Nie można mylić awantury pod „kebabem” w Ełku z „wojną z terrorem”

By |2017-01-01T20:16:31+01:001 stycznia, 2017|Polityka|

Napiszę teraz coś, co się nie spodoba wielu: nie każdy właściciel kebabu jest islamistą i potencjalnym terrorystą. Nie walką z "kebabami" (nota bene na jednym z filmów widziałem, że dostało się jakiemuś "niekebabowemu" lokalowi obok) obronimy Polskę przed islamizacją. Meczet stoi w Warszawie, są plany na kolejne, prowadzona jest indoktrynacja i nikt na to nie zwraca uwagi.