykształcenia muzycznego. To czym się mam przejmować. Zobaczycie państwo te premiery obecnie i sami będziecie mieć okazję ocenić. Podobno stworzył się obecnie taki trend w telewizji – że nic nie jest ważne . To wszystko dla show , nie dla szału. Ważne jest “im gorzej – tym lepiej”.

Czekamy zatem na występ w Opolu i na kolejne koncerty. Życzymy powodzenia oraz wszystkiego najlepszego z okazji urodzin.

Fot. Ania Maleady

Autor zdjęć – Waldek Drutis