PO wyborze Andrzeja Dudy na Prezydenta RP Platforma wpadła w panikę. Jedną z pierwszych decyzji ludzi władzy było wynajęcie armii trolli internetowych. Mają nas zalewać komentarzami. Portale społecznościowe wypełnią po brzegi pochlebstwa koalicji PO-PSL. Według instrukcji PiS i Prezydent Duda mają być niszczeni i opluwani. Taki plan to za mało, by wygrać jesienne wybory. W głowach ludzi pazernych na władzę powstał szaleńczy plan. Wybory parlamentarne zostaną ogłoszone na dzień 6 września. POdobno wszystko w ramach oszczędności budżetowych.

Jak twierdzą nasi informatorzy z pałacu prezydenckiego pRezydent Komorowski ogłosi wybory z terminem wrześniowym. Nic w tym dziwnego, sam chce być częścią frontu. Zapowiedział, że idzie na wojnę. Czy jest to jego samodzielna decyzja?

Warto zadać sobie pytanie: Kto rządzi naprawdę w POlsce? Odpowiedź jest banalnie prosta? Są to służby specjalne i mafia? PO to nomenklatura, nagradzają przydupasów. Patologie w PO to codzienność, a bezideowość i upartyjnianie spółek Skarbu Państwa to norma. W Polsce pod rządami koalicji PO-PSL jest gorzej niż za rządów SLD. Pomimo tego „wygrywali” kolejne wybory! Przyszedł jednak czas zmiany, dobrej zmiany.

Andrzej Olechowski „ojciec chrzestny PO” zapytany kiedyś z czego żyje, stwierdził – „Ze swojego doświadczenia w dziedzinie zarządzania dużymi strukturami. Jestem członkiem kilku rad nadzorczych i doradczych(…)” – zapomniał jednak o najważniejszym. O swoim udziale jako reprezentanta Polski w rządzie światowym.

Wycofany niby w cień steruje kartelem politycznym w Polsce? Trudno powiedzieć, ale coraz więcej za tym przemawia. Przecież wynik wyborczy PO w odniesieniu do nastrojów społecznych jest nieadekwatny. Przez ostatnie lata wygrywała partia „kumpli z boiska” pomimo tego, że Polakom żyło się coraz grzej. Dziś finanse państwa są w opłakanym stanie, dług publiczny na granicy II progu ostrożnościowego i niebawem czekają nas restrykcyjne rozwiązania, które rząd, po przekroczeniu 55% PKBbędzie, musiał wprowadzić  zgodnie z Konstytucją. W tej sytuacji wyniki wyborcze ujawnione przez TVN pokazujące, że wygrało PiS są prawdziwe?

Komentarz do nagrania: PO:32,8 SLD:12,7 PSL:8,4 PJN:5,3 RP:4,2 NP:2,7 PIS:35,9. To jest prawdziwy wynik wyborów, ta animacja wisiała ze 2 minuty, potem ją zdjęli bez żadnego komentarza. Tak pokazali w czasie wieczoru wyborczego i powtórzyli w czasie programu Morozowskiego. (10.10.2011r.) – źródło: TVN24.

Wróćmy jednak do roli, jaką odgrywa Andrzej Olechowski w Polsce, czyli w PO. Sam stwierdził w jednym z wywiadów – „Przecież ja zawsze byłem takim dyrektorem „non executive”, czyli tylko doradcą. Od początku podział ról był taki, że partią nie kieruję i nie chcę tego robić” – mówi jeden z ojców założycieli PO. A więc rozwiewa wszystkie wątpliwości i potwierdza to, że tak naprawdę on zarządza partią z tylnego siedzenia? A skoro jest guru PO i przedstawicielem Polski w rządzie światowym, to on tak naprawdę rządzi Polską?

Nepotyzm w PO, nagrody dla politycznych przydupasów to codzienność. Patologie w Platformie Obywatelskiej to codzienność, a bezideowość i upartyjnianie spółek Skarbu Państwa to norma. W Polsce pod rządami koalicji PO-PSL jest gorzej niż za rządów SLD. Nie, żebym tęsknił za rządami postkomuny, ale obecna sytuacja napawa grozą. Polacy zapomnieli o aferze hazardowej, pędzącym króliku i aferze Misiaka? Wydawać, by się mogło, że tak, ale fakty są inne, ale o tym się nie mówi, bo PO ma w ręku media?

Partia sprawująca władzę w Polsce jest jak PZPR i ten fakt nie jest dla nikogo zaskoczeniem. Olechowski tłumaczy to tym, że „Polacy nadal nie wiedzą, jak inaczej budować partie”. A więc należy wrócić do korzeni i przypomnieć, kim jest Andrzej Olechowski. To człowiek o wielu twarzach? Pociągający za sznurki i sprzedający w okresie transformacji ustrojowej polski majątek za symboliczną złotówkę tak jak w przypadku FSM? W dodatku zagraniczny szpieg służb PRL, który mówi o sobie, że był „konsultantem wywiadu gospodarczego”, a więc już wtedy „połapał” sobie kontakty, z których teraz korzysta?

Warto też wiedzieć, że Andrzej Olechowski uczestniczy w spotkaniach rządu światowego jako polski przedstawiciel. Należy podkreślić, że nie jest to moja konfabulacja, bo polityk sam się do tego przyznaje. W jednym z wywiadów powiedział WPROST – „To nie są spotkania grupy Bilderberg, tylko to jest konferencja, której pierwsza edycja odbyła się w hotelu o takiej nazwie. To nie jest żadna grupa, bo się ludzie na tej konferencji ciągle zmieniają”. Z tego, co jest wiadomo opinii publicznej, ludzie Ci spotykają się przynajmniej raz w roku, a sam Olechowski stwierdził w roku 2009, że uczestniczył w obradach tego gremium „siedem, może osiem razy”. Pytany o to, czy jest to rząd światowy, podkreślił, że „Polacy powinni być dumni, że jest tam ich rodak”. Nie byłby sobą gdyby nie doniósł, że w tych roboczych spotkaniach bywali również, jak twierdzi: „pani Suchocka, pan Kwaśniewski, kilku polskich przedsiębiorców”. Oni tam tylko bywali, a on jest stałym polskim przedstawicielem? Na tej podstawie można powiedzieć, że Polską rządzi NWO, a Olechowski pociąga u nas za sznurki i z tylnego siedzenia rządzi krajem?

Olechowski pytany o to, czy rzeczywiście generał Czempiński miał duży udział w tym, że powstała Platforma Obywatelska, odpowiedział bez ogródek – „Pan Czempiński należał do osób, które energicznie namawiały mnie, podobnie jak Tuska i Płażyńskiego, żeby założyć nową partię” – przypomina historię powstania PO. Mając na uwadze to, co mówi gen. Czempiński, o tym, jak powstawała partia rządząca Polską od prawie 8 lat, musi się włos jeżyć na głowie. Ponadto, z uwagi na jego bliski kontakt ze służbami, czy nie należy mieć wątpliwości co do czystych intencji PO? Gdy weźmie się pod uwagę, że „banksterzy” postanowili stworzyć nowy byt polityczny pod nazwą NwoczesnaPL, odpowiedź jest wydaje się jednoznaczna.

Czy i tym razem, przy pomocy trolli interentowych i posłusznych mediów, uda się Platformie odwrócić parabolę zmian w Polsce? Przemysł pogardy i ręczne sterowanie na zlecenie terminem wyborów parlamentarnych uchroni formacją POlityczną od utraty władzy? Trudno odpowiedzieć na tak postawione pytania. Z cała powagą trzeba stwierdzić, że to od nas, wszystkich Polaków, zależy, czy po jesiennych wyborach w Sejmie będzie polityczne trzęsienie ziemi a Tuska przywiozą z Brukseli w kajdankach. Partia PO jak ognia najbardziej boi się rozliczenia okresu ich rządów. Możemy być pewni, że zrobi wszystko, aby nie dopuścić do przejęcia władzy przez PiS i Kukiza.