W Wadowicach obecnie można wyróżnić sześć miejsc,w których to organizowane są różnego rodzaju przedsięwzięcia o charakterze kulturalnym, sportowym, rekreacyjnym czy wystawowym. Wadowickie Centrum Kultury, Stadion MKS Skawa Wadowice, Pl. Jana Pawła II (rynek), bulwary nad Skawą, Wadowicka Biblioteka Publiczna oraz Park Miejski. Jednak na przestrzeni ostatnich lat nie sposób nie zauważyć, że zakusy władz miejskich podążają w kierunku jeszcze większego nasycenia miasta tego typu przestrzeniami.

Z jednej strony, jeszcze z czasów obradowania w GKUA za czasów burmistrza Klinowskiego, pamiętam dyskusję na temat wyodrębnienia przestrzeni pod scenę w miejscu projektowania nowego „targu” na Pl. Bohaterów Getta. Z drugiej zaś strony, planuje się stworzenie przestrzeni ze sceną do organizacji koncertów i imprez plenerowych na słynnych już „terenach za Maspexem”. Temat lokalizacji owego przedsięwzięcia akurat w tamtym rejonie jest oczywiście mocno wątpliwy z punktu widzenia innych czynników niż jedynie planowania funkcyjnego, ale to teraz pominę.

Zastanawia mnie tylko, czy Wadowice to miasto aż tak rozrywkowe, że należy każdą możliwą przestrzeń aranżować pod szeroko rozumianą rozrywkę? Zaznaczam, że w małych miastach, a małe miasta nie funkcjonują tak jak duże, wbrew temu co sądzą filozofowie, nie ma sensu organizowanie różnego rodzaju imprez w tym samym czasie, w kilku różnych miejscach, gdyż ze względu na skalę odwiedzania tych imprez przez mieszkańców i okolicznych gości, każda impreza z osobna de facto by na tym straciła. W miastach dużych, gdzie ilość mieszkańców i gości jest nieporównywalnie większa, bywa to zasadne, ponieważ po pierwsze nie sposób i tak byłoby pomieścić często wszystkich szukających rozrywki w jednym miejscu, a po drugie skala zapotrzebowania na różnorakie formy spędzania wolnego czasu też jest po prostu statystycznie dużo większa.

Pytanie brzmi: Czy jeśli mamy w Wadowicach imprezy, które odbywają się często raz do roku, to naprawdę musimy mnożyć miejsca do ich organizacji? Czy przy wyborze lokalizacji imprezy władze będą rzucać za jakiś czas kostką?

Jeśli zorganizujemy coś za Maspexem, to nie zorganizujemy tego już na stadionie, jeśli zrobimy to na stadionie, nie będzie w tym czasie „żył” rynek. Jest to niezasadne nie tylko z punktu widzenia mnogości obiektów, które same z siebie wymagają utrzymania i nakładów z tego tytułu, jest to niezasadne jeszcze z racji starej życiowej prawdy, że „aby fortepian miał się dobrze, trzeba na nim grać”.

W wyniku nadwyżki miejsc rozrywkowych przy jednoczesnym nieobłożeniu nadmiarem imprez, przez większość czasu będzie po prostu hulał po nich wiatr. I oczywiście, że można taki punkt widzenia skrytykować, że przecież to chyba dobrze, że miasto inwestuje w miejsca kulturalno-rozrywkowe. Sęk w tym, że Wadowice nie mają jak w Krakowie codziennie praktycznie wystaw, zawodów, koncertów, mniej lub bardziej kameralnych czy masowych, konferencji, pokazów etc.

Uważam więc, że w obliczu zdecydowanego deficytu w gminie przestrzeni do inwestowania, należy rozważnie i z dystansem podchodzić do nonszalanckich zapędów polityków nastawionych na szybki efekt wizualny zwłaszcza na papierze. Co więc z planowaną inwestycją tzw. Areny Wadowice?

Moje subiektywne stanowisko jest takie, że z punktu widzenia całości funkcjonowania miasta i tak jest ona bardziej zasadna niż organizowanie kolejnej otwartej przestrzeni pod imprezy plenerowe. Brakuje bowiem w mieście miejsca, w którym można by organizować np. różnego rodzaju konferencje czy większe spotkania tematyczne czy wykłady. Biblioteka miejska, najdelikatniej mówiąc, bywa mało wydajna pod tym względem a i sala w WCK wydaje się być nieco nieprzystosowana i niereprezentatywna w tej materii.

Czy w Wadowicach będzie zainteresowanie na organizowanie tego typu przedsięwzięć, to już temat na inny wywód. Nie zmienia to jednak faktu, że na obecnym etapie, ciągłe planowanie nowych przestrzeni rozrywkowych, przy jednoczesnym braku miejsc pod inne inwestycje oraz stosunkowo niewielkiej liczbie wydarzeń kulturalnych w ujęciu rocznym, uważam za nierozsądne i niepotrzebne. Zwłaszcza, że miasto nie cierpi na brak obiektów o tym charakterze. Dodatkowo należy zaznaczyć, że w wioskach gminy Wadowice, funkcjonują dodatkowo domy kultury, kluby piłkarskie czy remizy ochotniczych straży pożarnych, które również z powodzeniem służą organizacji imprez okolicznościowych lokalnym społecznościom.

Easy Panowie, easy . . .

Autor: Artur Świątek