Szarlatan (wg Słownika Współczesnego Języka Polskiego t.2 str. 377): osoba oszukująca, zwodząca ludzi swymi rzekomymi umiejętnościami, zdolnościami i wykorzystująca ludzką łatwowierność  dla własnych korzyści materialnych; oszust;…

Smutne, ale w Gdańsku naprodukowano chyba ze względów politycznych moc honorowych obywateli i już rozpoczyna się nowa akcja nazywania tramwai zasłużonymi rzekomo osobistościami (ja już te 2 – Jerzego Stankiewicza i Franciszka Mamuszki  bardzo bym  kwestionował). A teraz jak to sędzia w sądzie angielskim mówił; „wróćmy do naszych baranów!”

Jednym z tych przechwalonych honorowych obywateli Gdańska jest wg mnie dr inż. Andrzej Januszajtis!  Wszedłem w google wpisałem: Honorowy Obywatel  Gdańska A. Januszajtis i na jakieś 50 postów znalazłem 2 z następującym tekstem:

Profesor Andrzej Januszajtis
Profesor Januszajtis to emerytowany pracownik Politechniki Gdańskiej, pasjonat i znawca historii Gdańska oraz Honorowy Obywatel Miasta Gdańska.
Jest autorem licznych książek o Gdańsku ( m.in. „Opowieści starego Gdańska”, „Legendy dawnego Gdańska”, „Od Gyddanyzc do Wielkiego Gdańska”).”

Z tego co wiem Januszajtis nie jest profesorem, to nie powinien tego tytułu używać. Pamiętam,że kiedyś dał mi swoją wizytówkę to się zaczynała: Prof. doc. dr inż. Chyba zatem nic dziwnego, że dziennikarze i naukowcy mówią do niego: ”Panie profesorze.” Kiedyś po moim wykładzie na posiedzeniu Komisji Historycznej GTN prof. Groth  A. w czasie dyskusji też tak mówił do Januszajtisa. Spytałem go potem „czemu ?” Odpowiedział mi: „A niech się cieszy”! I wtedy Januszajtis coraz bardziej się zapalał do dyskusji, ale poruszając niemerytoryczny temat (co jest ujęte w protokole zabrania).

W 1995 roku miałem wykład na temat: Brama Wyżynna w świetle moich najnowszych badań”w Muzeum Narodowym w Gdańsku dla historyków sztuki i świadomie zaprosiłem A. Januszajtisa.

Po wykładzie wzbogaconym filmem i bogatą ikonografią, w którym wykazałem rażące błędy J. Stankiewicza rozpoczęła się dyskusja. Pierwszy zgłosił się Januszajtis z takim tekstem: „Proszę pana, Stankiewicz był moim przyjacielem i ja go będę bronił!”

Odpowiedziałem mu: „Mnie nie interesuje pański przyjaciel, ale jak będzie miał  fakty, to będziemy o nich dyskutować! Aby skrócić tekst wyjaśniam: od mego wykładu Januszajtis zaczął się wycofywać z błędów, które nawet nie popełnił sam, ale odpisywał  m.in. od Stankiewicza,  Mamuszki  i innych, a nie zajrzał do pierwszej monografii  miasta sekretarza miasta Curickego, bo trzeba byłoby do niej dotrzeć i wnikliwie studiować!

Brama Wyżynna była wizytówką miasta i z mini komentarzem, że Z PŁACZEM powiem, O „Z uśmiechem przez Gdańsk – 1968” Andrzeja Januszajtisa cytuję tekst o niej:

Z płaczem o BrW
Oto błędy: 1/ zła data; 2/ nie Jan Kramer tylko Hans; 3/ nie dwuczęściową tylko 1-częściową w latach 1574-1576, która nazwano potem Brama Wyżynna Wewnętrzna; 4/ wtedy jeszcze żadnej części zewnętrznej nie było! 5/ nie Wilhelmowi tylko Willemowi, 6/ Willelm van de Block nic nie przystrajał, tylko budował nowy budynek  bramny w latach 1586 – 1588. 7/ Bramy te połączono murem szyją i nazwano jak wspomniałem Brama Wyżynna Wewnętrzna, a bramę Blocka nazywano: a/ Brama Wyżywna Zewnętrzna lub b/ Fasada , bo była  piękna jako cały budynek. 8/ osobiście radzę używać nazwy Prus Polskich, bo 99% osób nazwę„Prusy Królewskie” kojarzy z państwem pruskim,  9/ Bramę wewnętrzną rozebrano nie w 1879 tylko w 1878 roku, 10/ na tylnej fasadzie bramy nie ma herbu Hohenzollernów, tylko jest herb pruski, a na piersi orła jest mały herb tzw. sercowy i na nim jest herb rodu Hohenzollernów!

Błędy  setki polskich autorów (a niemieccy zaczynają od naszych odpisywać!) wynikają stąd, że nie studiując publikacji niemieckich nie rozumieli, czemu mówiono Fasada i sądzili, że Block rzeczywiście wykonał tylko fasadę tej zewnętrznej bramy.

Brak znajomości języka niemieckiego i lenistwo naszych autorów polegało na tym, że po prostu bezczelnie zżynali jeden od drugiego i nie czytali bieżących opracowań, informacji prasowych, ani nie chodzili na wykłady, a ja mówiłem też na te tematy w radio i w TV (bo nagrywano mnie w czasie wykładu w GTN i przy Bramie Długoulicznej.

Mógłbym pokazać więcej kompromitujących tekstów Januszajtisa  myślę,  że wystarczy i jużzacznie rzetelniej pisać, by nie kompromitować Gdańska, siebie i  nie demoralizować innych. To bardzo nieładnie, że tak postępował A. Januszajtis, a ponadto przypisując sobie tytuły do których nie miał i nie ma prawa. Przypadkiem znalazłem pismo w internecie Januszajtisa do rektora PG i z niego przytoczę pierwsze linijki:

„Doc. dr. inż. Andrzej Januszajtis  Gdańsk 23 lutego 2012
Emerytowany  Pracownik P.G.
Honorowy Obywatel Gdańska
  J.M. Rektor Politechniki Gdańskiej…”

Myślę, że Honorowy Obywał Gdańska  nie powinien się tak wywyższać, bo to nieskromnie, a on w tym piśmie  dodał sobie też „doc”, ponadto  jako  redaktor naczelny miesięcznika „Nasz Gdańsk” pisze  sam o sobie bezprawnie  profesor lub docent.
Mówi się, że oliwa na wierzch wypływa i że  kłamstwo ma krótkie nogi – a on deprecjonuje też zarazem tytuł honorowego obywatela miasta.

Dla zainteresowanych podaję literaturę:
– R. Curicke, Der Stadt Danzig  historische Beschreibung, Amsterdam-Danzig 1687.
– F.Krzysiak, Brama Wyżynna w Gdańsku, “Rocznik Gdański”, t. 57, 1997s. 197-212.
– F. Krzysiak, Supliki Hansa Kramera i Willema van den Blocke do Rady Miejskiej w Gdańsku, „Porta Aurea nr 6 Zakładu Historii i Sztuki UG. Gdańsk 1999.
– F.Krzysiak, „Z uśmiechem przez Gdańsk” (Recenzja), „Rocznik Gdański”, Tom LXV, Zeszyt 1-2, 2005.

Franciszek Krzysiak – pasjonat historii i zabytków gdańskich , aktywny członek byłej Komisji Historycznej Gdańskiego Towarzystwa Naukowego.

PS.
Przez kilka lat jak byłem członkiem Stowarzyszenia „Nasz Gdańsk”  proponowałem Januszajtisowi
dyskusję  w obecności członków Stowarzyszenia na temat różniących nas zagadnień historycznych, ale nigdy się nie zgodził. Ja rzucam mu rękawicę proponując mu publiczną dyskusję nt. Bramy Wyżynnej lub Bramy Długoulicznej, bo to, co on pisał na ich tematy to zawiera bzdury!