Wszyscy ci, którzy oczekiwali, że na wczorajszej konwencji wybuchnie jakaś „bomba” poczuli się zapewnie zawiedzeni. Nie powstała żadna partia, nie poznaliśmy nazwisk kandydatów do parlamentu, nie przedstawiono programu, Paweł Kukiz​ mówił jedynie o zbliżającym się referendum …
Zadaję tylko 1 (jedno) pytanie – CZEGO CI NAPRAWDĘ ZAWIEDZENI OCZEKIWALI ?
Czy tego, że Kukiz zaprzeczy temu wszystkiemu, co do tej pory głosił?…, że walcząc z partiokracją zacznie budować partię polityczną?…, że walcząc z polityczną dyktaturą sam stanie się dyktatorem namaszczającym wybranych?
Paweł Kukiz skupił się na tym, co dla Polski jest najważniejsze! Na zmianie ustrojowej możliwej dzięki wrześniowemu referendum. To referendum może okazać się o wiele ważniejsze dla Polski niż jesienne wybory parlamentarne. Hasło JOW-ów tak irytujące co poniektórych to hasło na dziś i na jutro. Paweł Kukiz wykazał się odwagą i konsekwencją. Trzeba mieć prawdziwą niezłomność i siłę charakteru, żeby nie poddać się pokusie wyciągnięcia „błyskotek” zaistnienia w mediach. Przekaz skierowany do wszystkich chcących zmienić Polskę jest jasny : należy tu i teraz ciężko pracować, aby wykorzystać szansę jaką jest wrześniowe referendum. Jeśli tego nie wykorzystamy, to będziemy musieli wstydzić się przed naszymi dziećmi i wnukami.
Rozczarowani mogą być jedynie ci, którym marzy się politykierstwo, gierki i koterie. Dla wielu z nich Kukiz pozostanie wielką niewiadomą, co sprowokuje do nasilenia fali hejtu. Słowa Pawła utwierdzają mnie w przekonaniu, że zaufałam mądremu i odpowiedzialnemu człowiekowi.
Proszę Was, abyście podobnie jak ja zaufali Pawłowi, który wczoraj o zaufanie właśnie i cierpliwość apelował. To czas próby charakterów, to czas wytężonej pracy – ciężkiej, organicznej, codziennej i żmudnej. Teraz jest właśnie ten czas. Do 6 września musimy być SKONCENTROWANI na naszym ważnym, życiowym zadaniu. Zróbmy to razem dla siebie i swoich dzieci, dla Polski ! Nie dajmy się rozbić i poróżnić ! To jest nasza wspólna walka o Polskę !