W ujawnionych nagraniach z podsłuchów, które opublikowane zostały w tygodniku „Wprost” (23.06.2014) podczas rozmowy Radosława Sikorskiego z Jackiem Rostowskim padły znamienne słowa wypowiedziane przez R. Sikorskiego: „Ty, ja uważam, że można, zajebać PiS komisją specjalną w sprawie Macierewicza. (…) Można zrobić dwuletni cyrk. I niech oni się tłumaczą.”. Jak widać rozpoczęło się „z…….nie PiS-u”. Świadczy o tym wyrok, jaki w dniu dzisiejszym wydał sędzia Sądu Rejonowego dla Warszawy-Śródmieścia Wojciech Łączewski, skazujący byłego szefa, CBA Mariusza Kamińskiego na bezwzględną karę pozbawienia wolność 3 lat oraz zakaz zajmowania stanowisk publicznych na 10 lat. Kara jest wyższa, niż wnioskowała prokuratura. Sędzia uzasadniając ją zaznaczył, że nie było podstaw prawnych i faktycznych do wszczęcia operacji ws. odrolnienia gruntu w ministerstwie rolnictwa, doszło też do złamania prawa do prywatności osób trzecich, bo w sprawie podsłuchiwano kilkadziesiąt osób. Wytworzono też fikcyjne dokumenty.

Według sądu do 31 sierpnia 2007 r. CBA w żadnej prowadzonej przez Biuro sprawie nie miało prawnej możliwości użycia funkcjonariusza pod przykryciem – bo on maskuje się wytworzonymi dokumentami na fałszywą tożsamość. – Dopiero po tej dacie prezes rady ministrów wydał rozporządzenie, które reguluje zasady takiego kamuflażu – zauważył sędzia Łączewski.

Chciałabym by pan sędzia wytłumaczył ludziom takim jak ja czy:
– odpowiedzialność poniosą także prokuratorzy i sędziowie, którzy zatwierdzali wniosek CBA o kontrolę operacyjną w całej sprawie,
– podsłuchiwanie w jakiejkolwiek sprawie to nie łamanie prawa do prywatności
– czy gdy widzimy przestępstwo, to nie możemy interweniować, bowiem z tego, co zrozumiałam nie mamy dokumentów zezwalających nam na zatrzymanie przestępcy, bo gdy to zrobimy możemy ponieść prawne konsekwencje takiego czynu.

Skazany został człowiek, który jako jedyny w kraju będąc szefem CBA walczył z korupcją na najwyższych szczytach władzy i którego rzeczywiście się bano. Uważam, ze jest to zielone światło dla wszelkiej maści aferzystów, złodziej i oszustów. Mówi on, że gdy zostaną złapani, to nie oni pójdą siedzieć, ale ci co ich złapali. Nie dziwmy się potem, że dzięki takim wyrokom Polacy nie szanują prawa, urzędów i rządzących bowiem uważają, że Polska to „ch…j, d…a i kamieni kupa”.