Turkusowa organizacja to nowatorski pomysł na zarządzanie firmą, którego wprowadzenie wymaga zarówno od pracowników, jak i osób decyzyjnych odwagi i otwartości na zmiany. Zostaliśmy wychowani w kulturze tradycyjnych organizacji hierarchicznych, gdzie drabinka decyzyjności jest z góry określona i taka rewolucja już z założenia wyzwaniem. Sytuacja jest o tyle trudniejsza, że w mediach pojawiają się różne, czasem sprzeczne informacje na temat turkusowej organizacji. Przyjrzyjmy się kilku mitom z nią związanym i sprawdźmy, jakie są fakty.

  1. W turkusie wszyscy są równi i mogą podejmować jednakowe decyzje.

W życiu codziennym równość między ludźmi nie istnieje, więc siłą rzeczy nie jest ona możliwa do osiągnięcia w przedsiębiorstwie. Ta nieścisłość wynika przede wszystkim z rozumienia pojęcia równości. Pytaniem, które należałoby zadać, jest nie: „w jaki sposób wszyscy mają być równi?”, lecz „jak sprawić, by każdy w turkusowej organizacji mógł podejmować decyzje?”. Moc sprawcza w kontekście zarządzania nie powinna być rozumiana zerojedynkowo, lecz jako czerpanie od siebie wzajemnie wiedzy, siły i inspiracji. Ludzie mogą więc mieć moc sprawczą na różnym poziomie i w ten sposób każdy ją posiada.

Pracownik firmy może być magazynierem, gdyż ma takie predyspozycje, wykształcenie oraz doświadczenie. Nie ma tej samej decyzyjności, co szef magazynu, lecz wystarczającą, by podejmować decyzje w zakresie swoich codziennych obowiązków. Jest to dowód na to, że organizacje turkusowe mają płaskie struktury, ale poukładane i niepozbawione hierarchii. Stale się rozwijają, umożliwiając każdemu ich członkowi realizację nowych wyzwań zgodnie z posiadanymi talentami i zainteresowaniami.

  1. W turkusowej organizacji nie ma struktury i przywództwa.

Osoby, które po raz pierwszy spotykają się z określeniem i ideą turkusowej organizacji, niejednokrotnie z góry zakładają, że usunięcie hierarchii z organizacji oznacza demokratyczne podejmowanie decyzji na zasadzie konsensusu. Oczywiście nie musi tak być. Samozarządzanie, podobnie jak struktura hierarchiczna funkcjonuje jako zbiór struktur, procesów i praktyk dotyczących  tworzenia zespołów, podejmowania decyzji, podziału ról w zespołach, systemu wynagrodzeń, zatrudniania oraz zwolnień.

  1. Turkusowa organizacja to eksperyment

Równie powszechnym błędnym przekonaniem jest twierdzenie, że turkusowe zarządzanie jest eksperymentalną formą zarządzania. Jest jednak inaczej – samozarządzanie sprawdziło się zarówno w małych jak i dużych przedsiębiorstwach i można je uznać za pełnoprawną formę zarządzania. Przykładem takich firm są funkcjonujące na rynku od ponad trzydziestu lat W.L. Gore produkująca środki chemiczne, sieć sklepów Whole Foods, Orkiestra Kameralna Orpheus, a w ostatnich latach w Polsce informatyczna firma WINS z Wrocławia i pierwsza turkusowa firma w branży TSL – PKS Gdańsk-Oliwa SA.

  1. W turkusie decyduje zawsze ten, kto posiada władzę.

Wielu przedstawicieli organizacji twierdzi, że ma moc sprawczą. Jest w tym określeniu sporo ironii, gdyż ich członkowie postrzegają to w ten sposób, że decyzyjność skoncentrowana jest na najwyższym szczeblu. Osoby znajdujące się na niższych szczeblach nie mają jej, jeśli ich liderzy nie są na tyle wspaniałomyślni, by dzielić się z nimi wiedzą i doświadczeniem.

turkusowej organizacji ludzie nie muszą walczyć o władzę – po prostu ją posiadają. Dla osób, które doświadczają możliwości podejmowania decyzji po raz pierwszy, może się to okazać skomplikowane – razem z wolnością pojawia się odpowiedzialność i obowiązek brania na swoje barki konsekwencji rozwiązywania trudnych sytuacji. Nie ma już możliwości schronienia się w poczuciu winy i przerzucenia odpowiedzialności na kogoś innego.