Skandal w PWPW! Nie byłoby to możliwe w żadnym innym kraju NATO

By |2016-12-20T01:27:08+01:0020 grudnia, 2016|Polityka|

The Znovenkos Files. Z moich ustaleń wynika, iż państwo Znovenko zostali skierowani do pracy w PWPW przez MSW rządzone jeszcze przez PO, przy czym nie jest wiadome, kto zmusił ówczesny zarząd Wytwórni do zatrudnienia pary Ukraińców. Czy poprzednie kierownictwo tego resortu nie wiedziało o roli Spółki w zabezpieczeniu kontrwywiadowczym państwa? Warto też przypomnieć, że państwo Znovenko zostali zainstalowani w PWPW poprzez MSW w momencie przegrywanych przez prezydenta Komorowskiego wyborów. Można już wtedy było przewidzieć dalszy bieg wydarzeń. Ówczesne kierownictwo państwa oraz Spółki dobrze wiedziało, że „nowi” będą musieli poradzić sobie z zastawionymi minami i pułapkami. Czyżby dlatego użyto biednych, w sumie, ludzi? Może chciano ich wykorzystać w innych celach, bo przecież ABW i AW musiało uczestniczyć w sprawdzaniu „uchodźców”? - pyta płk. Piotr Wroński, były oficer polskich służb specjalnych.

Możliwość komentowania Skandal w PWPW! Nie byłoby to możliwe w żadnym innym kraju NATO została wyłączona

Księdza Popiełuszkę zamordowano na rozkaz i życzenie ówczesnych władz PRL

By |2016-03-24T21:12:38+01:0024 marca, 2016|Felietony|

Kiszczak do końca nerwowo reagował na poruszanie sprawy Popiełuszki, odbierał ją osobiście, mówił o tym zarówno W.Gadowski, jak i było to widoczne w czasie wywiadu Bogdana Rymanowskiego, który Kiszczak przerwał. Popiełuszko miał już wyjeżdżać z kraju, nie stanowiłby zagrożenia dla ówczesnych władz. Jego rola społeczna została też trochę wzmocniona po całej tragedii, za życia był jednym z kilku księży o znaczącej dla przemian roli, nie będąc wcale tym, którego polityczne skutki działania były najbardziej dla establishmentu groźne. Planując tę zbrodnię celowano więc nie w zniszczenie zródła potencjalnego przewrotu (MSW wiedziało, że bedzie lada dzień wyjeżdżał z Polski), a w wywołanie nienawiści społecznej skierowanej przeciwko osobom odpiowiedzialnym za MSW, tyle podpowiada czysta logika i nie da się tego oceniać inaczej. W czasie sledztwa prowadzonego przez prokuratora Witkowskiego wyszedł też wątek konta walutowego Piotrowskiego, na które dokonywano wpłat w rublach. Nie poprowadzono badania tego śladu dalej, zaczeło być to tuszowane. Jestem zdania, że decyzje zapadły w grupie osób kierowanych bezpośrednio z Moskwy, a jednym ze skutków miało być odsunięcie Kiszczaka. Jego zachowanie w sprawie zachowania teczki Wałęsy też ma swoją wagę i kto wie, czy ci którzy obarczają go winą za całe zło PRLu, nie chcą w ten sposób odwrócić uwagi od czegoś co wciąż pozostaje w cieniu.

Kazimierz Szołoch oskarżał Lecha Wałęsę już w 1996 roku (3)

By |2016-02-24T10:36:25+01:0024 lutego, 2016|Polityka|

W Polsce robiono wszystko, by pozbawić społeczeństwo mocy. To przecież nie tylko likwidacja wielkich zakładów pracy i wysprzedawanie majątku narodowego często za bezcen. To również nie mniej ważny atak na tradycyjny model rodziny i na historię. Nagle z dumnego, choć niezamożnego Narodu, zaczynaliśmy stawać się narodem złodziei i skrytobójców, odpowiedzialnych za Holocaust w stopniu coraz bardziej równym odnaradawianym nazistom.

Możliwość komentowania Kazimierz Szołoch oskarżał Lecha Wałęsę już w 1996 roku (3) została wyłączona

MSWiA zajmie się Widelcem – nareszcie normalność?

By |2016-01-27T18:08:30+01:0027 stycznia, 2016|Polityka|

W związku z ostatnimi publikacjami prasowymi, wiceminister Jarosław Zieliński polecił komendantowi głównemu policji inspektorowi Zbigniewowi Majowi, przedstawienie wyjaśnień w sprawie akcji, podczas której policja miała stosować przemoc i wymuszać zeznania od zatrzymanej grupy kibiców.

Możliwość komentowania MSWiA zajmie się Widelcem – nareszcie normalność? została wyłączona

Trwa zacieranie śladów po III RP. Samolikwidacja służb specjalnych to fakt

By |2015-10-31T23:12:43+01:0031 października, 2015|Polityka|

Do dymisji podaje się kierownictwo tych instytucji. Plotki głoszą, że wraz z premier Kopacz w geście solidarności. Jeśli to prawda, to, przeciwko czemu ma to być protest? Przeciwko nadchodzącej władzy, wybranej w demokratycznych wyborach? Czy to oznacza przyznanie się, iż służby – wbrew temu, co mówiono głośno - były partyjne i trzeba wraz z partią ewakuować na dobrze upatrzone pozycje? Przypomina mi to rok 1989, tylko tym razem nie wybrano opozycji i nie dogadano się z nią przy jakimś okrąglutkim stoliku. Może chodzi o to, by ukryć coś przed następcami? - pyta płk Piotr Wroński, były oficer polskich służb specjalnych.