Burmistrz Wadowic od początku kadencji na kontrowersji oraz kłamstwie buduje swoją karierę polityczną. W poniedziałek (12.12.2016r.) posunął się jednak o krok za daleko. – W Papieskim Mieście przekraczane są kolejne granice. Policja działa na zlecenie burmistrza o czym już wspominałem. Jednak tym razem jak wynika z informacji medialnych Mateusz Klinowski poszedł o jeden most za daleko – pisze poseł dr hab. prof. UP Kraków Józef Brynkus. – Dwa razy zaczął Klinowski. Raz mną szarpnął, a drugi raz przyskoczył do mnie i wyrwał mi telefon – mówi dziennikarzom portalu Pressmania.pl Elżbieta Łaski, która przez 7 godzin była przetrzymywana na policyjnym „dołku” w Komendzie Powiatowej Policji w Wadowicach.

Parlamentarzysta Ziemi Wadowickiej nie odpuszcza. – Po jego (Klinowskiego – przyp. red.) udanej prowokacji wobec opozycjonistki (Elżbiety Łaski – przyp. red.), która z obawy przed kradzieżą telefonu, w obronie własnej, uderzyła go w twarz. Burmistrz Wadowic wezwał mundurowych. Dzielni stróże prawa postanowili skuć kruchej postury kobietę i wyprowadzili ją z Urzędu Miejskiego jak groźnego przestępcę – podkreśla poseł Józef Brynkus w tekście na swojej stronie internetowej (tutaj).

Mieszkanka Wadowic, która jako zwykły obywatel, a w dodatku Blogerka (dziennikarka obywatelska) – działająca aktywnie na terenie miasta – została potraktowana z przysłowiowego buta, bo jest w opozycji do burmistrza Klinowskiego? Aż trudno w to uwierzyć, ale z tego, co mówi nam kobieta o sposobie traktowania przez Policę, to zachowanie strużów prawa woła o pomstę do nieba. Pytamy, czy wie kto interweniował w jej sprawie? – Nie wiem jak było, dlaczego mnie wypuścili, ale spędziłam na komisariacie wadowickiej policji 7 godzin. Szokujące jest to, że dopiero przed 16-tą wzięli mnie na przesłuchanie. Wszystko to trwało trochę ponad godzinę. Jestem zbulwersowana, bo przez 2 godziny byłam skuta w kajdanki. Mam siniaki na przegubach. Cały dzień nic nie jadłam. Policjanci trochę wody mi dali. Przed przesłuchaniem pozwolili zapalić papierosa – relacjonuje nam Elżbieta Łaski sposób traktowania w KPP Wadowice.

Słuchając tego co mówi Elżbieta Łaski o sposobie zatrzymania i oglądając ten film z całej akcji, to aż włos jeży się na głowie. Przed oczyma stają jak żywo sceny z okresu zatrzymań przez Milicję w czasach PRL i to nie tylko podczas Stanu Wojennego. Jest tylko jedna różnica, wtedy nikogo nie wypuszczali. Czyżby w Wadowicach te czasy wróciły? – Wszystko to, co działo się w wadowickim magistracie przypominało o zgrozo mroczne czasy Stanu Wojennego. Klinowski zna je dobrze zapewne z opowieści swojego dziadka UBeka, który  w 1988 roku prosił o podwójne zaliczenie do stażu pracy okresu walki z opozycją antykomunistyczną. W dodatku do takich scen dochodzi w przeddzień 35. rocznicy wprowadzenia Stanu Wojennego w Polsce, gdy ludzie blisko związani z Burmistrzem wychodzą na ulice w manifestacjach KOD walcząc niby o demokrację – przypomina poseł Brynkus.

Reasumując, gdyby nie rozmowa parlamentarzysty Kukiz’15 z Komendantem Powiatowym Policji mł. insp. Dziekanowskim, to prawdopodobnie kobieta byłaby jeszcze dłużej przetrzymywana. Jak stwierdzili Policjanci mają takie prawo. I owszem, ale czasy się zmieniły, a Łaski nikomu nie zagrażała. To przeraża. Dla nas jest to ewidentna demonstracja siły i próba zastraszenia wadowickiej opozycji, która nie popiera działań szkodliwych dla miasta chociażby ws sprzedaży EKO. Jeśli weźmie się te wszystkie fakty pod uwagę oraz oceni zachowanie Klinowskiego, to należy sobie zadać pytania: Telefon Łaski padł łupem złodzieja z Magistratu? Kiedy przyjdą po Klinowskiego? Przecież z relacji poszkodowanej wynika jasno, że agresorem był w całej tej akcji Mateusz Klinowski. Czy Prokuratura Rejonowa z Wadowic tym razem nie zbagatelizuje sprawy? Czas pokaże. To będzie chyba pierwszym, tak spektakularny proces w Papieskim Mieście.

Zapytamy jeszcze na koniec: gdzie podziały się postulaty Klinowskiego, który mówił w swojej kampanii wyborczej, że jest przedstawicielem ruchów miejskich, że walczy o demokrację i przeciwstawia się władzy totalitarnej, która przez tyle lat rządziła Wadowicami. Burmistrz Klinowski po objęciu stołka zapomniał o co walczył? Dla utrzymania władzy zrobi wszystko? Do czego posunie się jeszcze w swoim skandalizowaniu życia politycznego w Wadowicach?