Neocenzura w obronie Ewy Kopacz

By |2015-07-04T22:30:50+01:004 lipca, 2015|Polityka|

Nie wierzę w jakiekolwiek roszczenia autorów. Tego typu materiał, na całym świecie, byłby rozchwytywany przez niezależne dziennikarstwo. Redakcja, która go opublikowałaby jako pierwsza, notowałaby rekordowe wpływy. Byłaby więc zainteresowana rozpowszechnianiem go za pomocą wszystkich dostępnych środków. U nas jednak neo-cenzura skwapliwie chowa go przed opinią publiczną. Zamiast wygadania się głupiej baby mamy rzekomo do czynienia ze skrótem myślowym intelektualistki z Radomia. Ale mieszkańcy Górnego Śląska pamiętają, że przez 8 lat rządów „platformy” nie uczyniono nic dla polepszenia sytuacji tego regionu. Pamiętają również zapowiedź „wygaszania” kopalń.

Możliwość komentowania Neocenzura w obronie Ewy Kopacz została wyłączona
Przejdź do góry