W 2019 r. szósty raz z inicjatywy Przemka Ledziana z Cmentarza przy ul. Zakładowej w Łodzi uniesie się łuna światła. Zapomniane miejsce przypomni, że tutaj spoczywają ludzie.

Trudne życie, brak pamięci po śmierci zabolało Przemka sześć lat temu. Drewniane Krzyże, sporo tabliczek z napisem NN. Dlaczego? Postanowił zorganizować grupę znajomych, którzy wraz z nim uporządkują mogiły, zapalą znicze. Początki nie były łatwe. Akcja nie przybrała takiego rozmiaru, o której marzył. Nie przestanę, będę próbował w kolejnych latach- wyznał. Z całych sił pukał do ludzkich serc prosząc o wsparcie. Kontakty z władzami miasta, mediami przynosiły oczekiwane efekty.

Z roku na rok Akcja „Zapal Światełko Pamięci” skupia coraz więcej osób.

W ustalonym dniu spotykają się na cmentarzu. Przybywa zniczy, kwiatów na usypanych z kopców grobach.

Wielu z nas w okresie poprzedzającym Święto Zmarłych przeszywa refleksja nad sensem życia. Przywołujemy w pamięci tych, którzy zakończyli ziemską pielgrzymkę. Tęsknimy za rozmową, bliskością. Pamiętamy. Niestety tysiące osób nie miało łatwego życia. Domem była ławka. Dobytek trzymali w reklamówce. W ośrodkach dla bezdomnych nie zawsze potrafili się odnaleźć. Spora grupa nie daje rady przetrwać życiowych upadków. Rozpacz topią w alkoholu. Z czasem zostaje tylko dwoje, troje znajomych, którzy wspólnie wegetują. Już nie potrafią wrócić do społeczeństwa.

Wiele razy próbowali, ale pogarda płynąca z różnych stron zniechęciła.Odchodzą w ciszy, samotnie. Może tylko ten Przyjaciel z ławki wspiera w ostatnich godzinach. Trzyma za rękę, modli się. Pogrzeb państwowy na „smutnych cmentarzach” nie ma oprawy. Jeden Przyjaciel nad usypanym kopcem roni łzy.

 

fot. Przemek Ledzian – organizator

Czekaj tutaj na mnie. Jak przyjdzie mój czas pochowają niedaleko. Ty już nie zapłaczesz.

Stawia maleńki znicz. Wraca do siebie. Na ławkę. Odwiedzałby częściej, ale z „domu” na cmentarz spory odcinek drogi. Nie dojdzie, nie dojedzie.

Godność należy się każdemu człowiekowi za życia, jak i po śmierci. Zadbajmy wspólnie o poszanowanie, dyskretny znak dobra wobec tych zapomnianych. Groby naszych bliskich zapewne zostaną pięknie przybrane wieloma akcesoriami. Jeden ze zniczy postaw na mogile, na której oznak pamięci brakuje. Niech te płomienie dobra wzbijają się ku górze w całym kraju. Oddajmy szacunek bezradnym za życia, zapomnianym po śmierci. Piękna akcja Przemka niech wskrzesi w nas wrażliwość, którą każdy z nas w sobie posiada. Ten młody, niepełnosprawny chłopak sprawił, że w roku 2018 na tym smutnym cmentarzu odprawiona została Msza z udziałem Arcybiskupa Grzegorz Ryś, wiernych.

https://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/lodz/msza-za-bezdomnych-samotnych-bezimiennych-na-cmentarzu-pw-wszystkich-swietych/znfwbmw Na kopcach stanowiących groby zapłonęło setki zniczy.

Moje marzenie się spełniło- mówi Przemek. Tak bardzo chciałbym, żeby w tych dniach rozważań, refleksji  żadna mogiła nie została opuszczona akcentem szacunku wobec bliźniego…

Spotkajmy się 29 października, godz. 10.00; Cmentarz, ul. Zakładowa Łódź ( przy Kaplicy cmentarnej). Proszę w imieniu Przemka i razem z nim.

Wieczny odpoczynek racz im dać Panie, a światłość wiekuista niechaj im świeci.

 Niech odpoczywają w pokoju wiecznym.

Amen