Wiele okoliczności wskazuje na to, że w marcowej zbrodni w Tunisie mogli brać co najmniej bierny udział nie tylko ochroniarze, którzy wiedzieli kiedy opuścić stanowiska pracy i… pójść na kawę, ale również niektórzy przedstawiciele tunezyjskich resortów siłowych.

Islam jest wiodącą religią większości władz Tunezji.

Ktoś bardzo wysoko postawiony w rządzie Tunezji przymykał oczy nie tylko na szkolenie za granicą kilku tysięcy terrorystów islamskich, ale bez żadnych przeszkód zezwalano na powrót tych bandytów do Tunezji i prowadzenie przez nich rekrutacji nowych fanatyków.

W sytuacji, gdy wokół Tunezji trwa ofensywa fanatycznych islamistów mordujących chrześcijan i wszystkich, którzy nie popierają Państwa Islamskiego, zezwalanie na infiltrację Tunezji przez terrorystów będących obywatelami tego afrykańskiego kraju nie można uznać za jakieś przypadkowe przeoczenie!

Fakt, że z miejsca zbrodni uciekł bez przeszkód jeden z terrorystów też wygląda bardzo podejrzanie!

Teoria, że rząd Tunezji nie sprzyja fanatyzmowi islamskiemu może być tylko propagandą dla przyciągania turystów, dostarczających żywą gotówkę dla gospodarki tego afrykańskiego kraju.

Warto aby w tej sytuacji nasz wywiad i kontrwywiad baczniej przyjrzał się wszystkim studentom tunezyjskim, libijskim, syryjskim, irackim itd. oraz dyplomatom islamskim w Polsce, gdyż mogą być wśród nich „uśpieni” terroryści, którzy śmiertelnie nienawidzą chrześcijan!

Powinno się natychmiast zaostrzyć w Polsce przepisy dotyczące udzielania wiz obywatelom z państw, w których wiodącą ideologią jest islam. Król Jan III Sobieski nie po to rozbił Turków pod Wiedniem, aby w XXI wieku islam stał się ponownie postrachem Europy i całego świata!

Rajmund Pollak