To był jeden z najniezwyklejszych momentów w moim życiu. 2 kwietnia 2005 wieczorem miałem zagrać solowy koncert w teatrze kameralnym w Wiesbaden, i choć cały repertuar wymagał ogromnego skupienia i wysiłku, myślami byłem z Janem Pawlem II, naszym wspaniałym Papieżem, który kończył swoją ziemską wędrówkę i Pontyfikat, który stał sie przełomem dla historii nowożytnego Świata. Dla mnie osobiście, jak i dla milionów Rodaków były to chwile tak bardzo dramatyczne jak i pełne zadumy nad tym wszystkim co wraz z Nim i dzięki Niemu przeżyliśmy i otrzymywaliśmy teraz jako ostatnie przesłanie – drogowskaz na przyszłość. Koncert mijał w wielkim napięciu. Publiczność nie zdawała sobie zupełnie sprawy z tego co przeżywałem. Zanim po zakończonym koncercie wyszedłem aby zagrać jeszcze utwór na bis, zdążyłem telefonicznie ustalić w rozmowie z Rodzicami w Polsce że to są już ostatnie chwile naszego Papieża. Siedziałem przy instrumencie w zadumie, zbliżała się godzina 21.37. Publiczność czekała cierpliwie a ja zacząłem wreszcie w zupełnym oszołomieniu i będąc myślami gdzieś bardzo daleko, cicho grać tę melodię z naszych gór, „Hej ani mnie, ani mnie”. Papież odchodził a ja, z tak daleka grałem mu melodię, która on dobrze zapewne znał, tak jak dobrze znał wiele innych polskich melodii z regionu Beskidów i Podhala. I to była moja pożegnalna melodia dla Niego, który tak wiele dla nas zdziałał, tak wiele znaczył i tak bardzo wiele mu do dziś dnia zawdzięczamy. Wspominam Cię i dzisiaj ze łzami w oczach, nasz drogi Święty Janie Pawle II, odpoczywaj w Pokoju Wiecznym!

Post Scriptum: Zaś nagranie koncertowe z tego wieczoru, które wówczas powstało, znalazło sie na moim pierwszym wydanym albumie 2CD pt. „Blue Mountains”, który w pewnym szczególnym sensie wniósł wkład w historię światowej muzyki fortepianowej. Nagrana i opublikowana na nim interpretacja słynnego dzieła fortepianowego Keitha Jarretta – „The Köln Concert” była pierwszą w historii, inną od oryginału interpretacją tego niezwykłego utworu. Można jej posłuchać na tym wideo. Utwór „Blue Mountains”, znajdujący się tuż za koncertem Keitha Jarretta to właśnie improwizacja na bis do pieśni „Hej ani mnie ani mnie”. Albumu można posłuchać bezpłatnie i w całości z tej strony: Blue Mountains