Woodstock został upolityczniony w sposób straszliwy i całkowicie antyrockowy. Nazwałbym go jedynym na świecie antyrockowym festiwalem jednej wielkiej manipulacji, w którą wpisały się obie strony. Pan Owsiak upolitycznił go od początku, pokazując tylko swój punkt widzenia, a TVP reagowało zbyt nerwowo i poważnie.

Tymczasem, nie każdy, kto wziął w nim udział popiera KOD i nie każdy, kto słucha rocka jest przeciwnikiem PiS. Powiem więcej, znakomita większość uczestników festiwalu nie wie nawet o co w tym wszystkim chodzi i nie interesuje się polityką. To samo dotyczy muzyków.

Pan Owsiak powinien o tym wiedzieć i nie zamieniać tej imprezy w propagandową ściemę. Z drugiej strony, TVP także powinno przyjąć takie założenie i lepiej by było, gdyby puszczali Led Zeppelin niż histerycznie komentowali.

„The song remains the same”, a „Tea for one” jest tak samo poruszające w każdym ustroju.