Władysław Frasyniuk oświadczył, że Jarosław Kaczyński wprowadził stan wojenny. Trudno z tym twierdzeniem polemizować widząc za oknami czołgi, patrole milicyjne, działaczy totalnej opozycji prowadzonych w kajdankach do miejsc internowania, ZOMO-wców pałujących manifestantów z KOD, zrozpaczonych artystów z opornikami w klapach i głodującego Andrzeja Miszka.

Jak wiemy, Władysław Frasyniuk w czasie pierwszego stanu wojennego wyprowadził z banku 80 mln zlotych należących do „Solidarności”, które następnie ukrył w kościele. Ten nad wyraz chwalebny czyn świadczy o tym, że kiedyś Frasyniuk był dobrym opozycjonistą i uczciwym człowiekiem. Niestety, po Okrągłym Stole poszedł w aliansy z komuchami i zaczął robić biznesy.

W związku z tym rodzi się pytanie, czy podczas aktualnego stanu wojennego powtórzy numer z wyprowadzaniem kasy z banku i gdzie ona tym razem wyląduje?

Czytając przemyślenia osób zaliczających się do elity intelektualnej III RP można odnieść wrażenie, że są ciężkimi idiotami, albo traktują odbiorców swoich myśli jak idiotów. Z przemyśleń tych geniuszy intelektu wynika konkluzja, że jak drugie dziecko dostanie do ręki 500 złotych, to za cholerę nie podzieli się z tym pierwszym, które tej kasy nie dostanie. Takie rozumowanie doprowadzi w końcu intelektualistów do wniosku, że pierwsze dzieci, które nie dostały 500 zł zaczną masowo mordować drugie dzieci.

Faktu, iż dysponentami pieniędzy są rodzice, którzy mogą w rozdziale środków uwzględnić oboje dzieciaków intelektualiści nie biorą pod uwagę.

Norweski sąd uznał, że trzymanie Breivika w izolacji od innych więźniów jest sprzeczne Europejską Konwencją Praw Człowieka, która stanowi, że „nikt nie może być poddany torturom ani nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu albo karaniu”. Tortury i nieludzkie traktowanie polegały także na tym, że koleś, który zamordował kilkadziesiąt osób, otrzymał co prawda trzypokojowy apartament z telewizorem, ale kawa była za zimna, konsola przestarzała i jedzenie było nieprawidłowo podgrzewane. Na dodatek Breivik skarżył się na to, że czasem słyszy w jednym uchu jakiś dźwięk i ma za mało ofert matrymonialnych.

Taki news nie pozostawia już pola do popisu dla felietonisty, po prostu broni się sam.

Były doradca Bronisława Komorowskiego, niejaki Roman Kuźniar stwierdził, że nie jest pewien, czy w Polsce odbędą się następne wybory i że Amerykanie powinni zestrzelić ruskie samoloty. Po czym oświadczył, że Antoni Macierewicz jest niezrównoważony psychicznie.

Zapanowało ogólne zdziwienie faktem, że prezydent Białegostoku wydał zezwolenie na marsz narodowców. Moja teoria jest prosta: narodowcy zgłosili swój marsz jako Obrońcy Nowoczesnej Rodziny. Musiał chłopina ogromnie zdziwić, jak zamiast zataczających się chaotycznie gejów, lesbijek i transów z tęczowymi chorągiewkami wbitymi w rectum intestinum ujrzał zorganizowane szeregi dobrze zbudowanych chłopaków niosących flagi Emotikon smile
Druga wersja jest taka, że prezydent Białegostoku wiedział, co to jest ONR i mimo to zezwolił na marsz. W tym wypadku ma ode mnie pełny szacun, mimo iż jest z PO. Tak, czy siak nie zareagował negatywnie, w przeciwieństwie do hierarchów kościelnych, którzy zakneblowali księdza narodowca i przepraszają Gazetą Wyborczą nie wiadomo za co.

W zeszłym roku byłem na marszu przeciwko imigrantom i stwierdzam, że chłopaki z ONR są spoko. Dysponuję też wiedzą, że w czasie okupacji ONR tworzył zakonspirowane organizacje wojskowe, wielu jej działaczy zginęło z rąk hitlerowców, a lider ONR został rozstrzelany w Oświęcimiu za pomoc Żydom. Tej wiedzy nie posiadają najwyraźniej biskupi, dlatego dostają ode mnie bana. Żeby nie było niedomówień: Jezus jest nadal wśród moich znajomych na pierwszym miejscu, biskupi już nie. Niech razem ze swoim księdzem Sową spadają do swojego lewackiego szefa i myją nogi islamistom.

Wiem, że naraziłem się teraz fanom Franciszka, ale w życiu bym nie pomyślał, że kiedyś będę tęsknił za Niemcem.

Ostrzeżenie dla mieszkańców Warszawy: 7.05.2016 r. zostańcie w domach i powstrzymajcie się od wychodzenia na spacery, bo tego dnia odbędzie się manifestacja skrajnie lewicowej organizacji o nazwie KOD, która związana jest mentalnie ze środowiskami niejakiego Cyby, mordercy z Łodzi. Tych, którzy mimo to mają zamiar wyjść na ulicę, warto ostrzec, że istnieje niebezpieczeństwo utraty zdrowia, a nawet życia. Organizacja KOD składa się z agresywnych ekstremistów, nierzadko z zaburzeniami psychicznymi, którzy planują przeprowadzić w naszym kraju krwawą rewolucję, korzystając z pomocy wrogich naszemu państwu czynników zewnętrznych. Osobnicy ci mogą być uzbrojeni w pałki ZOMO i postesbecki sprzęt bojowy.

Organizatorzy tej manifestacji zaprosili niejakiego Fransa Timmermansa, prowokatora z UE, którego wypowiedzi świadczą o głęboko zaawansowanych zaburzeniach psychicznych. Na temat gwałtów dokonanych przez imigrantów na kobietach w Kolonii osobnik ten wygłosił taką opinię: „Jeżeli chodzi o przestępstwa w Kolonii, to są one kwestią porządku publicznego i nie mają powiązania z kryzysem uchodźczym”. Z ostatnich wieści wynika, że Frans prawdopodobnie nie zdoła dotrzeć na manifestację, ale oddeleguje w zastępstwie osobnika znanego w kręgach psychiatrycznych jako Andrzej Hadacz albo, co jest opcją jeszcze bardziej niebezpieczną, Grzegorza Schetynę..
Mam nadzieję, że Episkopat potępi tę manifestację i przeprosi, a księża, którzy w tym uczestniczą zostaną odsunięci od posług kapłańskich.

Postkomunistyczny tygodnik „Polityka” zastanawia się piórem swojego postkomunistycznego dziennikarza, skąd minister obrony zdobędzie fundusze na powiększenie stanu liczebnego armii. Odpowiedź jest prosta: sprzeda 10 tys. tablic Mendelejewa, które zakupił za 31 mln poprzedni minister Siemoniak.

W tym miejscu warto się zastanowić, czy za zakupem tych tablic nie ukrywała się jakaś głębsza idea. Sądząc po cenie 3100 zł/szt. tablice są uzbrojone w głowice rakietowe, wykonane są z kewlaru lub innego pancernego tworzywa i ich celem jest pełnienie roli tarcz zaczepno-obronnych przeciwko terrorystom albo ruskim rakietom. A w czasie pokoju pełnią prawdopodobnie funkcje edukacyjne.

Inna teoria głosi, że Siemoniak pomylił Mendelejewa z Miedwiediewem i wywalił taką kasę, żeby nie drażnić Rosji.

W związku z tym faktem postanowiłem zaserwować grafikę, która zawiera tajną informację. Kluczem do jej odczytania jest następujący ciąg liczb:

38, 53, 63, 101, 8, 11, 53, 79, 19, 22, 70, 58, 2, 92, 70, 92

W grę wchodzą tylko pierwsze litery. Kryptografowie do dzieła!

Autor: Zbigniew Kozłow