Słucham pana Liroy u redaktora Morozowskiego i pękam ze śmiechu. Pan Morozowski już widzi partię prezydencką, a pan Liroy byłby chętny i wypowiada wspaniałe zdanie:

„Tylko żeby to nie była partiokracja, jak powstanie ta partia, żeby nie była partiokratyczna”. (mniej więcej).

Znajdźcie, cholera, tego suwerena, który go wybrał!

Poważnie teraz. jest to niezamierzony przez wszystkie strony „efekt prezydenta Dudy”. Nie wygra nikt, polegną wszyscy, a my przede wszystkim. Każdy w tym konflikcie powinien cofnąć się o krok. Dodatkowo uważam, że i Pan Prezydent i Pan Minister są na siłę wrabiani w coś, co powoli wymyka się im spod kontroli. Konsekwencje będą tragiczne dla wszystkich.