Można powiedzieć, że w tym roku nVidia mocno namieszała na rynku kart graficznych ze swoją premierową serią GTX1000. Tą niewątpliwie niezwykle udaną linię porównałbym do przełomowego GeForce 256 z 1999 roku lub procesora graficznego Tesla z 2006 roku. Procesor Tesla wykorzystywany był w kartach nVidii w seriach 8000, 9000, 200, nawet w low-endowych GT405 z 2011 roku. Obecny procesor graficzny Pascal jest równie przełomowy jak jego starsze odpowiedniki.

Przede wszystkim moc! Porównywalnie wydajnościowo w grach najmocniejsza jednostka GTX 1080 przewyższyła poprzednią Titan X o przeszło 30% w grach. Równocześnie cena stanowi zaledwie około 40-55% ceny poprzedniej, równoważnej, bo high-endowej karty graficznej. Odpowiednio słabsza GTX1070 dorównuje Titan X wydajnością, a nawet minimalnie go przewyższa. Cena GTX1070 stanowi około 30-40% ceny Titan X. Jeśli chodzi o tańszą wersję czyli GTX 1060 tu mamy kolejna niespodziankę. Model ten jest równy „plus” z poprzednim GTX 980, a jego cena waha się od 40 do 55%. Wiele osób czeka obecnie na premierę GTX1050, który zgodnie z obietnicami ma plasować się wydajnościowo blisko GTX970. Z obserwacji rynku w Polsce wróżę mu cenę 600 zł za wersję 2Gb i 750zl za 4Gb. Premiera w pierwszej połowie października, więc niedługo się przekonamy. Wartości cen pochodzą z przełomu sierpnia i września 2016 roku.

Ciekawa są reakcje sklepów PC oraz tzw. second-handu. W sklepach już w tej chwili zaczęły się gwałtowne „promocje” i „okazje”. Ceny nowych kart z serii GTX900 obniżane są nawet o 30%. Podobnie reagują użytkownicy kart generacji GTX 900 i póki czas pozbywają się swoich modeli. Ostatnio na znanej internetowej platformie handlowej spotkałem się z kuriozalnym zdarzeniem.  14 osób licytowało używaną GTX970, a tym czasem kilka pozycji niżej podobny, lecz nowy. Ze sklepu GTX970 sprzedawany był za cenę o 31 złoty niższą. W chwili obecnej warto wstrzymać się z zakupami i poczekać na rozwiniecie sytuacji. Przypuszczam, że za dwa miesiące będzie można za identyczną ceną dokonać lepszego zakupu. Sam przyznam, że mojego GTX1070 kupiłem za 2200zł pod koniec lipca. Obecnie najniższa cena tego konkretnego modelu to 1999 zł. Używaną 2 miesiące identyczną kartę można kupić za 1800 zł. Bardzo cenną informacje otrzymałem w czasie rozmowy ze sprzedawcą, gdy kupowałem GTX 1070. Poinformował mnie, że sklepy i hurtownie biorą minimalne ilości wszelkich kart graficznych lub zamawiają wyłącznie na życzenie klienta. To już zdecydowanie oznacza spadki cen starych serii oraz przeszacowania najnowszej generacji, bo kto jak kto ale kupiec musi mieć nosa do interesów i wyczuwania niebezpieczeństwa pozostania z towarem kupionym za zbyt wysoką cenę.

Jak przyszłość czeka najnowszą architekturę nVidii – Pascala? Myślę, że świetlana. Z pewnością te karty graficzne jeszcze długo posłużą graczom. Jak wszyscy wiemy wraz z dopracowywaniem sterowników zwiększa się wydajność. Generalnie już po roku dostajemy softwarowo około 20% więcej wydajności. W następnych latach dochodzą kolejne usprawnienia. Tak dla porównania w teście wyświetlania klatek w grach przeprowadzonym na GTS250 różnica pomiędzy sterownikami 158.24 na WindowsXP (2007 rok), a 341.95 na Windows8.1 (2016 rok) wynosiła dodatkowe 100% dla gier z okresów 2007-2009. Wszystkim posiadaczom karty graficznej z procesorem Pascala gratuluję doskonałego wyboru, a posiadaczom innych kart sugeruję jej zakup w okolicach października-listopada, po jak najszybszym pozbyciu się swoich starszych grafik.