Postawa lekarzy orzekających stan zdrowia w różnych Komisjach od lat budzi ogromne kontrowersje. Zachowanie tych osób odbiega od zasad zwyczajnej etyki, która powinna dominować choćby z racji ukończenia studiów medycznych. Pacjent w gabinecie zespołu orzekającego w składzie jednego, kilku orzeczników odczuwa wrażenie, że czeka na wyrok przed obliczem Temidy.

Szczęście, jeżeli jegomość ma tylko kamienną twarz groźnie wyglądającą i zadaje pytanie dotyczące przebiegu leczenia.Pech, kiedy poczuł swoją wyższość nad skruszonym człowiekiem, którego ktoś na taką Komisję wysłał.

Zbędne dyskusje, pytania bez sensu, narzucanie swoich racji podważając bez skrępowania epikryzy specjalistów. Uzdrowiciele zwyczajnie!

Może trzeba wprowadzić zmiany w strukturach służby zdrowia.

Zachorowałeś, doznałeś urazu – w pierwszej kolejności nie do specjalisty ortopedy, tylko na Komisję Orzekającą, gdzie lekarz specjalizacji np. stomatologa wskaże, czy to faktycznie jest złamanie, wymagasz leczenia, czy też wystający fragment kości udowej sam się zregeneruje. Byłaby to przepustka do ewentualnego dalszego leczenia z gwarancją, że kiedy wrócisz ponownie orzecznik chyba swojej diagnozy nie zmieni. Wszak to on uznałby, że musisz udać się do szpitala.

Słuchając, czytając relacji osób, które w tym cyklu „rozpoznawczym” w obecności lekarzy orzeczników brali udział trudno uwierzyć, że takie sytuacje naprawdę się dzieją. Scenariusz do filmu grozy sam się napisze.

Zakładając, że władza nie jest w stanie zweryfikować poprawności działania tej grupy społecznej – proponuję; bierzmy sprawy w swoje ręce.

Przed wejściem do gabinetu włącz dyktafon i nagrywaj tok cudownego uzdrawiania.

Poddawaj się zaleceniom medyka, rozmawiaj swobodnie tak, jak być powinno. Poczekaj spokojnie na decyzję. Będzie odmowna- do odwołania załącz nagranie z wizyty.STOP wobec chamskich, poniżających opinii wydawanych przez osoby nieodpowiedzialne.

Hipokrates sformułował przysięgę składaną do dziś przez adeptów sztuki lekarskiej: „Primus non nocere” ( po pierwsze nie szkodzić).  Zaszkodzi- „wychodzi” z branży- po prostu.

Złamał Przysięgę, a to błąd ..Panu/Pani dziękujemy. Wykluczony ze świadczenia pracy dożywotnio !!!!

Zdjęcia: źródło : Internet