Dzieci „Bestii” rządzą Polską. III RP to PRL-bis!

By |2015-04-14T09:49:58+01:0014 kwietnia, 2015|Wywiady|

Tadeusz Płużański w rozmowie z Małgorzatą Kupiszewską mówi, że o koszmarach w ubeckim śledztwie ojca i innych Żołnierzy Niezłomnych dowiedział się dopiero w 1990r. Był wtedy świadkiem procesu rehabilitacyjnego w tym samego sądzie wojskowym, w którym w 1948 r wydawano na nich wyroki. Tylko wiara w prawość czynów Żołnierzy Niezłomych sprawiła, że jego ojciec wywalczył anulowanie wyroków. (Rehabilitacja byłaby przyznaniem się do zdrady Polski). Dzięki temu rotmistrz Pilecki i jego ludzie przestali być wrogami Ojczyzny i szpiegami. Kontynuując wątek mocno podkreślił, że Pilecki i Płużański mieli szansę ratunku – wyjazdu i pozostania za granicami. Obaj z tej szansy nie skorzystali. Wiedzieli, że walkę należało prowadzić w kraju. Autor „Bestii” opisuje w swoich książkach komunistyczne kierownictwo partii i państwa, „oficerów” śledczych bezpieki i Informacji Wojskowej, sędziów, prokuratorów – całą wielką maszynę zbrodni totalitarnego państwa. W wywiadzie Płużański wyjaśnia, że nadal żyjemy w PRL-bis, państwie, w którym nadal rządzą (post)komunistyczne, ubeckie układy. One są obecne w kluczowych miejscach: w polityce, gospodarce, mediach. Mają dwa najważniejsze narzędzia: pieniądze i środki przekazu do kształtowania świadomości. I efekt jest taki, że większość wysokobudżetowych filmów to produkcje w stylu „Pokłosie”, czy teraz „Ida”.

Przejdź do góry