Czas na raporty i debaty dobiega końca. Zgadam się, że jest to działanie spóźnione o co najmniej 10 lat. Ale są one niezbędne, ponieważ stanowią filary dobrego planu działania na przyszłość. Jeszcze więc kilka refleksji i konkretów na debatę.

Na podstawie dokonanej analizy dynamiki niekorzystnych zjawisk zachodzących w strukturze zatrudnienia pielęgniarek i położnych w kontekście przewidywanych potrzeb zdrowotnych społeczeństwa polskiego pozwalam sobie na wysunięcie wniosku i postulatu pilnego opracowania i wdrożenia strategii na rzecz zabezpieczenia społeczeństwa polskiego w opiekę pielęgniarską i wdrożenia skutecznych mechanizmów legislacyjnych, finansowych i organizacyjnych mających na celu zahamowanie narastającego deficytu kadry pielęgniarskiej, który nieuchronnie doprowadzi do problemów w funkcjonowaniu systemu ochrony zdrowia.

Strategia musi jasno i precyzyjnie określać wymierne cele i plan konkretnych działań z przypisaniem terminów, źródeł finansowania oraz instytucji i osób odpowiedzialnych za ich realizację.

Plan powinien powstać na szczeblu rządowym dla całego kraju a następnie być implementowany i uszczegóławiany w poszczególnych województwach zależnie od specyfiki problemów w nich występujących. Strategia powinna powstać pod egidą Ministerstwa Zdrowia i współpracy ze wszystkimi instytucjami mogącymi mieć wpływ na sukces jej realizacji, w tym przedstawicielami innych ministerstw takich jak Ministerstwo Finansów, Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego oraz Ministerstwo Rodziny, Pracy i Spraw Społecznych.

Wspólnie powinny być skonsolidowane siły rządowe i samorządów lokalnych, samorządu pielęgniarek i położnych oraz związków zawodowych, płatnika świadczeń usług medycznych, uczelni wyższych oraz wszelkich innych instytucji i organizacji w celu szybkiego wdrożenia strategii zabezpieczenia społeczeństwa w opiekę pielęgniarską.

Potencjał tkwiący w pielęgniarstwie i jego fundamentalna rola w systemie ochrony zdrowia nie zawsze, jak dotąd, była przez wszystkich dostrzegana i doceniana. Doskonałe przygotowanie zawodowe oraz etos wynikający z tradycji pielęgniarstwa i prestiż zawodu pielęgniarki i położnej jest w odczuciu społecznym bardzo wysoki. Dlatego między innymi moim zdaniem kształcenie pielęgniarek i położnych na poziomie akademickim bezwzględnie musi zostać utrzymane. Filar systemu opieki pielęgniarskiej powinny stanowić pielęgniarki kształcone na studiach I i II stopnia, z jasno określonymi uprawnieniami zawodowymi. Kształcenie na poziomie studiów wyższych daje solidne podstawy zarówno do realizacji funkcji zawodowych, jak i dalszych możliwości rozwoju.

Obecnie możemy zaobserwować brak korelacji pomiędzy wysokimi kwalifikacjami pielęgniarek a pracą, gdzie występują problemy z realizacją zadań i zawężenie uprawnień zawodowych. Jest to jedna z przyczyn braku satysfakcji z wykonywania zawodu pielęgniarki. Przepisy prawne powinny zagwarantować wyodrębniony tylko dla tego zawodu zakres zadań i uprawnień do samodzielnej realizacji. Jeśli bowiem przedstawiciele innych zawodów medycznych mogą wykonywać te same czynności co pielęgniarki, to pod znakiem zapytania stoi autonomia zawodowa pielęgniarek.

Jednym z głównych działań, mającym na celu stworzenie mechanizmów zwiększenia liczby studentów, powinna być, prowadzona w szkołach średnich, kampania informacyjna zachęcająca maturzystów do podjęcia kształcenia na studiach pielęgniarskich. Jednocześnie bezwzględnie niezbędne jest zwiększenie liczby miejsc na obecnie prowadzonych studiach pielęgniarskich oraz pozyskanie nowych szkół wyższych kształcących na kierunku pielęgniarskim.

Optymalnym rozwiązaniem strategicznym podjętym przez państwo byłoby subsydiowanie studiów pielęgniarskich. Młodzież, mając dofinansowywane studia, chętniej podjęłaby kształcenie w zawodzie pielęgniarki, a dodatkowo stworzone mechanizmy i perspektywy rozwoju zawodowego spowodowałyby chęć zatrudnienia się w wyuczonym zawodzie, ponieważ wielu absolwentów nawet nie podejmuje zatrudnienia.

W województwie mazowieckim niespełna połowa absolwentów studiów pielęgniarskich podejmuje zatrudnienie w wyuczonym zawodzie. W skali kraju może ona wynosić niespełna 1/3 absolwentów studiów pielęgniarskich. Według danych znajdujących się w Centralnym Rejestrze Pielęgniarek i Położnych w ciągu ostatnich 10 lat z Polski wyemigrowało 20 tysięcy pielęgniarek. Jedną z przyczyn narastającego deficytu pielęgniarek na rynku pracy jest problem braku mechanizmów finansowo-organizacyjnych, które spowodowałyby wejście do systemu ochrony zdrowia odpowiedniej grupy absolwentów. Jednym z rozwiązań zachęcających absolwentów do podjęcia pracy a pracodawców do zatrudnienia byłoby finansowanie przez państwo chociaż pierwszego roku pracy zawodowej.

Optymalnym rozwiązaniem byłoby stworzenie przez rząd miejsc rezydenckich na czas uzyskania specjalizacji przez pielęgniarki. Takie rozwiązanie funkcjonuje w grupie zawodowej lekarzy i przynosi wymierne efekty.

Pauperyzacja zawodów pielęgniarki i położnej jest jedną z głównych przyczyn wpływających na obecny kryzys w pielęgniarstwie. Niski poziom wynagrodzeń nie sprzyja podejmowaniu studiów pielęgniarskich, a po ich ukończeniu podejmowania pracy w zawodzie, tym bardziej, że młodzi absolwenci szkół zarabiają mniej. Budzi to niezadowolenie pielęgniarek i położnych i doprowadza do niewystarczającej liczby w podmiotach leczniczych, co w konsekwencji prowadzi do konieczności pracy w obniżonych obsadach kadrowych.

Równolegle z wysokimi kwalifikacjami, tak cenionymi przez zagranicznych pracodawców, pojawia się u pielęgniarek wzrost oczekiwań zawodowych opartych nie tylko na szacunku i uznaniu, ale również na satysfakcjonującym wynagrodzeniu. Potrzeba zapewnienia opieki pielęgniarskiej w Polsce wymaga szczególnych rozwiązań systemowych dla tej grupy zawodowej. W tym zakresie powinny być podjęte decyzje strategiczne na poziomie kraju gwarantujące wzrost wynagrodzeń obecnie zatrudnionych, jak również określić wynagrodzenie dla absolwentów studiów pielęgniarskich zachęcające do podjęcia pracy w wyuczonym zawodzie. Skutki braku uregulowania kwestii wynagrodzeń będą bardziej odczuwalne społecznie, niż ich podjęcie w odpowiednim czasie i ustalenie harmonogramu wzrostu płac, co przyczyni się w sposób wymierny do opanowania kryzysu kadrowego w pielęgniarstwie.

Z mojej analizy wynikają twarde dane, dlatego mogę zaproponować jeden z konkretnych celów do osiągnięcia na poziomie operacyjnym: zahamowanie deficytu kadry pielęgniarskiej w województwie mazowieckim poprzez zwiększenie kształcenia pielęgniarek, tak aby w latach 2017-2019 mury szkół wyższych opuszczało rocznie i podejmowało zatrudnienie (z naciskiem na: podejmowało zatrudnienie) przynajmniej 1 000 absolwentów, a 2 000 rocznie w latach 2020-2035.

Dla Polski niezbędna w celu zahamowania narastającego deficytu kadry pielęgniarskiej jest to liczba 10 000 absolwentów podejmujących rocznie zatrudnienie.

Dlatego moje hasło brzmi:
10 000 PLUS DLA POLSKI
1 000 PLUS DLA WOJEWÓDZTWA MAZOWIECKIEGO

Autor: Wiesława Załuska Konsultant Wojewódzki

Fot. YouTube – XII Kongres Pielęgniarek Polskich