Wszystkie telewizje cenzurują to, co może się w nich ukazać

//Wszystkie telewizje cenzurują to, co może się w nich ukazać

Wszystkie telewizje cenzurują to, co może się w nich ukazać

Na kanwie artykułu o „Woronicza 17” i plotkach o nowej ustawie medialnej oraz „odbieraniu koncesji”, przyszło mi ponownie do głowy, ze takie posunięcia są troszkę bez sensu. tak się w Polsce porobiło, iż TVN stał się telewizją „pisowską”, bo o niczym innym nie mówią, a ludzi związanych z PiS jest w niej pięciu na godzinę. Czyżby jednak wierzyli w zasięg i oddziaływanie tego konsorcjum? Z drugiej zaś strony, TVP mówi głównie o opozycji i robi jej reklamę. Obie telewizje, natomiast, epatują fałszywym pojęciem obiektywizmu, to znaczy na siłę i za wszelką cenę chcą być obiektywne i realizować sztuczną zasadę „koniecznej obecności drugiej strony”. Wszystko razem robi się takie mdłe, wieloznacznie rozmyte i nudne. Prawda jest tak, że wszystkie telewizje cenzurują to, co może się w nich ukazać. Nie dziennikarze, ale szefowie. Przekonał się o tym ksiądz