Wczoraj nasi pseudo-partnerzy z Unii Europejskiej wypowiedzieli Polsce wojnę uruchamiając artykuł 7. Obecnie aż huczy w komentarzach na prawicowych grupach na Facebooku, gdzie wkleiłem moją publikację o tytule „Islam: Wielu Polaków widzi wroga tam, gdzie go nie ma„.

Podejrzewam, że wiele osób komentujących nie zapoznało się z jego treścią lub nie zrozumiało mojego przekazu. Obecnie wrogiem numer jeden Polski nie jest absolutnie Islam, lecz Europa Zachodnia, w której póki co mieszkam. Jestem synem emigrantów z lat osiemdziesiątych.

Większość społeczeństwa ma sprany mózg. W moim miejscu zamieszkania trudno jest uświadomić ludziom, że nagonka na Polskę jest czystą propagandą w ramach wojny informacyjnej. Kraje starej Unii nie są w stanie zaakceptować Polskę jako równoprawnego członka Wspólnoty. Zmiana polskiej polityki na bardziej asertywną nie jest więc im na rękę.

Tymczasem spora część Polaków jest równie zaślepiona propagandą, lecz o innej treści. Samo słowo „Islam” wywołuje wręcz histerię w prawicowych środowiskach. W ten sposób między innymi mediom udało się odwrócić po raz kolejny uwagę społeczeństwa od prawdziwych wyzwań i problemów a niestety Polska ma ich sporo.

W interesie Polski leży, aby jej wrogowie mieli jak najwięcej problemów wewnętrznych. Obecnie to nie w Polsce mieszka ogromna liczba muzułmanów i nie zapowiada się na to, aby nasz kraj zaczął przyciągać masowo wyznawców Allaha. Wbrew pozorom z większością z nich można się bez problemu porozumieć. Co do reszty, może ona niechcąco pomóc polskim interesom. Układ w Unii Europejskiej jest beznadziejny a nowy projekt będzie o wiele gorszy. Każdy cios zadany krajom chcącym sobie podporządkować Polskę jest więc na wagę złota.

Następne lata mogą się okazać bardzo trudne dla Polski. Ma ona wybór między dżumą a cholerą. Zachód – w tym Unia Europejska – może na jakiś czas naszemu krajowi zagwarantować bezpieczeństwo. Ceną za to jednak ma być całkowita rezygnacja z naszej suwerenności na rzecz hołoty typu Fransa Timmermansa i innych niedemokratycznie wybranych wysoko postawionych unijnych urzędników. Wyjście z Unii Europejskiej może z kolei zapoczątkować ponowne popadnięcie w strefę wpływów rosyjskich. Zaszachowanie wschodniej i zachodniej części naszego kontynentu przez islamskich radykałów jest równoznaczne ze świętym spokojem dla Europy Środkowo-Wschodniej i to o to mi chodzi, gdy cynicznie piszę, że ekstremiści nam wrodzy mogą niechcący nam bardzo dużo pomóc.

 

Nasi zachodni pseudo-partnerzy wypowiedzieli nam wczoraj wojnę wtrącając się po raz kolejny w nasze wewnętrzne sprawy. Czyżby Unia Europejska była niewidzialnym okupantem?

 

Źródło zdjęcia głównego: https://polskieinformacje.pl/
Link do wszystkich moich publikacji na serwisie Pressmania: http://pressmania.pl/author/pawel-helinski/
Link do mojego fan page’u na Facebooku: https://www.facebook.com/helinski/
Adres e-mail do korespondencji bezpośredniej: kontakt@helinski.info