ACTA bis. Soros zapowiada cenzurę internetu

By |2018-01-26T19:15:12+01:0026 stycznia, 2018|Kultura|

By zachować władzę, niebezpiecznie nadszarpniętą w Unii Europejskiej (Polska i Węgry są najbardziej widocznym przykładem), marcowa lewica chce wprowadzić cenzurę w Internecie.   Oczywiście, jak wszystko, co czyniła i czyni przez dekady po 1917 roku, dla dobra ludu, obecnie społeczeństwa.

Możliwość komentowania ACTA bis. Soros zapowiada cenzurę internetu została wyłączona

Maria Talaga uzurpuje sobie prawo do cenzurowania treści artykułu na Pressmania.pl

By |2016-12-23T16:04:06+01:0023 grudnia, 2016|Społeczeństwo|

W Polsce cenzura już dawno odeszła do lamusa. Jednak nie do wszystkich to dotarło. Okazuje się bowiem, że Maria Talaga pragnie być nowym cenzorem? Po publikacji na naszym portalu artykułu pt. "Jubileusz Wadowity przetykany groteską" otrzymałem list jak to zostało ujęte w jego treści z wezwaniem do usunięcia tego tekstu. Czytając kilka razy to pismo byłem pod wielkim wrażeniem ignorancji jaką wykazuje się jego autorka. Mając na uwadze zasady jakimi się kierujemy na portalu Pressmania.pl odpisałem, że nie zamierzam niczego usuwać. Nie pozwolimy na zamykanie ust naszym dziennikarzom i publicystom. Stoimy na straży wolności słowa. Tworzymy niezależny portal obywatelski. Łączymy ludzi, dla których pisanie jest pasją. Poruszamy tematy, które dla innych mediów są zbyt trudne.

Możliwość komentowania Maria Talaga uzurpuje sobie prawo do cenzurowania treści artykułu na Pressmania.pl została wyłączona

To miała być: „Nocna Zmiana 2.0” – taki był plan

By |2016-12-17T01:16:51+01:0017 grudnia, 2016|Polityka|

Jeśli wierzycie w to, że cała ta dzisiejsza awantura w sejmie była powodowana troską o dziennikarzy i wolne media, to przypomnijcie sobie proszę, że głównymi aktorami tego show są ludzie, za rządów których CBA i ABW inwigilowały 44 dziennikarzy. To ci sami ludzie, którzy w obronie interesów Donalda Tuska i jego partii wbili się do redakcji Wprost, żeby paraliżować pracę i konfiskować sprzęt, na którym były kompromitujące Platformę materiały. Dziś ustawiają się w roli obrońców tzw. "wolnych mediów", ale prawdziwy plan był (chyba można już to napisać w czasie przeszłym) zupełnie inny.