„Istnieją niepodważalne dowody potwierdzające tezę, że przed 11 września na rynku opcji zawierano wiele niezwykłych transakcji, co każe przypuszczać, iż terroryści i osoby z nimi związane grały na giełdzie, wykorzystując poufną wiedzę o zaplanowanych atakach” – Allen M. Poteshman, Uniwersytet Illinois w Urbana-Champaign, 2006.

John Mulheren zachował zimną krew, podczas uderzenia samolotu na World Trade Center. Kiedy zobaczył płonące wieżowce natychmiast siadł do komputera i szybko wyzbywał się kontraktów terminowych na indeks S&P 500. W ciągu 90 minut między zamachem a zamknięciem giełdy zarobił 7 mln dolarów.

Mulheren to znany trader z Wall Street. Wraz z Jamesem Rickardsem pomagał CIA w zrozumieniu prawdy o olbrzymich transakcjach dokonanych przed 11-09-2001 rokiem.

Zarobili 640 mld dolarów na WTC

Zaplecze finansowe Al-Kaidy stanowili bogaci Saudyjczycy, dla których inwestowanie było intratnym zajęciem. Doskonale znali funkcjonowanie mechanizmów na NYSE. Wziąwszy pod uwagę znane fakty, na transakcjach zarobili nie tylko terroryści Al-Kaidy. Za dużo poszlak wskazuje na „robotę wewnętrzną”, aby można winić tylko Al-Kaidę.

Wiele osób pracujących w wieżowcach WTC dostawało informacje o pozostaniu w domu 11-09-2001 roku. Informacja ta pojawiła się w pierwszych dniach po zamachu, kiedy przerażeni ludzie spontanicznie wyrażali opinie. Nigdy tego wątku nie zbadano.

Dlatego należy przypuszczać o wykorzystaniu informacji na temat ataku, przez wiele korporacji i traderów z Wall Street. 640 mld dolarów trafiło do wielu rąk.

W jaki sposób zarobili miliardy dolarów?

Wykorzystano do spekulacji między innymi akcje American Airlines i United Airlines, operatorów czterech lotów uprowadzonych 11 września. Akcje firm notowane były na nowojorskiej giełdzie NYSE. 6 i 7 września dwunastokrotnie wzrosła ilość transakcji w porównaniu do średniej. 10 września liczba transakcji na spadek przewyższała sześciokrotnie liczbę transakcji na wzrost.

Jak to działa?

Traderzy wiedząc o zaplanowanym zamachu grali na spadki wielu akcji w tym, United Airlines i American Airlines. Wiedzieli o zbliżającym się krachu giełdowym, dlatego wybrali akcje tych firm, które osiągnęły największe dno. Zajęli pozycję krótką inaczej shortowanie waloru, czyli zarabiają wtedy, kiedy akcje waloru idą w dół.

Shortowanie waloru polega na pożyczeniu akcji od maklera i sprzedaniu ich na rynku. Po upływie określonego czasu – spadku akcji, inwestor odkupuje akcje i zwraca maklerowi. Jeżeli akcje spadły to inwestor kupi je na rynku po cenie niższej, niż je sprzedał. Różnica stanowi zysk. Aby zwielokrotnić zyski stosuje się dźwignie finansową. (iFOREX zapewnia dźwignie do 100: 1).

Powiedzmy: osoby, które wiedziały o zamachu, inwestowały 1 mln dolarów z dźwignią x10. Po dokonanym zamachu i spadku cen akcji inkasowali 10 mln dolarów. Teraz pomyśl, jakie pieniądze mogli zarobić, gdy inwestowali miliardy i używali wysokiej dźwigni?

11 września 2001 roku samoloty United Airlines i American Airlines uderzyły w World Trade Center i Pentagon. Pierwszego dnia po zamachu cena akcji United Airlines spadła o 43%, a cena akcji American Airlines o 40% w stosunku do ostatniego kursu zamknięcia. Tysiące Amerykanów poniosło śmierć. Dziesiątki lub setki osób zarobiło miliardy dolarów. Miliony drobnych inwestorów straciło majątki życia. Firmy inwestycyjne, emerytalne poniosły olbrzymie straty dla swoich klientów.

Czy znaleziono sprawców przekrętu z 11 września 2001 roku?

Komisja wyjaśniająca okoliczności zamachu doszła do następującego wniosku:

„Drobiazgowe dochodzenie przeprowadzone przez Komisje Papierów Wartościowych i Giełd, FBI oraz inne agencje nie doprowadziły do ujawnienia dowodów świadczących o tym, że osoby posiadające poufne informacje o planowanych zamachach czerpały dzięki nim zyski z transakcji na rynku papierów wartościowych.”

W kilka dni po zamach Bin Laden powiedział pakistańskiemu dziennikarzowi:

„Straty na Wall Street sięgnęły 16%. Mówi się, że to rekordowa wartość nie notowana od czasu utworzenia rynku papierów wartościowych 230 lat temu. (…) Wartość brutto obrotu na tym rynku sięga 4 bln dolarów. Jeżeli pomnożymy tę kwotę przez 16%, to okaże się, że straty inwestorów giełdowych wyniosły 640 mld dolarów”.

Nigdy nie znaleziono sprawców dokonanego przekrętu.

Dlaczego?

Ponieważ w grupie „Proroctwo” utworzonej przez CIA do zbadania przekrętu finansowego, wzięło udział prawie 200 zawodowych finansistów, w tym dyrektorzy giełdy, menedżerowie funduszu zabezpieczającego, nobliści i maklerzy, a także specjaliści od technologii i analitycy systemów. Byli to przedstawiciele takich korporacji jak: Morgan Stanley, Deutsche Bank, Goldman Sachs.

Jeżeli CIA chciała uczciwie zbadać kradzież 640 mld dolarów, to należało zatrudnić analityków będących poza systemem finansjery.

W takim przypadku zaistniała znana reguła : „ręka rękę myje”.

 

źródło: analiza własna. Dane zaczerpnięto z książki „śmierć pieniądza” – Jamesa Rickardsa. Jednak nie zgadzam się z wieloma opiniami autora. Jedna z nich twierdzi, że bzdurą jest obwiniać rząd i agencje rządowe za WTC. W innej części książki autor chełpił się współpracą z przedstawicielami Goldman Sachs, czyli korporacji, która wywołała wiele zapaści finansowych, w tym dokonała ataku na polską złotówkę.

 

ekonomia

RobertBrzoza.pl

P.S. Chcesz otrzymywać bezpłatną analizę geopolityczną? Jest nas już około 4 tysięcy osób. Zobacz => szokwiedzy.pl/brzozanews