19 września 2021, 25 Niedziela zwykła, Rok B

Czytania mszalne: Mdr 2,12.17-20 Ps 54 Jk 3,16-4,3 Mk 9,30-37
Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał» (Mk 9, 30-37).

****************************

Dnia 14 września br. minęła 700-rocznica śmierci wielkiego włoskiego poety Dantego Alighieri  (1265-1321). Papież Franciszek w wydanym z tej okazji liście apostolskim „Candor lucis aeternae” (Blask wiecznego światła) zachęca do czytania twórczości Dantego, zwłaszcza jego największego dzieła jakim jest „Boska komedia”. Należy ona do największych arcydzieł nie tylko literatury włoskiej, ale i światowej. Rozważając dzisiejszą Ewangelię, spróbujmy posiłkować się przesłaniem włoskiego poety. 

 

  1. Nie bój się pytać
  • Dla lepszego zrozumienia ewangelicznego wydarzenia, warto uświadomić sobie jego okoliczności. Apostołowie są z Jezusem już od trzech lat. Słuchają Jego słów, widzą znaki i cuda, ale okazuje się jednak, że nie rozumieją do końca Jego nauki. Jezus po raz drugi zapowiada, że będzie odrzucony przez ludzi i zabity. W takim kontekście bardzo znamienna jest uwaga Ewangelisty: Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Dalszy opis ewangelicznego wydarzenia pokazuje, że uczniowie byli bardziej zajęci sobą, niż próbą zrozumienia Jezusa. Nie wykorzystali okazji będąc z Jezusem, by zapytać i rozwiać swoje wątpliwości.
  • Sięgnijmy do Dantego. „W połowie drogi żywota naszego,/ nagle się w gęstym obłąkałem lesie./ Już ścieżki prawej moje oczy nie dostrzegą” (Piekło, Pieśń I) − od tych sugestywnych słów rozpoczyna się jego „Boska komedia”. Możemy w tych słowach dostrzec echo jego bolesnych osobistych doświadczeń, gdy w 1300 r. po zaledwie dwóch miesiącach został pozbawiony urzędu priora, czyli najważniejszej osoby w rodzinnej Florencji. Nałożono na niego grzywnę i został skazany na banicję, do czego przyczynił się ówczesny papież Bonifacy VIII. Jednak poeta, jak zaznacza papież Franciszek we wspomnianym liście, odczytuje na nowo swoje życie w świetle wiary, odkrywa swoją misję i „paradoksalnie, z człowieka pozornie przegranego i zawiedzionego, grzesznika i zniechęconego, przemienia się w proroka nadziei”.
  • Potraktujmy dzisiejszą Ewangelię jako ostrzeżenie dla nas. Okazuje się bowiem, że można być blisko Jezusa, słuchać tego, co mówi, ale ciągle myśleć o sobie i swoich interesach. Czy mam odwagę na modlitwie pytać Jezusa o sprawy, których nie rozumiem? Czy mam wolę zrozumienia moich trudności w świetle wiary?

 

  1. Kłótnie nasze codzienne
  • Gdy był już w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.
  • Jezus stawiając to pytanie uczniom ujawnia swoją pedagogię. Nie tyle potrzebuje czegoś dowiedzieć się, co raczej chce wejść w dialog ze swoimi najbliższymi, aby w ten sposób uczyć ich i wychowywać. Milczenie uczniów jest niezwykle wymownym znakiem ich zagubienia. Pytanie postawione przez Jezusa przywołuje inne i bardzo podobne w swej wymowie pytanie, skierowane do dwójki rozgoryczonych uczniów idących do Emaus: Cóż to za rozmowy prowadzicie ze sobą w drodze? (Łk 24,17).
  • Jezus swoim pytaniem wydobywa na wierzch to, co stanowi faktyczny przedmiot zainteresowania człowieka; chce dotrzeć do istoty problemu. To proste pytanie Jezus kieruje dziś do nas. Pomyślmy: jaka jest treść naszych codziennych rozmów w rodzinie, w pracy, z przygodnymi spotkanymi osobami? Czego one dotyczą? Ile jest w nich słów podnoszących, umacniających w dobrym, a ile plotkarstwa, obmowy…? Ile jałowych sporów prowadzimy dzisiaj w Kościele, zamiast kształtować nasze postawy w oparciu o Ewangelię Jezusa?
  • Czego możemy uczyć się w tym kluczu od Dantego? Był on nie tylko wybitnym poetą, ale przede wszystkim wielkim interpretatorem historii i myślicielem kierującym się wiarą. Odnosił się on bardzo krytycznie do kondycji współczesnego mu Kościoła, ale pozostał wiernym synem Kościoła. Jak zauważył kard. Gianfranco Ravasi, przewodniczący Papieskiej Rady Kultury, Dante „doświadczył, czym jest grzech, tragedia ludzkich dziejów, ale też siła chrześcijańskiego odkupienia”. Choć u wejścia do piekła umieścił napis: „Porzućcie wszelką nadzieję wy, którzy tu wchodzicie”, to jednak w poetyckiej wędrówce nie zatrzymuje się w piekle, ale wiedzie przez czyściec, gdzie następuje katharsis, czyli oczyszczenie i prowadzi do nieba, przed oblicze Boga. Papież Franciszek zauważa w swoim liście, że „w prorocką misję Dantego wpisuje się również oskarżenie i krytyka wobec tych wiernych, czy to papieży, czy też zwykłych wiernych, którzy zdradzają swoją przynależność do Chrystusa i przekształcają Kościół w narzędzie służące prywatnym interesom, zapominając o duchu Błogosławieństw i miłosierdzia względem maluczkich i ubogich, a czyniąc bożka z władzy i bogactwa: «jakby kościelne dobra już nie były / dla tych, co prosząc, w Bożej są arendzie; / lecz by kochanki i bękarty tyły» (Raj XXII, 82-84)”.

 

  1. Pytanie o nasze pragnienia
  • [Jezus] usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich».
  • Zwróćmy uwagę, że Jezus nie krytykuje, nie gani uczniów za to, że Go nie rozumieją. Tłumaczy im cierpliwie, na czym polega prawdziwa wielkość człowieka. Ten jest  prawdziwe wielki w oczach Boga, kto jest pokorny, kto służy drugiemu z miłością. Nie jest to łatwe. Dlatego tak bardzo potrzebujemy być blisko Jezusa, aby ciągle nam o tym przypominał. Co więcej, trzeba usiąść, zatrzymać się i posłuchać. Kryzysu w małżeństwie, wspólnocie ludzkiej, nie da się rozwiązać licząc jedynie na przetrwanie. W trosce o swoją tożsamość trzeba się z nim zmierzyć, skonfrontować. Zajrzeć w świat swoich niepokojów, pychy, samotności, walki o swoje. Pozwolić, by we współpracy z Bożą łaską podjąć próbę rozwiązania.
  • Dante wygnany z rodzinnej Florencji, nigdy do niej nie powrócił. Zmarł na wygnaniu w Rawennie, krótko przed śmiercią ukończywszy „Boską komedię”. Wielokrotnie określał siebie jako „Florentyńczyk i wygnaniec”, bądź „Florentyńczyk z pochodzenia, lecz nie zwyczajów”. Niezłomna postawa Dantego i wierność wartościom oraz pragnieniom, jest inspiracją dla wielu ludzi. Benedykt XVI przyznał, że pisząc encyklikę „Deus caritas est” (Bóg jest miłością) inspirował się „Boską komedią” Dantego. „Chciałem spróbować wyrazić w naszych czasach i dla dobra naszej egzystencji to, co Dante w swej wizji zawarł w sposób tak śmiały” – powiedział papież.

Niech to świadectwo Benedykta XVI będzie zachętą dla nas, by zapoznać się z postacią i przesłaniem Dantego Alighieri. Prawdą jest, że do lektury pism Dantego, a zwłaszcza „Boskiej komedii”, dorasta się przez całe życie, jak napisał Czesław Miłosz. Jednakże czytanie Dantego to wielka przygoda duchowa i intelektualna. Dajmy się jej porwać. 

Autor: Ks. prof. PWT dr hab. Bogdan Giemza SDS
Polski kapłan w Zgromadzeniu Salwatorianów. Wykładowca teologii pastoralnej, człowiek wielu pasji.