Dlaczego, do cholery, nikt nie poda szefa FBI do sądu?

By |2015-04-21T00:54:44+01:0021 kwietnia, 2015|Felietony|

Istnieje zapewne możliwość oficjalnego (tzn. jako Polska) wystąpienia z pozwem, w którym, prócz oczywistej nieprawdy, można by zarzucić dyskryminację, żądając stosownego odszkodowania. I zrobi się medialnie głośno, wprost proporcjonalnie do żądanej kwoty. Sądy w USA słyną z wielkich odszkodowań, wypłacanych czasem za byt gorącą kawę. Czemu więc do tej pory boimy się zacząć walczyć bronią, która w USA jest zrozumiała i dostępna dla wszystkich. Czyżby nasze władze obawiały się, że sąd amerykański, tak samo jak polski, stanowi agendę rządową?