Jest 9 maja 2017 roku. W Moskwie świętują Jałtę i zniewolenie sąsiadów, a w Polsce zamykają działacza politycznego za protest przed pomnikiem okupanta w Warszawie. Można się nie zgadzać z metodami działania pana Słomki, ale „znaj proporcjum mocium panie”. Pewnie stawiał straszny opór i był w stanie sam jeden zniszczyć ów monument. Posła też nie wpuszczą na komisariat i jeszcze go zamkną za interwencję poselską. Znów usłyszę od panów ministrów Błaszczaka i Zielińskiego pełne swady słowa o dekomunizacji i dezubekizacji.

W sumie, rozumiem teraz dlaczego zabierają mi emeryturę za pracę na kierunku rosyjskim. To jakiś surrealizm, albo ja nie wiem kogo tu trzeba zdezubekizować.

Brawo poseł Brynkus. Parlamentarzysta udał się na komisariat Policji, ale tam nie chcą posła dopuścić do pana Adama Słomki.

Jak udał się nam ustalić: Rzecznik Prasowy stwierdził, ze jest za krótki by udzielić odpowiedzi w tej sprawie. Należy zadać zasadne pytanie, kto wydał rozkaz i na jakim szczeblu w sprawie zatrzymania Adama Słomki.

Zatrzymany Adam Słomka jest przesłuchiwany na Komisariacie Policji Warszawa VII przy ulicy Grenadierów. Pomimo interwencji osobistej posła prof. Józefa Brynkusa, nie udało się doprowadzić do zwolnienia zatrzymanego.

Źródło: Zdjęcie Fotorelacja