Nie znam nikogo w Trójmieście, a już w ogóle naukowca w tych 3 uczelniach:
– Politechnika Gdańska;
– Uniwersytet Gdański;
– Akademia Sztuk pięknych,
który by się odważył;
1. publicznie poprzeć mnie w walce o korektę super zeszpeconej Bramy Długoulicznej i jeszcze z głupoty przemianowanej na Złotą, lub
2. skrytykować treści mojej książki pt.: „Kompromitacja … Gdańska i …, ministra kultury” (dot. to i obecnej prof. hist. sztuki M. Omilanowskiej). Wg mnie Gdańsk to bastion kłamstw, tchórzy i dyletantów.

Dedykacja

Ostatnio sprawdziłem www.trojmiasto.pl. Pokazałem palcem człowieka, który pisał i pisze bzdury o najważniejszych zabytkach miasta i jest uważany za autorytet wprost wyrocznię! Mianuję się go profesorem (on sam też tak o sobie pisze! Lub podpisuje się jako docent, a ma prawo tylko do doktora i nie historii sztuki, ani architektury).

Gdańszczanie podejdźcie do tego zabytku od str. ul Długiej i spójrzcie z prawej str. w połowie wysokości tej bramy jest data budowy „1612”, a on i setki innych leni, pisali i piszą, że zbudowano ją w latach 1612-1614. A z lewej str.tej bramy jest ANO z kreską poziomą nad O, i zgodnie z łaciną czyta się to jak ANOO (np. ano co piszesz baranie), a kreska powinna być nad N i wtedy by się czytało ANNO, co wielu zna z „ANNO DOMINI” i znaczy „W ROKU PAŃSKIM”!

Kiedyś za pokwitowaniem przekazałem Zarządowi i Radzie Miasta ww. moją książkę, aby zobaczyli jak miasto się kompromituje. Po 2 latach zażądałem zwrotu lub zapłaty, to Adamowicz odesłał mi tylko jedną tzn. pozostałe rozkradli lub zniszczyli?

Chciałem sprawdzić jak zareaguje na to www.Trójmiasto.pl i wysłałem taki tekst do red. naczelnego wskazując największego propagatora tych błędów, będącego nawet honorowym obywatelem tego miasta. W odpowiedzi dostałem: nie jesteśmy zainteresowani publikacjami będącymi rozgrywkami personalnymi, bez znaczenia, czy dotyczą osób znanych, czy anonimowych. Takich materiałów w naszym portalu nie publikujemy.
Mnie nie interesują rozgrywki tylko prawda i uważam, że kłamców trzeba wskazać, jak w sądzie przestępców.

Jestem ciekaw, czy Pan Stąporek w trosce o dobre imię Gdańska i piękno zabytku zechce i potrafi przerobić mój tekst, aby wypchnąć bryłę błędów z centrum Gdańska, też z głupoty nazwanego Główne Miasto, a powinno się nazywać PRAWE MIASTO, a dziennikarze i tysiące osób mówi i pisze Stare Miasto.

Brama Długouliczna w Gdańsku

Na ogół politycy i pseudonaukowcy szczekają na mnie jak sfora bezdomnych psów na ulicy tylko raz przeżyłem coś miłego:

Jakub Pacan
2010-05-06 10:52 |
Panie Franciszku
No właśnie mam w zamierzeniach poświęcić kolejne wpisy poszczególnym kandydatom. A przy okazji poruszył Pan strasznie ważny obszar blogowania – możliwość odpowiedzialności karnej za słowo. Z jednej strony to dobre, ponieważ powstrzymuje trolli przed obrażaniem, z drugiej tak zabija się wolność słowa i ludzie potem piszą na tematy neutralne, sprawy ważkie i kontrowersyjne zostawiając w szufladzie.
Ps. Jacek Dehnel w swojej książce „Lala” użył nazwy „Brama Długouliczna”, a ja wewnętrznie miałem tą satysfakcję, że wiedziałem już o co chodzi 🙂 (dzięki Pana wpisom). Dehnel też ma zamiłowanie do oryginalności i szczegółów dzieł sztuki i jeśli użył w swojej książce tego właśnie zabytku, to pewnie po to by zaznaczyć, że tak się właśnie poprawnie nazywa.
Pozdrawiam

„Pacan” ale jaki mądry i kulturalny i kim Ty jesteś wielki Adamowiczu przy nim?

Franciszek Krzysiak – przewodnik/pasjonat gdańskich zabytków