Adrian Budka zabujał się w Myszce Agresorce, czyli komedia polityczna z uchem w tle

By |2017-10-22T23:24:54+01:0022 października, 2017|Felietony|

Kto wie ten wie, kto nie ma pojęcia ten się teraz w głowę puka i pyta, co autor sobie pije, połyka, wstrzykuje lub pali. Proszę Państwa, co bym nie robił, czegoś takiego nie dałbym rady wymyślić, przyznaję się, że takiego potencjału twórczego po prostu nie posiadam. O co chodzi? Po kolei wyjaśnię, żeby nikt nie czuł się pokrzywdzony. Jest taki serial komediowy pod tytułem „Ucho prezesa” i tutaj chyba wszyscy wiedzą w czym rzecz, a gdyby ktoś nie wiedział to z łatwością się domyśli. Robert Górski i jeszcze paru twórców wymyśla co tydzień skecze, których głównym bohaterem jest Jarosław Kaczyński.

Możliwość komentowania Adrian Budka zabujał się w Myszce Agresorce, czyli komedia polityczna z uchem w tle została wyłączona

„Ucho prezesa” czyli Robert Górski na prezydenta!

By |2017-01-29T21:17:37+01:0029 stycznia, 2017|Kultura|

Trzeba było dopiero rządów PiS-u, żeby powróciły czasy świetności polskiego kabaretu politycznego. Stało się to za sprawą Roberta Górskiego i stworzonego przezeń programu satyrycznego „Ucho prezesa”. Program pokazuje w satyrycznym zwierciadle gabinet rządzącego Polską „Prezesa”, któremu stale towarzyszy wierny zausznik „Mariusz”. Przez gabinet – do którego dostępu broni „Pani Basia” - przewija się kolejka gości.

Możliwość komentowania „Ucho prezesa” czyli Robert Górski na prezydenta! została wyłączona

„Cicho wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie? Co to będzie?”. Taki…

By |2015-07-18T09:01:38+01:0017 lipca, 2015|Kultura|

Nigdy nie silę się na oryginalność. Uważam zresztą, iż od tragicznie zakończonego romansu Adama i Ewy, cała literatura jest w mniejszym lub większym stopniu plagiatem. Jeden z moich mistrzów i mentorów natchnął mnie (choć świadom tego być już, niestety, nie może) do stworzenia entomologii biurokratyczno-administracyjnej, opisującej żyjątka, gnieżdżące się w Nieistniejących Instytucjach mojego Nieistniejącego Kraju i uprzykrzające życie zwyczajnemu narodowi. Jak wiadomo owady dzielą się na upierdliwe i takie w gablotach. Upierdliwe można potraktować kapciem, gazetą, prądem, aerozolem lub kotem. Na razie odkryłem jeden gatunek. Jest to Biurwiec Pospolity (Officis Meretrixi Vulgaris), którego odmiana Biurwiec Złośliwy Tajny (Officis Meretrixi Malitias Clandestinus ) rozpowszechniona jest szczególnie w Instytucjach Specyficznych. Obecnie badam ich zachowania.

Możliwość komentowania „Cicho wszędzie, głucho wszędzie. Co to będzie? Co to będzie?”. Taki… została wyłączona