Wojciech Hermeliński to prawnik, który zaszedł na szczyty III RP. Od 6 listopada 2006 r. do 6 listopada 2015 r. był sędzią Trybunału Konstytucyjnego by następnie zasiąść w PKW jako jej przewodniczący (od 9 grudnia 2014 r. do 29 marca 2019 r.).

W czwartkowej rozmowie z red. Marcinem Zaborskim (RMF FM) zdemaskował polityków PiS, jakoby bezpodstawnie mówiących o „wojnie pomiędzy sędziami”.

o jest właśnie wprowadzanie w błąd – przepraszam – robienie ludziom wody z mózgu. Politycy, którzy o tym mówią, niestety, albo robią to ze złej woli, albo taki ascetyzm intelektualny nie jest w stanie wykazać istoty rzeczy. Istota rzeczy polega na tym: przecież te ostatnie wypadki dotyczące sędziów, którym się zarzuca, że sędziowie zaczęli badać tytuł prawny innych sędziów, to są sędziowie sądów odwoławczych, którzy rozpatrywali środki odwoławcze od wyroku pierwszej instancji, apelacje najczęściej pewnie. Przynajmniej opieram się na tym, co pisze prasa. W związku z czym zarówno przepisy procedury cywilnej, jak i karnej nakazują, nakładają na sędziego obowiązek – w moim przekonaniu nawet pod odpowiedzialnością dyscyplinarną – badania, czy wyrok wydany w pierwszej instancji był wydany przez osoby właściwe. Tam jest wyraźny przepis. Wtedy sąd musi zbadać, czy czasem nie zachodziła nieważność postępowania w postępowaniu cywilnym, albo też czy nie zachodzą przesłanki bezwzględne do uchylenia wyroku w postępowaniu karnym. To jest obowiązek sędziego. On to musi zrobić. Tu żaden sędzia nie podważa innego sędziego, on tylko bada, czy to był sędzia. Jeżeli stwierdzi, że to nie był sędzia, to uchyla wyrok. Ale ta osoba nadal… jemu się nie uchyla aktu prezydenckiego, bo nie można tego zrobić.

Akt prezydencki powołania sędziego jest nieuchylalny. Takie jest orzecznictwo Naczelnego Sądu Administracyjnego. W ogóle nie ma mowy o tym, żeby podważać, czy obalać – jak ktoś to powiedział – obalać status innego sędziego. Po prostu stwierdza się, że ten sędzia nie był uprawniony do wydania wyroku i tyle. Ale sędzią jest nadal.

https://www.rmf24.pl/fakty/news-wojciech-hermelinski-o-argumentach-pis-ws-sadow-robienie-lud,nId,4217281#utm_source=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=firefox

Wot, logika pana byłego sędziego TK…..

Okazuje się, że nikt nie neguje, że sędziowie powołani przez prez. Andrzeja Dudę są sędziami. Jak najbardziej są nimi nadal.

Tyle tylko, że inni sędziowie, w tym powołani ongiś przez „apolityczną” Radę Państwa, stwierdzają, że nie są oni uprawnieni do wydawania wyroków.

W szale atakowania wszystkiego, co kojarzy się z rządzącą partią i możliwością choćby cząstkowego ograniczenia samodierżawnej republiki sędziowskiej mgr Hermeliński dokonał samozaorania.

I nie tylko siebie. Pokazał, na jak bardzo alogicznych podstawach oparty jest cały ten togowy ciamajdan.

Wedle byłego sędziego TK:

Wszyscy sędziowie są sędziami, którym przysługuje odpowiednio wysoka gaża i immunitet, ale nie wszyscy mają prawo wydawać wyroki!

Kryterium, wedle którego prawo to jest przyznawane ustanawiają inni sędziowie.

Dokładnie tak samo powołani przez Prezydenta.

A nawet ci, których nominowała komunistyczna Rada Państwa.

Jest to ich widzimisię.

Oparte na narastającym od 1989 r. przekonaniu, że choć trójpodział władz zakłada, iż wszystkie one są równe, to jednak władza sędziowska jest najrówniejsza.

19.12 2019

obraz Franciszka Kulona na prawach cytatu