Żeby tak za tak było, a nie za nie

By |2015-09-13T08:08:43+01:0013 września, 2015|Felietony|

Po napisaniu poprzedniego tekstu towarzyszy mi przekonanie, że chyba się zbytnio spieszyłem, albo powiedziałem coś nazbyt skrótowo, bo odnoszę wrażenie, że zostałem opacznie zrozumiany. Nic mnie nie łączy ani z WSI, ani z anty-Polakami. Nie jestem po prostu zwolennikiem wyważania otwartych drzwi. I skoro istnieje już ugrupowanie, którego program (nie mylić z osobami) bardzo mi odpowiada, to chciałbym przekonać do niego jak najwięcej osób. Taką mam naturę, że łatwiej przychodzi mi wynajdywać źdźbło w czyimś oku, ale nad belką we własnym już pracuję.