Okazało się, że moja KChT 054 i pozostałe programy o Smoleńsku są znane „tubylcom” i analizowane. Zaskoczyło mnie to kompletnie. Tylko dlaczego chcą mnie zniknąć uniemożliwiając nadawanie. Niestety, nie mam możliwości kupna internetu podobnego do tego, jakiego używałem w Trondheim.

W dwadzieścia minut po opublikowaniu tego postu na Facebook’u (25.07.2019 r.) za pomocą telefonu Internet cudownie powrócił. Czy uważacie, że „broniący wartości”, którzy czerpią zyski z prostytucji, są szczerymi strażnikami moralności?