Nie jest normalne, że szef służby Kontrwywiadu Wojskowego od dwóch dni lata po mediach i obwieszcza światu swój logiczny tok rozumowania w sprawie przesłuchania Tuska i jego sytuacji prawnej.

A teraz do rzeczy. Możecie się moi prawicowi koledzy i koleżanki obrazić tu i teraz, do reszty i powiem więcej, jak się nie podoba to wypad. Cenię sobie samodzielne myślenie, a nie papkę i kretynizm. To co dziś odwalacie na swoich pejsikach, w komentarzach, to co się odwala w TVPinfo w sprawie cyrku z przesłuchaniem Tuska, to nic innego, jak robienie ludziom „wody z mózgu” I nie wytłumaczy tego już nic, no chyba, że celem tej szopki jest to, by z idiotów zrobić jeszcze większych idiotów. Ale wtedy mamy już do czynienia z bandą idiotów.

Smutne to, ale widzę w ostatnim czasie, że dużej części prawicy niewiele trzeba, by się pocieszyć, by wzniecić w sobie złość, pogardę. Stawienie się Tuska przed prokuratorem w charakterze świadka to przecież musi być dla Was „takie nic”, ale jak widać od kilku dni niektórym z Was bardzo mocno wyznacza to trend życia, i zapewne jeszcze przez najbliższe dni ten trend będzie wam kształtować. Śmieszne, ale za PO nie łechtali się tym, że kogoś wzywa prokurator. Wtedy, jeśli sprawa nabierała sznytu wybitnie politycznego po prostu stawiano zarzuty, aresztowano, zaszczuwano i milczano. Na przykład niewygodnym dziennikarzom krytycznym wobec rządu PO za ujawnianie niewygodnych faktów, ale nie tylko, bo niszczono wtedy wielu ludzi. Choć wiem, że dziś z Tuskiem to jednak inna sprawa, ale stoimy na tej samej mieliźnie, taki trend wyznaczono i właśnie przez ten trend Tusk ma tutaj dziś niebywały luksus, bo czym bardziej nakręceni przeciwko niemu, to on bardziej mocny, momentami nawet wydaje się, że samo postawienie mu zarzutów, to będzie kompromitacja prokuratury. I nie żebym go bronił, bo będę ostatnim, który będzie go bronił, choćby przez to, że to on na konferencji po opisanej sprawie Milewskiego i Amber Gold naznaczył mnie swoim paluchem dla ABW, ale może tak szanowny wzmożony prawicowy elektoracie zatrzymajcie się na chwilę, zastanówcie, czy przesłuchanie Tuska naprawdę Was tak rajcuje? Jeśli za 2/3 lata Tusk będzie się bronić na ławie oskarżonych, może warto wtedy się tym „cieszyć” i patrzeć jak się wije? Słuchać pokrętnych tłumaczeń…

Ale wiem jedno, wtedy Was już nie będzie, bo taki styl propagandy Was wykończy i wykruszy. Sami padniecie. Prowadzenie takiej propagandy zawsze wykańcza i wypala. Jesteście natchnieni płytką chwilą, memami i szczekaniem w sieci, chełpicie się teatrem propagandy, dogryzek i docinek, zero kompleksowego widzenia, dlatego ten kraj zawsze będzie taki jak dziś, mentalnie nędzny i rządzony bez żadnej realnej odpowiedzialności, będzie jedynie imitacją tej odpowiedzialności, gdzie muszka ugrzęźnie, a bąk się przebije. A Wy się będziecie chełpić, że rządzą ci których ubóstwiacie, wielce i bezkrytycznie. Wkurza mnie, że od dziennikarzy, których lubicie nie wymagacie obiektywizmu, że kiedy będzie taki żurnalista nawalał w jedną opcję, to taki dla Was jest najlepszy. Szyty na Waszą miarę. Sami chcecie, żeby robić z Was durni i kretynów. Chcecie mieć lizusów złamanych w mediach, uzależnionych od kilku srebrników, przecież to musi przerażać każdego, kto się zastanowi choć chwilę i nie mówcie mi, że nie…I nie siliłem się nawet na wyjaśnienie, dlaczego przesłuchanie Tuska jest kompromitacją prokuratury, bo i tak, niektórzy z prawicy są oporni na argumenty. W tym kraju było o wiele więcej afer, niż ta, czy Tusk wiedział o umowie rosyjskiej służby FSB z SKW, czy też nie.

I zakończę wpisem byłego pracownika Agencji Wywiadu, który myśli na opak, ale celnie i samodzielnie, mimo lat efektywnej służby na rzecz tego kraju: Obywatel RP został wezwany na świadka. jest wobec prawa takim samym „Kowalskim”, czy „Wrońskim”. To gwarantuje nam konstytucja. Jednak cały czas okazuje się, że są „równi i równiejsi” i to wy, żurnaliści wszystkich opcji, waszymi relacjami z cyrku wzmacniacie w społeczeństwie przekonanie, że prawo dotyczy tylko maluczkich. Nie wprost oczywiście, ale przez nagłaśnianie takich bzdur, jak podróż byłego premiera pociągiem na przesłuchanie w charakterze świadka w prokuraturze. W dodatku, zrobiliście dziś więcej dla Tuska niż cała dzisiejsza opozycja kiedykolwiek. A ja dodam jeszcze – przesracie to swoje zwycięstwo bardzo szybko. Tylko dziś jeszcze, zaślepieni propagandą tego nie łapiecie. Na razie próbujecie zrozumieć, dlaczego od blisko dwóch lat, kiedy mowa o przekrętach poprzedniej ekipy, dlaczego dalej nikt nie gnije za kratkami…

Autor: Paweł Miter
Dziennikarz śledczy „Warszawskiej Gazety” i „Gazety Finansowej”.