Renegat Wroński. Wanted dead or alive. Psy szczekają, a karawana idzie dalej

By |2015-10-30T15:20:22+01:0030 października, 2015|Felietony|

Piszę trochę emocjonalnie. Taki już jestem i trudno. Tym razem na zimno i bez emocji: nie zatrzymacie mnie żadnymi atakami na mnie i moją rodzinę. Nawet fizycznymi. Jeśli mnie tak znacie, jak to sugerujecie w mailu, to musicie wiedzieć, że zareaguję odwrotnie. Musicie zlikwidować mnie fizycznie, bym zatrzymał się. Fizycznie, czyli zabić - pisz płk Piotr Wroński, były oficer polskich służb specjalnych, który jest dyskredytowany w rozsyłanych mailach po sieci.